The Slave Hunters

1. Dane podstawowe.

Tytuł: The Slave Hunters (Chuno, 추노)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2010

Liczba odcinków: 24

Czas trwania odcinka: 70 min

Reżyseria: Kwak Jung-Hwan

Scenariusz: Cheon Seong-Il

Stacja: KBS2

Obsada: Jang HyukOh Ji-HoLee Da-HaeKong Hyung-JinLee Jong-Hyeok, Kim Ji-SukSong Dong-Il

Gatunek: akcja, romans, kostiumowy, historyczny, sztuki walki.

2. Fabuła.

Korea, czasy dynastii Joseon, rok 1648. Fabuła dramy skupia się na łowcach niewolników oraz samych niewolnikach. Łowcy zajmują się ściganiem zbiegłych niewolników, a zwłaszcza tych, którzy dopuścili się złamania prawa. Jednym z łowców jest Dae-Gil, który oprócz wykonywania kolejnych zleceń, poszukuje niewolnicy Hye-Won – niegdyś ukochanej kobiety. Dae-Gil oraz dwóch jego towarzyszy – Jang-jun Choi i Wang-Son, rozpoczynają kolejne zlecenie. Tym razem mają schwytać byłego generała, pracującego dla rządu oraz zaufanego doradcę obalonego księcia – Tae-ha, będącego obecnie niewolnikiem posądzonym o zbrodnię, której de facto się nie dopuścił.

Czytaj dalej

Lovers of Haeundae

Tytuł: Lovers of Haeundae (Haeundae Lovers, Haeundae Yeonindeul,  해운대 연인들)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2012

Liczba odcinków: 16

Czas trwania odcinka: 70  min

Reżyseria: Song Hyun-Wook

Scenariusz: Hwang Eun-Kyung

Stacja: KBS2

Obsada: Kim Kang-WooJo Yeo-JeongJung Suk-WonNam Gyu-RiKang Min-KyungLim Ha-RyongLee Jae-YongPark Sang-MyeonKeon IlKim Hye-Eun

Gatunek: komedia romantyczna.

Słońce, plaża i gangsterzy, czyli drama idealna na upalne dni

Kim Kang-Woo to aktor, który od dawna przyciąga mnie do projektów, w których występuje. Nie inaczej było  w przypadku jego ostatniej dramy – Lovers of Haeundae. Początkowo byłam nastawiona sceptycznie do tego tytułu, ale drama ta okazała się całkiem przyjemną rozrywką na letnie lenistwo.

Czytaj dalej

The Innocent Man

1. Dane podstawowe.

Tytuł: The Innocent Man (The Nice Guy Never Seen Anywhere In The World, Sesang Eodiedo Eobneun Chakhan Namja, 세상 어디에도 없는 착한남자, Nice Guy)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2012

Liczba odcinków: 20

Czas trwania odcinka: 70 min

Reżyseria: Kim Jin-Won

Scenariusz: Lee Kyeong-Hee

Stacja: KBS2

Obsada: Song Joong-KiMoon Chae-WonPark Si-YeonKim Young-ChulLee Kwang-SooLee Yoo-BiKim Tae-Hun

Gatunek: melodramat

2. Fabuła.

Kang Ma-Roo to obiecujący student medycyny. Mim o trudnego dzieciństwa, problemów finansowych oraz konieczności opieki chorą siostrą, konsekwentnie dąży do postawionych sobie celów. Mężczyzna związany jest z o kilka lat starszą dziennikarką – Han Jae-Hee, która również ma za sobą tragiczną przeszłość. Pewnej nocy kobieta dzwoni do niego w pilnej sprawie. Ma-Roo zostawia chorą siostrę, a na miejscu okazuje się, że  Jae-Hee zabiła człowieka. Nie myśląc dużo Ma-Roo decyduje się wziąć na siebie winę i zostaje skazany. Po 5 latach odsiadki ponownie spotyka Jae-Hee, która teraz jest żoną wpływowego i o wiele starszego od niej – prezesa Seo. Kang Ma-Roo poprzysięga zemstę, a do tego celu ma mu posłużyć pasierbica Jae-Hee, Seo Eun-Gi.

