Love Shuffle

ラブシャッフル

1. Dane podstawowe.

Tytuł: Love Shuffle (ラブシャッフル)

Kraj: Japonia

Rok produkcji: 2009

Liczba odcinków: 10

Czas trwania odcinka:

Reżyseria: Nobuhiro DoiDaisuke YamamuroToshio Tsuboi

Scenariusz: Shinji Nojima

Obsada: Hiroshi TamakiKarinaShota MatsudaDaigoYuriko YoshitakaHijiri KojimaShihori KanjiyaShosuke Tanihara

Gatunek: romans, komedia, dramat.

2. Fabuła.

Trzech mężczyzn – Kei Usami, Ojiro Sera, Masato Kikuta oraz kobieta – Airu Aizawa mieszkają na tym samym piętrze ekskluzywnego apartamentowca w Tokio. Pewnego dnia winda, którą jadą psuje się i w trakcie oczekiwania na ratunek stwierdzają, iż każde z nich ma problemy miłosne. W związku z tym uzgadniają zasady gry, polegającą na cotygodniowej wymianie partnerów. Ich dotychczasowe związki zostają wystawione na ciężką próbę, a oni sami dowiadują się wielu prawd o sobie.

3. Muzyka.

Już przy piosence z openingu spotkało mnie zaskoczenie. Piosenka rodem z lat 70.-80. Earth, Wind & Fire – Fantasy. jednakże wydaje mi się, że wykorzystane w drami utwory oddzielnie może i nie wzbudzają zachwytu, ale jako całość są spójne i tworzą unikalny klimat.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Bohaterowie stanowią najciekawszy element całej dramy. Oprócz głównej czwórki sąsiadów ważną rolę odgrywają ich partnerki/partnerzy. Airu Aizawa jest tłumaczką angielskiego i pomimo satysfakcjonującego życia zawodowego nie potrafi znaleźć odpowiedniego partnera. W jej postać wcieliła się Karina. Airu na zewnątrz jest niezależną i pewną siebie kobietą, ale na całe szczęście nie wstydzi się okazywać swojej dziewczęcej, słodkiej strony. Airu spotyka się z bogatym biznesmenem, który jest w niej bez pamięci zakochany, ale kobieta chce z nim zerwać. Kolejną postacią kobiecą jest nastoletnia Hayakawa Kairi (Yuriko Yoshitaka), będąca podopieczną Masato Kikuta. Dziewczyna jest zamknięta w sobie, małomówna, niestabilna psychicznie. Jako Kikuta Masato możemy oglądać weterana japońskich dram – Shosuke Tanihara. Psychiatra jest tajemniczą postacią, która jest kreatorem ,,Love Shuffle” i bynajmniej nie jest to gra bezcelowa.  Kagawa Mei (Shihori Kanjiya) to córka bogatego biznesmena i narzeczona Kei Usami. Jest nieśmiała i delikatną kobietą, ale dołącza do gry, gdyż  nie jest przekonana czy to właśnie Kei jest jest pisany. Większość dramy oscyluje wokół postaci Kei Usami (Hiroshi Tamaki). Kei to typowy salaryman, który wraz z zaręczynami z Mei z pracownika niskiego szczebla awansuje na stanowisko kierownicze. Ma wielkie ambicje, choć niekoniecznie pokrywają się one z jego umiejętnościami. Sam do końca nie wie czego chce od życia, wydaje mu się, że zna Mei na wylot, ale ta potrafi go zaskoczyć i ukazać stronę, której nigdy by się nie spodziewał. Nie ukrywam, że do obejrzenia dramy skłonił mnie Matsuda Shota (Liar Game) w obsadzie. Jako niepoprawny podrywacz i do tego fotograf wypadł świetnie. Rola uwodziciela pasuje do niego jak ulał. Jego partnerką jest żona polityka – Reiko Kamijyo (Hijiri Kojima). Wytworna kobieta, która zwraca uwagę jedynie na wygląd. Dołącza do Love Shuffle podczas gdy jej mąż wyjeżdża w podróż biznesową. Chyba nikogo nie pominęłam. Odnośnie postaci drugoplanowych to przewija się ich kilka, ale nie odgrywają większej roli.

5. Wykonanie techniczne.

Tutaj mam problem, ponieważ drama podobała mi się pod względem wizualnym, chociaż tak naprawdę nie oferuje w tej kwestii niczego nowego, oryginalnego. Ot, przyzwoicie zrealizowana drama. Nie wiem czy oglądałam taką wersję czy faktycznie w całej dramie wykorzystano jakiś ,,filtr ocieplający kolory” – nie wiem jak to fachowo się określa, więc proszę o wybaczenie 😀 Urzekły mnie niektóre detale jak np. samochód garbus Airu, pracownia Ojiro, pokój Kairi.

