The Beauty Inside

27232

Tytuł: The Beauty Inside (Byooti Insaideu, 뷰티 인사이드)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2015

Czas trwania: 127 min

Reżyseria: Baek Jong-Yeol

Scenariusz: Kim Sun-Jung, Park Jung-Ye

Obsada: Han Hyo-JooPark Seo-JoonKim Sang-HoKo Ah-SungLee Dong-WookYoo Yeon-SeokLee Beom-SooPark Shin-HyeLee Jin-WookLee Dong-Hwi

Gatunek: romans, fantasy.

Miłość niejedno ma oblicze

Reżyser Baek Jong-Yeol, wcześniej zajmujący się reżyserowaniem reklam, zadebiutował na wielkim ekranie romantycznym filmem fantasy The Beauty Inside. Obraz fabularnie nawiązuje do amerykańskiego filmu z gatunku ,,social film” (czyli filmów krótkometrażowych publikowanych za pomocą portali społecznościowych) z 2012r. o takim samym tytule.

Czytaj dalej

I Need Romance 2

 I Need Romance 2012

1. Dane podstawowe.

Tytuł:  I Need Romance 2 (Romaenseuga Pilyohae 2, 로맨스가 필요해 2)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2012

Liczba odcinków: 16

Czas trwania odcinka: 50 min

Reżyseria: Lee Jung-Hyo

Scenariusz: Jung Hyun-Jung

Obsada: Jung Yu-MiLee Jin-WookKim Ji-SeokKim Ji-WooKang Ye-Sol

Gatunek: romans.

2. Fabuła.

Teoretycznie kontynuacja  I Need Romance, w praktyce po prostu kolejna odsłona miłosnych rozterek kobiet ok. 30.

Joo Yeol-Mae i Yoon Seok-Hyun znają się od dzieciństwa, gdy ich rodzice kupili mieszkanie typu bliźniak. Wraz z upływającymi latami dwójka przyjaciół zakochała się w sobie. Ich związek okazał się bardzo burzliwy i wielokrotnie ze sobą zrywali tylko po to, by po pewnym czasie zaczynać od nowa. W czasie gdy ich poznajemy Joo Yeol-Mae jest kompozytorką muzyki do filmów, a Yoon Seok-Hyun zajmuje się pisaniem scenariuszy. Wciąż mieszkają w bliźniaku i choć nie żyją w formalnym związku, to ich relacje są bardzo bliskie. Nieoczekiwanie do Yoon Seok-Hyun wprowadza się młoda i atrakcyjna scenarzystka Kang Na-Hyun pod pretekstem wspólnej pracy nad nowym projektem. Z kolei zazdrosna Joo Yeol-Mae poznaje właściciela kawiarni – Shin Ji-Hoon, który już od dawna się w niej podkochuje…. Oprócz losów wspomnianej czwórki towarzyszymy miłosnym rozterkom dwóch przyjaciółek Joo Yeol-Mae – Yoon Seok-Hyun oraz Woo Ji-Hee.

3. Muzyka.

Bardzo podobała mi się muzyka, gdyż świetnie wpasowywała się w klimat serii. Sporo romantycznych, delikatnych, alternatywnych brzmień np. 10cm – Only You. Oprócz koreańskojęzycznych utworów wykorzystano także anglojęzyczne – do gustu przypadła mi zwłaszcza Lasse Lindh-I Could Give You Love. Oprawa muzyczna stanowi silny punkt serii i scala się z charakterem dramy.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

UWAGA! Ta część może zawierać spoiler’y (ale z drugiej strony trudno nie przewidywać zakończenia dramy i paringów…).