Czytaj dalej

Gentleman’s Dignity

Tytuł: Gentleman’s Dignity (Shinsaui Poomgyuk,신사의 품격)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2012

Liczba odcinków: 20

Czas trwania odcinka: 70 min

Reżyseria: Shin Woo-CheolKwon Hyuk-Chan

Scenariusz: Kim Eun-Sook

Stacja: SBS

Obsada: Jang Dong-GunKim Ha-NeulKim Su-RoKim Min-JongLee Jong-HyukYoon Se-AhKim Jung-NanYoon Jin-YiLee Jong-Hyun

Gatunek: komedia romantyczna

40-latkowie z mózgami gimnazjalistów

Gdy tylko dowiedziałam się, iż na mały ekran po 10-letniej przerwie powraca znany koreański aktor Jang Dong-Gun (My WayTae Guk Gi: The Brotherhood of War, The Coast Guard) – nie pozostawało mi nic innego jak oczekiwać na premierę Gentleman’s Dignity. Niestety spotkał mnie przeogromny zawód, gdyż drama zamiast zapadającym w pamięci pokazem fajerwerków okazała się niewypałem.

Drama przybliża losy czwórki przyjaciół z czasów licealnych. Panowie są ok. 40-stki, bardzo cenią swoją przyjaźń i ani myślą o ustatkowaniu się. Głównym bohaterem jest architekt Kim Do-Jin, który wraz z Im Tae-San prowadzi biuro projektowe. Z kolei trzeci z przyjaciół to prawnik Choi Yoon, a czwarty – żyjący na utrzymaniu żony – Lee Jung-Rok. Wszyscy zmagają się z problemami w życiu uczuciowym.

Kim Do-Jin (Jang Dong-Gun) pewnego dnia poznaje urodziwą nauczycielkę Seo Yi-Soo (Kim Ha-Neul, Road No. 16 Years in LoveBlind) . Tak oto niepoprawny playboy postanawia zdobyć serce jakże niewinnej kobiety, nieobeznanej ,,w tych sprawach”. Wątek tej pary był zdecydowanie najnudniejszy. Doprawdy nie mogłam znieść tej całej dziecinady, gdyż oboje powinni choć odrobinę być wiarygodni i zachowywać się jak na dorosłych ludzi przystało. Jest to drama, więc naprawdę nie oczekiwałam namiętności, jednakże nasze gołąbki bardziej przypominały nastolatków niż osoby dojrzałe emocjonalnie. Te ich wieczne podchody i niedomówienia przyprawiały mnie o białą gorączkę. Szczytem było wtrącenie wątku ,,dziecka, o którego istnieniu nikt nie wiedział” – po scenarzystce Secret Garden  oczekiwałam czegoś więcej. Sytuacje częściowo ratują pozostałe paringi. Związek Im Tae-San (Kim Su-Ro) z divą, pragnącą zostać zawodową golfistką – Hong Se-Ra (Yoon Se-Ah), przeżywa kryzys, a na domiar złego dużo młodsza siostra mężczyzny – Im Meari (Yoon Jin-Yi) oświadcza, iż jest zakochana w jego przyjacielu – prawniku Choi Yoon (Kim Min-Jong). Im Meari mogłaby być jedną z ciekawszych postaci w obsadzie, gdyby nie zrobienie z niej tuptającej nóżką dziewczynki, która skomle o litość i uczucie dwa razy starszego wdowca… Ostatnia  z par – Lee Jung-Rok (Lee Jong-Hyuk) i bogata bizneswoman Park Min-Sook (Kim Jung-Nan), to bohaterowie całej dramy. Doprawdy, gdyby nie oni nie dobrnęłabym do dostatniego odcinka, ponieważ ich wątek jako jedyny mnie zaciekawił.  Jednakże i tutaj nie obyło się bez ciągłego powtarzania schematu o zdradzaniu żony, ale przynajmniej tłumaczenia Lee Jung-Rok były zabawne. Ich kłótnie i straszenie przez Park Min-Sook rozwodem były przekomiczne. Ciężko mi narzekać na dobór aktorów, gdyż zagrali swoje. Po prostu z tego scenariusza nie dało się wyciągnąć więcej. Postacie są płaskie, nie rozwijają się, ich życiowe dylematy nijak się mają do wieku i powagi ich statusu społecznego (w końcu to wykształceni, zamożni ludzie!). Odrobinę raziło mnie robienie z bohaterów istnych bożyszczy tłumów... (Mam wrażenie, że jeżeli już przyjęto taką koncepcję to można było dać angaż przystojniejszym panom). Nawet pomijając fakt ich zewnętrznego wyglądu – ich zachowanie nie zachęca raczej do bliższej znajomości.