6. Ogólna ocena.

Przy Love Shuffle spotkało mnie miłe zaskoczenie. Jeśli chodzi o japońskie dramy to zdecydowanie bardziej odpowiadają mi dramaty niż komedie, czy też komedie romantyczne. Jednakże tutaj mamy misz-masz gatunkowy. Praktycznie każda z postaci skrywa jakiś mrok, tajemnicę, bolesną przeszłość, więc wraz z kolejnymi odcinkami poznajemy obawy i pragnienia poszczególnych bohaterów. Brzmi poważnie, prawda? I tak jest, ale gdy atmosfera robi się ciężka wkracza wesoła muzyka oraz Kei&Yukichi wraz z okrzykiem ,,Yay Panda!” oraz zwrotem ,,Powiedz, że to nie prawda Joe”. Bohaterowie tasują się pomiędzy sobą, toteż możemy zobaczyć różne motywy przystąpienia do gry oraz oczekiwania związane z jej wynikiem. Moimi zdecydowanymi faworytami są Ojiro i Kairi. Ich historie wciągnęły mnie od razu, pomimo faktu, że scenariusz skupia się na Airu i Kei. Jest to tytuł obowiązkowy dla wszystkich, którzy nie chcą oglądać kolejnej komedii romantycznej, ale szukają romansu z elementami komedii i wątkami z cięższym wydźwiękiem. Aktorsko może i nie jest to drama najwyższych lotów, ale naprawdę  nie razi przesadna mimika twarzy, czy niepotrzebna gestykulacja. Love Shuffle ma swój klimat  i albo się go polubi, albo nie. Warto dać jej szansę przez wzgląd na świeżą fabułę i ciekawe postacie, a także intensywność każdego odcinka. Ja jestem zdecydowanie na tak.

Ocena: 7+/10

Liar Game 2 + The Final Stage

ライアーゲーム ~シーズン2~

1. Dane podstawowe.

Tytuł: Liar Game 2 (ライアーゲーム ~シーズン2~)

Kraj: Japonia

Rok produkcji: 2009

Liczba odcinków: 9 + film

Czas trwania odcinka: 54 min + 133 min

Reżyseria:  Hiroaki MatsuyamaAyako Oki,Kunihiro Nagase

Scenariusz: Tsutomu KuroiwaShinobu Kaitani (manga)

Obsada: Erika TodaShota MatsudaRinko KikuchiKosuke SuzukiMichiko Kichise

Gatunek: thriller, psychologiczny.

2. Fabuła.

Kontynuacja dramy z 2007r. Liar Game.

Kanzaki Nao i Akiyama Shinichi  po raz kolejny stają w szranki z graczami Liar Game. Tym razem ich głównym przecinkiem jest tajemnicza i niepozorna Katsuragi Ryo, która wydaje się dobrze znać z Akiyama Shinichi. Czy i tym razem para Nao i Shinichi wyjdą zwycięsko z gry, która obnaża chciwość i egoizm biorących w niej udział zawodników?

3. Muzyka.

Soundtrack drugiej części nie różni się zbytnio od swojego poprzednika. Po raz kolejny możemy usłyszeć sporo elektroniki, a’la chóralnych motywów np. ten, które świetnie pasują do charakteru dramy i kiedy trzeba budują napięcie. Część utworów się powtarza choćby ten, ale nie jest to jakaś wielka wada, ponieważ generalnie OST z tej dramy uważam za udany.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Obsada jest w większości ta sama co w pierwszej części. Jedynym istotnym wyjątkiem jest postać Katsuragi Ryo – w tej roli Rinko Kikuchi, która bardzo podobała mi się jako małomówny czarny charakter. Podobnie jak Akiyama jest inteligentna i potrafi manipulować ludźmi. Dobrze odzwierciedliła charakter swojej postaci i wydaje mi się, że wiele aktorek wyglądałoby śmiesznie w kapelusiku, sukience z koronki i laską pod ręką, ale w jej przypadku jest inaczej. Kilka słów o głównych bohaterach i znajomych z poprzedniej części. Otóż bardzo ucieszył mnie fakt, iż Kanzaki Nao (Erika Toda) w końcu zaczęła używać głowy do myślenia i zmieniła swoje nastawienie do gry. Co prawda wciąż w środku pozostała naiwną dziewczyną z sąsiedztwa, ale przynajmniej gdy trzeba było potrafiła kierować się sprytem i nie wahała się przed oszukiwaniem innych graczy. W roli Akiyama Shinichi niezmiennie Matsuda Shouta, który świetnie pasuje do tej postaci i jest trzonem całej dramy. Akiyama nadal emanuje stoickim spokojem  oraz pozostaje bacznym obserwatorem wydarzeń. Na całe szczęście znów w obsadzie pojawił się Kosuke Suzuki jako karykaturalny i podstępny Yuji Fukunaga. Jego bohatera zapamiętam na długo, gdyż wniósł do dramy sporo humoru (choć w dość dziwacznej postaci).

