The Executioner

Tytuł: The Executioner (Jiphaengja, 집행자)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2009

Czas trwania: 98 min

Reżyseria:  Choi Jin-Ho

Scenariusz: Kim Young-Ok

Obsada: Cho Jae-Hyun, Yoon Kye-Sang, Park In-Hwan, Cha Soo-Yeon, Cho Seong-Ha, Jeon Mi-Sun, Jeong Kyeong-Ho

Gatunek: dramat, więzienny.

Prawo do życia i śmierci

Filmy o tematyce więziennej nie mają zbyt wielkiego pola popisu na gruncie oryginalności. Zazwyczaj dotyczą skazanych (słusznie, bądź też nie) i skupiają się na przystosowywaniu się więźnia do nowej rzeczywistości, do tego należy dodać relacje z współwięźniami i plan ucieczki. Mając na uwadze taki rozwój wydarzeń, oglądając The Executioner, spotkała mnie miła niespodzianka. Gdyż film dotyczy nie tyle sytuacji skazanych, co uniwersalnych wartości, takich jak życie i prawo do jego odbierania umocowanego prawem.

Czytaj dalej

9 Souls

1. Dane podstawowe. ナインソウルズ

Tytuł: 9 Souls (ナインソウルズ)

Kraj: Japonia

Rok produkcji: 2003

Czas trwania: 120 min

Obsada: Matsuda RyuuheiInoue JunKunimura Jun

Gatunek: dramat, więzienny.

2. Fabuła.

Dziewięciu więźniów z wysokimi wyrokami zbiega z więzienia. Kradzionym samochodem kierują się na poszukiwania tajemniczego skarbu, o którym wspominał jeden z ich współwięźniów. Jak się okazuje oprócz skarbu pragną także uzyskać akceptację, przebaczenie społeczeństwa i swoich bliskich.

3. Muzyka.

Sporo dynamicznych, rockowych motywów. Soundtrack bardzo dobrze komponuje się z obrazem, umiejętnie wykorzystywano muzykę zarówno jako tło, ale także jako ,,uczestnika” wydarzeń.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Głównych postaci jest sporo, bo aż dziewięć. Wszyscy stanęli na wysokości zadania. 9 souls to kolejny film z udziałem Matsuda Ryuuhei (4.6 Billion Year LoveAoi Haru), który widziałam. I chociaż każda jego rola wydaje mi się taka sama, a jego bohaterowie wyprani z emocji – ma on w sobie coś takiego, co sprawia, iż bardzo dobrze mi się ogląda go na ekranie. 9 souls nie jest wyjątkiem. Kaneko Michiru (w którego rolę wcielił się Matsuda) przez większość filmu jest gdzieś z boku, poza głównym nurtem fabularnym, jednak w końcowej scenie jest przerażający i niezwykle sugestywny w swoich poczynaniach. Kontrast pomiędzy bezwzględnym zachowaniem więźniów a ich stosunkiem do najbliższych osób dotyczy wszystkich głównych postaci. Mimo swoich czynów próbują odnaleźć przebaczenie i akceptację u tych, na których im najbardziej zależy.

5. Wykonanie techniczne.

Reżyserem 9 souls jest nie kto inny jak Toyoda Toshiaki – reżyser Aoi Haru. Widać podobieństwa w realizacji pomiędzy tymi dwoma tytułami. Między innymi świetna oprawa muzyczna, kadrowanie, wielopłaszczyznowość obrazu i symbolika przekazu. Film utrzymany w dość oszczędnej scenografii, ale ten minimalizm środków kapitalnie współgra z elementami absurdu, które widzimy na ekranie.

6. Ogólna ocena.

9 souls to film, który bardzo dobrze wpasowuje się w moje upodobania. Cenię sobie wielopłaszczyznowych bohaterów, symbolikę, dobrą oprawę muzyczną i przewagę treści nad wykorzystanymi środkami. Wszystkie te elementy są obecne w opisywanym tytule. Może kilka słów o symbolice. Mimo wciąż skąpej znajomości kultury wschodu z tego co wiem, to liczba 9 postrzegana jest jako przynosząca szczęście i długie życie (jeżeli mylę się to proszę o sprostowanie). W związku z taką interpretacja nasuwa mi się następujące odniesienie do tematyki filmu – otóż tytułowe 9 dusz, czyli więźniowie, póki razem uciekają, podróżują rozsypującym się samochodem, póty czują się spokojnie, bezpiecznie, a sam nastrój filmu jest w dużej mierze komediowy. Niestety sytuacja zmienia się diametralnie, gdy poszczególni bohaterowie odłączają się od grupy i ruszają swoją własną drogą, próbując w pojedynkę odnaleźć szczęście. Klimat filmu staje się bardziej przygnębiający, ciężki, widzimy jak bohaterowie kolejno dążą do autodestrukcji. Okazuje się, że z więzienia, tego w dosłownym znaczeniu, można uciec bez problemu, jednak prawdziwe więzienie to świat, w którym żyjemy. Świat pełen konwenansów, stereotypów, niezrozumienia a nade wszystko samotności. Dla mnie 9 souls to dosadny, przygnębiający film właśnie o samotności, o jej znaczeniu i wpływie na jednostkę. Widać to najlepiej przy ostatniej scenie zbrodni, gdy Kaneko Michiru spogląda przez okno i widzi pustkowie. Człowiek w obliczu świata, który go wyklucza, jest całkiem sam. Jest sporo absurdu i scen, które wydają się być odrealnione – np. ekskluzywny dom publiczny (?) na środku pustkowia, albo scena w restauracji, gdy nasi bohaterowie noszą dziwaczne maski. Nie obyło się bez brutalnych, dosadnych scen np. zbrodnia Michiru, albo ,,obcowanie” z owcą…Tak czy inaczej, gorąco polecam zapoznać się z tym tytułem zwłaszcza dojrzalszym widzom. Filmy takie jak ten są wartościowe przez wzgląd na to, iż każdy widz może z nich wydobyć coś dla siebie, indywidualne przesłanie. 9 souls klimatem, a także fabułą przypomina koreański Holiday, i chociaż sporo je różni to osoby, którym podbał się Holiday9 souls nie uznają za stratę czasu.

Ocena: 8+/10