Odnośnie wykonania nie mam zbyt wiele do powiedzenia. Bez bicia przyznaję się, że dramę widziałam wieki temu (oglądałam na bieżąco wychodzące odcinki). Nie pamiętam by cokolwiek zwróciło moją szczególną uwagę – czy to w reżyserii  czy też w wykorzystanej ścieżce dźwiękowej. Warto wspomnieć o ciekawym zabiegu – każdy odcinek rozpoczyna się kilkuminutową sytuacją przyjaciół ze szkolnych czasów  Pierwsze co rzuca się w oczy to to, iż aktorzy (w końcu już po 40-stce) wcielają się w role nastolatków. Nie wiem czy miało to wzmóc komizm, czy po prostu twórcy nie chcieli angażować młodszych aktorów, ale przynajmniej było zabawnie.

Ciężko oceniać mi takie tytuły jak  Gentleman’s Dignity. Obsada jest naprawdę ciekawa (no może poza Kim Ha-Neul, która z wiekiem traci mój kredyt zaufania do niej), pomysł również nie najgorszy – w końcu w ilu innych dramach akcja skupia się na rozterkach miłosnych 40-latków? Jednak zabrakło mi realizmu w postępowaniu i zachowaniu bohaterów oraz nadaniu postaciom więcej osobowości i charyzmy. Oczywiście były momenty zabawne, a pierwszych kilka odcinków  ogląda się z przyjemnością, ale im dalej w fabułę tym częściej zdarzają się przestoje. Być może mniejsza liczba odcinków podziałałaby na plus dramy… Osobiście zawiodłam się, ale i moje oczekiwania były wysokie. Trudno powiedzieć mi jednoznacznie czy polecam ten tytuł, czy też nie. Prawdopodobnie to nie typ dramy dla mnie, gdyż nie lubię, gdy z dojrzałych ludzi na siłę robi się nierozgarniętych życiowo gimnazjalistów…

Ocena: 5/10

Vampire Prosecutor 2

뱀파이어 검사 2

Tytuł: Vampire Prosecutor 2 (Baempaieo Geomsa 2, 뱀파이어 검사 2)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2012

Liczba odcinków: 11

Czas trwania odcinka: 60 min

Reżyseria: Yoo Sun-Dong

Scenariusz: Han Jung-HoonKang Eun-Sun

Stacja: OCN

Budżet: ok. 4,4 mln $

Obsada: Yeon Jeong-HunLee Young-AhLee Won-JongLee Kyeong-YeongKim Joo-Young

Gatunek: kryminał, tajemnica, fantasy, akcja.

Wampiryzmu po koreańsku ciąg dalszy

Wampirzy prokurator – Min Tae-Yeon, powraca wraz z drugim sezonem Vampire Prosecutor. W kolejnej odsłonie doszło do kilku zmian – zarówno zza kamery w postaci nowego reżysera, jak i przed kamerą – czyli pojawienie się koronera Jo Jung-Hyun. Czy kontynuacja okazała się równie udana co poprzednik? Osobiście spotkało mnie rozczarowanie, jednakże to wciąż solidna drama kryminalna z wątkiem fantasy w tle.

Czytaj dalej

Bridal Mask

Gaksital

1. Dane podstawowe.

Tytuł: Bridal Mask (Gaksital, 각시탈)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2012

Liczba odcinków: 28

Czas trwania odcinka: 70 min

Reżyseria: Yun Seong-Sik

Scenariusz: Huh Young-Man (manhwa), Yoo Hyun-Mi

Budżet: ok. 9mln $

Obsada: Joo WonJin Se-YeonPark Gi-WoongHan Chae-Ah

Gatunek: akcja, kostiumowy, romans, sztuki walki, historyczny.

2. Fabuła.

Lata 30. XXw. Korea znajduje się pod okupacją Cesarstwa Japonii. Lee Kang-To jest jednym z Koreańczyków, którzy postanawiają służyć Cesarstwu jako oficer na posterunku policji. Szansę awansu upatruje w aresztowaniu nieuchwytnego do tej pory Robin Hooda Korei, czyli Gaksital’a. Lee Kang-To przeżywa szok, gdy poznaje tożsamość zamaskowanego obrońcy ludności koreańskiej. W tle odbywa się walka o wpływy, wyzwolenie Korei, a także miłość…