5. Wykonanie techniczne.

W przeciwieństwie do zdziwienia, które mnie spotkało w trakcie oglądania pierwszego sezonu, tym razem wiedziałam na co mam być przygotowana. Zapewne dlatego o wiele bardziej przypadła mi do gustu druga odsłona Liar Game. Po raz kolejny zastosowano silnie kontrastowe kolory, zbliżenia, charakterystyczne oświetlenie oraz scenografie rodem z jakiegoś anime. Również na tej płaszczyźnie drama jest jednością, co oczywiście jest atutem o ile komuś przypadła do gustu atmosfera pierwszego sezonu.

6. Ogólna ocena.

Przyznaję, iż przy Liar Game 2 bawiłam się o wiele lepiej niż w trakcie pierwszej części. Gry były ciekawe, nie zabrakło zwrotów akcji oraz ciekawych rozstrzygnięć. Jest to drama przede wszystkim dla osób, które nie obawiają się udziwnień i skrajnie przejaskrawionych, stereotypowych bohaterów. Nie ma tu też głębokich analiz ludzkich emocji, czy też drugiego dna, które zmusi widza do przemyśleń. Liar Game 2 to świetna, dostarczająca rozrywki drama, której teoretycznie ciężki klimat jest rewelacyjnie wyważony elementami humoru oraz groteski. Aktorzy dobrze odzwierciedlili granych przez siebie bohaterów, każdy z nich na swój sposób był w stanie zdobyć sympatię widza. Ciekawym rozwiązaniem okazało się ukazanie finałowej rozgrywki w odrebnym filmie. Zakończenie jest przewidywalne, ale jak najbardziej satysfakcjonujące. Dziwi mnie jedynie, że powstały dwie kolejne odsłony Liar Game właśnie w postaci filmów – według mnie bez Eriki Toda to już nie ta sama seria. Jednak zapewne sięgnę i po te dwa tytuły, gdyż świat Liar Game całkowicie mnie pochłonął. Gorąco polecam osobom, które szukają lekkiego tytułu, przy którym będą mogły po prostu świetnie się bawić.

Ocena: 9/10

Liar Game

ライアーゲーム

1. Dane podstawowe.

Tytuł: Liar Game (ライアーゲーム)

Kraj: Japonia

Rok produkcji: 2007

Liczba odcinków: 11

Czas trwania odcinka: 45 min (ostatni 182 min)

Obsada: Erika TodaShota Matsuda

Gatunek: psychologiczny, thriller, tajemnica.

2. Fabuła.

Na podstawie mangi autorstwa Kaitani Shinobu (甲斐谷忍).

Nao Kanzaki to łatwowierna uczennica, która pewnego dnia zastaje przed drzwiami swojego domu pudło ze 100.000.000 yen’ów. Dowiaduje się także, iż została wybrana do wzięcia udziału w grze ,, Liar Game”. Ze względu na swoje usposobienie nie jest w stanie okłamywać innych, dlatego też dziewczyna zwraca się o pomoc do znanego oszusty Akiyamy Shinichi.