Tak jak wspomniałam na początku jest to kontynuacja z zupełnie nowymi postaciami. Jedynym bonusem jest cameo  Choi Song-Hyeon i Ha Hyeon-Juczyli sympatyczna parka Kang Hyun-Joo i Yoon Kang-Hee z pierwszej części. Natomiast główną bohaterką dramy jest Joo Yeol-Mae, w którą wcieliła się  Jung Yu-Mi (SilencedCome, Closer). Joo Yeol-Mae jest kobietą, która potrzebuje czuć się kochaną. Jej doświadczenia w sprawach damsko-męskich ograniczają się praktycznie do związku z Yoon Seok-Hyun. Dlatego też nie zdziwiła mnie jej fascynacja Shin Ji-Hoon. Yoon Seok-Hyun to mężczyzna, którego zna od podszewki, przez co trudno oczekiwać elementu zaskoczenia z jego strony. Natomiast Ji-Hoon jest człowiekiem zagadką. Młody biznesmen, przystojny, a do tego romantyk i meloman, czego chcieć więcej? Jung Yu-Miodgrywająca rolę Yeol-Mae nie wywarła na mnie pozytywnego wrażenia. Poza faktem, że bohaterka ta nie zyskała mojej sympatii (jest zbyt zaborcza i egoistyczna w związku), to na domiar złego jej mimika wielokrotnie była nienaturalna. O ile w I Need Romance nie lubiłam głównego bohatera, o tyle tutaj Yoon Seok-Hyun całkowicie podbił moje serce. Początkowo sądziłam, że ulegnie wdziękom scenarzystki, ale w ogóle nie było między nimi chemii, a jedynie relacja uczennica-mistrz. Lee Jin-Wook sprawił, iż jego bohater był wiarygodny zarówno jako szczery do bólu drań, namiętny kochanek, troskliwy przyjaciel, czy też przeuroczy dzieciak. Bardzo fajnie rozpisana w scenariuszu postać i jeszcze lepszy wybór aktora. Ten drugi to Shin Ji-Hoon (Kim Ji-Seok –  The Slave Hunters, Personal TasteEye for an Eye) będący ideałem w każdym calu, do tego stopnia, że wydaje się żywcem wyjęty z marzeń sennych tęskniących za piękną miłością kobiet. Oczywistym jest, iż traci przez to na realizmie, ale właśnie takich bohaterów z syndromem „tych drugich” jest w dramach na pęczki. Ji-Hoon to bohater, którego nie można nie lubić. Ma on wszelkie atrybuty „księcia z bajki”, a do tego trudne dzieciństwo za sobą i niespełnioną miłość w sercu…nic tylko się wzruszać. Denerwowało mnie, że choć zdawał sobie sprawę z tego, że nie zyska miłości Yeol-Mae, to brnął dalej w związek z nią. Zrobił z siebie męczennika za miłość i raczył widza coraz to bardziej poruszającymi minami zbitego psa. W rolę asystentki Seok-Hyun, czyli Kang Na-Hyun, wcieliła się Kim Ye-Won. Z miejsca zauroczyła się w swoim mentorze i próbowała do niego zbliżyć. Na szczęście nie czyniła tego w nachalny sposób, co pozwoliło uniknąć postrzegania jej jako dramowej wiedźmy. Na przestrzeni dramy okazała się nieszkodliwą dziewoją, której bliżej do infantylnego zachowania nastolatki niż młodej kobiety. Nie mogę nie wspomnieć o przyjaciółkach Yeol-Mae. Sun Jae-Gyung (Kim Ji-Woo) jest odpowiednikiem Park Seo-Yeon z  I Need Romance, czyli stanowi istne guru w związkach dla pozostałych. Co ciekawe sama jest mężatką i to ze znanym biznesmenem. Dla kamer są szczęśliwym małżeństwem, ale tak naprawdę nie łączy ich nic prócz papierka. Małżeństwo dla niej jest gwarantem odpowiedniego statusu społecznego, a dla niego kwestią wizerunkową. Jae-Gyung romansuje ze swoim asystentem, ale ciągle unika poważniejszego związku. Natomiast druga przyjaciółka Yeol-Mae to niewinna Woo Ji-Hee (Kang Ye-Sol). Jej bohaterka jest ucieleśnieniem kobiecego ideału Koreańczyków, czyli cicha, słodka, dobra kucharka itp. Ku memu zdziwieniu  Ji-Hee odkrywa w sobie (nieśmiało, bo nieśmiało, ale zawsze…) cechy wyzwolonej kobiety i mimo swojego wizerunku bezbronnej kobiety ma zakusy na kobietę z krwi i kości.

5. Wykonanie techniczne.

Podobnie jak w 1 podobała mi się strona wizualna dramy. Tym razem podniesiono poprzeczkę jeszcze wyżej i efekt okazał się więcej niż zadowalający. Przede wszystkim urzekły mnie wszelkie elementy „stylu romantycznego” a’la retro. Zaczynając od ubiorów, poprzez dekoracje wnętrz, kolorystyka, a kończąc na przecudownym rowerze Joo Yeol-Mae otrzymanym od Shin Ji-Hoon . Reżyseria nie jest schematyczna i dramę ogląda się płynnie. Znów wykorzystano zabieg ukazywania scen w formie zatrzymanych kadrów, ale było tego zdecydowanie mniej niż w poprzedniczce.

6. Ogólna ocena.

Przez większość serii I Need Romance 2 podobała mi się bardziej niż  I Need Romance. Jest tu zdecydowanie mniej humoru i dlatego jako komedia romantyczna, według mnie, drama się nie sprawdza. Już bardziej jestem skłonna uznać, iż jest to romans z elementami melodramatu, gdyż zabawnych scen jest niewiele oraz są tak wplecione w fabułę, że sprawiają wrażenie naturalności, a nie wymuszania danej sytuacji by rozbawić widza. Od strony wizualnej dramę ogląda się o wiele lepiej niż część pierwszą, Jeśli dodać do tego klimatyczną muzykę, to muszę przyznać, iż twórcom udało się dokonać czegoś niebywałego – czyli stworzyć produkt jedyny w swoim rodzaju. Brak tutaj tanich chwytów, przejaskrawiania problemów. Poczynania bohaterów może i czasami denerwują, ale z drugiej strony są wynikiem ich cech charakteru, nie biorą się znikąd. Jedyne co mi przeszkadzało to niechlujne zakończenie. Sam paring nie jest zaskakujący, gdyż od pierwszego odcinka wiadomo do kogo należy serce Yeol-Mae, ale wydawało mi się nieprzemyślane i zrobione na odczepnego. Poza tym nie ukrywam, że spodziewałam się jakiegoś wielkiego dramatu w na finiszu dramy. Aż prosiło się o rozwinięcie pewnego wątku, ale chyba zabrakło czasu antenowego. Dramę jak najbardziej polecam, gdyż ma wiele rozrywki do zaoferowania. Może i widz nie doświadczy tutaj głębokich i odkrywczych dialogów o miłości, czy związkach, ale ze wszystkimi bohaterami można sympatyzować. Losy przyjaciółek  Yeol-Mae są trochę w cieniu, choć i one miały swoje 5 minut. Zaletą jest także fakt, iż do obejrzenia drugiej części nie trzeba znać pierwszej, toteż polecam tę produkcję wszystkim fanom romansów.

Ocena: 8/10