3. Muzyka.

Oprawa muzyczna jest nierówna. O ile np.  w scenach w klubie możemy usłyszeć rytmy rodem z lat 30., o tyle w trakcie walk, pojedynków raczy się widza współczesnymi beatami, które w ogóle nie pasowały mi do koncepcji dramy oraz najzwyczajniej w świecie irytowały.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Bridal Mask to drama, która cieszyła się dużym zainteresowaniem w Korei, a co za tym idzie – kolejne odcinki notowały zwyżkowe raitingi. Wielu dramomaniaków zachwycało się grą aktorską głównych aktorów, ale nie wszystko działało bez zarzutu w tej materii. Obsada była dla mnie zagadką, gdyż zdecydowano się na stosunkowo młodych aktorów bez pokaźnego dorobku dramowego czy też filmowego. W rolę Lee Kang-To wcielił się Joo Won, który zyskał sobie po emisji Bridal Mask całą rzeszę fanek… Bardzo podobała mi się jego postać z początku serii. Idealnie nadaje się do ról ,,bad guy’ów” i playboy’ów. Jako charyzmatyczny, pewny siebie i nie cofający się przed niczym bohater zaimponował mi swobodą gry. Nie widać było przesadnej mimiki w trakcie wybuchów emocji, złoszczenia się. Niestety im dalej w las tym z Lee Kang-To ,,z pazurem” staje się ciepłą kluchą bez polotu. A wszystko to z powodu…tak, tak miłości, ale wcześniej rodzinnej tragedii. Niespecjalnie przekonywały mnie także jego łzy… Nie będzie tajemnicą jeśli napiszę, że Lee Kang-To staje się w końcu Gaksitalem i rozpoczyna żmudne starania o wyzwolenie Korei. Oprócz bycia dzielnym, niezwykle sprawnym bojownikiem o wolność, działającym na dwóch frontach (oczywiście dla zmyłki) odnajduje czas na miłość do Mok Dan, z  którą (a jakże) łączy go wspólna przeszłość. Jako najlepszego przyjaciela Lee Kang-To, a później wroga możemy oglądać Park Gi-Woong. Kimura Shunji, bo o nim mowa, jest Japończykiem, ale przez wzgląd na pozycję ojca, mieszka i pracuje jako nauczyciel muzyki w Korei. Jest nieśmiałym, grzecznym, zawsze uśmiechniętym chłopcem do rany przyłóż, który skrycie podkochuje się w Mok Dan. Jednakże i on przechodzi drastyczną zmianę – wraz ze śmiercią brata ogarnia go żądza zemsty. Zatraca się całkowicie i skupia na schwytaniu Gaksital’a bez względu na wszystko. Z niewinnego i dobrodusznego nauczyciela przeistacza się w bezwzględnego oficera policji, który nie zawaha się zabić dla sprawy. Shunji  to chyba najtragiczniejsza postać w dramie. W pewnym momencie zdaje sobie sprawę jak bardzo się zmienił, jak daleko się posunął dla zemsty, jednak jest już za późno by wrócić. Jego jedynym łącznikiem ze sobą z przeszłości jest Mok Dan… Dlatego też nie dziwi jego przywiązanie do niej i  niekończące się próby trzymania jej blisko siebie. Park Gi-Woong podołał roli, ale niejednokrotnie przesadzał ze złością w oczach, choć z drugiej strony muszę mu oddać, że płakać na ekranie to on potrafi. Odnośnie pań to w rolę Mok Dan wcieliła się młodziutka Jin Se-Yeon. Nie owijając w bawełnę – to najsłabsze ogniwo w obsadzie. Nie przekonała mnie zupełnie do swojej bohaterki, jej mimika twarzy często była albo przesadzona albo nieadekwatna do danej sytuacji. Sama postać Mok Dan nie jest taka zła, gdyż jej historia bez zgrzytów wtapiała się w dążenia wyzwoleńcze – poprzez chociażby jej ojca. Druga z pań, która dołączyła do czworokątu (choć na upartego to nawet pięciokątu) miłosnego to Han Chae-Ah jako Chae Hong-Joo. Jedna z dwóch moich ulubionych postaci (obok Shunji). Jej losy poznajemy pobieżnie, ale każde jej działanie jest uzasadnione. Chae Hong-Joo jest adoptowaną córką japońskiego bossa, stojącego na czele tajnej organizacji. Piękna, zmysłowa, elegancka, a przy tym przebiegła – kto by pomyślał, że i ją trafi strzała Amora… Nieoczekiwanie okazuje się, że wiele zawdzięcza Lee Kang-To. Postaci drugoplanowych nie jestem w stanie zliczyć. Wiele się dzieje, wiele wątków zostaje poruszonych, a co za tym idzie – praktycznie każdy odcinek niesie ze sobą nowych bohaterów.