3. Muzyka.

Głównie elektroniczne beat’y, które skutecznie wypełniały przestoje i momenty, gdy toczyły się kolejne rundy gry. Spodobał mi się utwór z openingu. Nie zabrakło także dźwięków podkreślających np. czyiś wzrok, przez co drama stała się  jeszcze bardziej karykaturalna. Pozytywnie zaskoczył mnie ostatni odcinek, który zawierał znany utwór z Requiem for a dream, a także utwory chóralne i operowe.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

W rolę Nao Kanzaki wcieliła się urodziwa Erika Toda. Z informacji które znalazłam wynika, iż drama dobrze odzwierciedla mangę i jej bohaterów. W związku z tym nie będę krytykowała aktorki za taką a nie inną rolę, gdyż wygląda na to, że świetnie odwzorowała swoją bohaterkę. Jednak nie zmienia to faktu, że Nao Kanzaki to bardzo płytka postać, której daleko do realizmu. Jej zachowanie a’la Sierotka Marysia spotęgowano zarówno gestami (ciągłe składanie dłoni z przodu), ale także ubiorem (koronki, falbanki, róż, biel itp.). Dziewczę o krystalicznie czystym sercu, które ślepo ufa ludziom i w każdym widzi dobro. Nie mieści się jej w głowie, że ktoś może działać na jej niekorzyść. Dla jednych może wydawać się wymierającym gatunkiem, a dla innych zwykłą głupiutką dziewczyną, która nic nie wie o życiu i ludziach. Zaliczam się do tej drugiej grupy, gdyż jej naiwność momentami wołała o pomstę do nieba. Chociaż to na Nao Kanzaki  skupia się fabuła, to show skrada jej Shota Matsuda jako Akiyama Shinichi.  Z całego grono pajaców-graczy, to Akiyama przykuwa uwagę widza i zachęca do sięgania po kolejne odcinki. Akiyama Shinichi to znany oszust, który zaraz po opuszczeniu więzienia postanawia pomóc Nao w Liar Game. Wytrawny strateg, błyskotliwy, zawsze opanowany, potrafi zwodzić swoich rywali jak nikt inny, a do tego aura tajemniczości nad jego osobą oraz przeszłością. A to wszystko okraszone dobrą grą Shot’y Matsud’y, do którego postać Akiyamy pasowała jak szyta na miarę. Poza tą dwójką przez dramę przewija się całe mnóstwo postaci drugoplanowych, które określiłabym mianem ,,surrealistycznego cyrku”. O ile w przypadku głównych bohaterów uniknięto grzechu kardynalnego japońskich dram, czyli przesadnej ekspresji, o tyle pozostałe postacie rażą swoją karykaturalnością. Na czoło tego ekscentrycznego zbiegowiska wybija się Yu Tsukahara (Kosuke Suzuki) z ,,grzybem” na głowie wraz ze swoim dzikim śmiechem. Pozostałych graczy nie będę przybliżać, gdyż jest ich zbyt wielu.

5. Wykonanie techniczne.

Wykonanie techniczne jest słabe, ale muszę przyznać, iż pasowało do tej serii. Wystroje wnętrz są ubogie, ale bardzo kolorowe. Podobnie jak różnobarwne odcienie nieba i naturalnego oświetlenia- czerwone, zielone, fioletowe. Reżyseria odpowiednia do klimatu serii, występują zbliżenia na elementy charakterystyczne dla danych postaci (np. złoty ząb), czy też spojrzenia.

6. Ogólna ocena.

Przy niewątpliwych wadach, o dziwo, ,,Liar Game” oglądałam z zainteresowaniem. Gdy już przywyknie się do charakterystycznego wykonania, ekspresji aktorów i przebrnie przez nudnawy początek, to serię można dosłownie pochłonąć. Z przyjemnością sięgałam po każdy kolejny odcinek, a rundy gry były ciekawe i nieprzewidywalne. Nigdy nie było wiadomo kto kogo zdradzi, ponieważ nawet zawierane sojusze nie stanowiły gwarancji zwycięstwa. Przy każdej rundzie widz poznaje przyjętą  strategię, a także jej wdrażanie w życie, co ma nas przekonać o geniuszu strategicznym Akiyamy. Niektóre rozwiązania były dość oczywiste, inne zaskakujące. Drama nosi znamiona psychologicznej, a momentami także thriller’a. Całkiem przyjemna seria o ludzkiej chciwości, bezwzględności, zaślepieniu pieniędzmi, egoizmie. Totalnym przeciwieństwem tych cech jest Nao, która stopniowo pokazuje pozostałym graczom co oznacza zaufanie i wiara w ludzi. Główną zaletą Liar Game jest wciągająca fabuła oraz postać Akiyamy. Odrobinę razi moralizatorski wydźwięk dramy, ale wadę tę skutecznie przyćmiewają inne. Ja przy Liar Game świetnie się bawiłam (no może poza 2-3 pierwszymi odcinkami oraz ostatnim, który ciągnął się w nieskończoność), dlatego też polecam, zwłaszcza jeśli jest ktoś przyzwyczajony do ekspresji Japończyków.

Ocena: 8/10