5. Wykonanie techniczne.

Bridal Mask to pierwsza drama historyczna, którą oglądałam, a której akcja ma miejsce w latach 30. W związku z tym ciekawiły mnie wszelkie wystroje wnętrz, kostiumy i klimat tamtych lat. Spotkało mnie drobne rozczarowanie, ale chyba po prostu zbyt wiele wymagałam. Na plus z pewnością są ubiory zarówno pań, jak i panów oraz wystroje wnętrz, meble, dodatki. Niezliczone garnitury, garsonki,  kapelusze, biżuteria – jak na oko takiego laika to wyszło całkiem nieźle. Jednakże od miasta aż biło sztucznością.  Co prawda starano się, aby ulice żyły swoim życiem, mieszkańcy przechadzali na drugim/trzecim planie, ale…zabrakło wykończenia, szlifu – może to wina dramowej reżyserii? Sama reżyseria jest przyzwoita, ot nie dopatrzyłam się wpadek, ale też kadry czy też lokacje nie powaliły na kolana. Zastrzeżenia mam także do układów walk  w stylu ,,jestem mistrzem sztuk walk i tak nic mi nie zrobicie” – na dłuższą metę walki były powtarzalne i za bardzo reżyserowane…. Zdziwił mnie poziom brutalności dramy – mamy mnóstwo śmierci, samobójstwa, rany kłute  postrzały  tortury – ale oczywiście uważam to za atut.

6. Ogólna ocena.

Pod wieloma względami Bridal Mask jest dramą wyjątkową i z pewnością godną polecenia poszukiwaczom czegoś innego niż komedia romantyczna. Pomimo całej mojej sympatii do większości bohaterów, a także rozbudowanej, przemyślanej fabuły – w wielu momentach się nudziłam. Wątek konspiracyjny, owszem, był ciekawy, ale gdy się pojawił. Później nastąpiło niefortunne powtarzanie schematów. Nie interesowało mnie kto, jak, dlaczego… Szybko pogubiłam się w nazwiskach i celach kolejnych akcji partyzanckich, nie przywiązywałam do nich większego znaczenia. Chociaż watek romantyczny zszedł na drugi plan, to także i on nie wzbudził mojego zainteresowania. Ciekawiło mnie jedno – czy na końcu Shunji zabije Kang-To? A może na odwrót? Albo obaj zginą? Inny scenariusz po prostu nie wchodził w grę, gdy jasne stało się, że żaden z nich nie może już wrócić do punktu,  w którym to wszystko się zaczęło. Postacie są rozbudowane, wielopłaszczyznowe, przechodzą przemiany o 180 stopni. Dzięki temu drama jest nieprzewidywalna, a przystojni panowie w obsadzie są kolejnym głosem ,,za”.  Poruszono mnóstwo wątków,  ale na całe szczęście większość z nich (wszystkie?) doczekały się zwieńczenia. Bardzo podobało mi się zakończenie – tragiczne, ale jednocześnie podkreślające główny zamysł dramy – czyli ukazanie niezłomnego ducha narodu koreańskiego. Każdy z ciemiężonych może powstać i stawić czoła okupantowi, wszyscy mogą stać się Gaksitalem. Polecam.

Ocena: 7+/10

I Need Romance 2

 I Need Romance 2012

1. Dane podstawowe.

Tytuł:  I Need Romance 2 (Romaenseuga Pilyohae 2, 로맨스가 필요해 2)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2012

Liczba odcinków: 16

Czas trwania odcinka: 50 min

Reżyseria: Lee Jung-Hyo

Scenariusz: Jung Hyun-Jung

Obsada: Jung Yu-MiLee Jin-WookKim Ji-SeokKim Ji-WooKang Ye-Sol

Gatunek: romans.

2. Fabuła.

Teoretycznie kontynuacja  I Need Romance, w praktyce po prostu kolejna odsłona miłosnych rozterek kobiet ok. 30.

Joo Yeol-Mae i Yoon Seok-Hyun znają się od dzieciństwa, gdy ich rodzice kupili mieszkanie typu bliźniak. Wraz z upływającymi latami dwójka przyjaciół zakochała się w sobie. Ich związek okazał się bardzo burzliwy i wielokrotnie ze sobą zrywali tylko po to, by po pewnym czasie zaczynać od nowa. W czasie gdy ich poznajemy Joo Yeol-Mae jest kompozytorką muzyki do filmów, a Yoon Seok-Hyun zajmuje się pisaniem scenariuszy. Wciąż mieszkają w bliźniaku i choć nie żyją w formalnym związku, to ich relacje są bardzo bliskie. Nieoczekiwanie do Yoon Seok-Hyun wprowadza się młoda i atrakcyjna scenarzystka Kang Na-Hyun pod pretekstem wspólnej pracy nad nowym projektem. Z kolei zazdrosna Joo Yeol-Mae poznaje właściciela kawiarni – Shin Ji-Hoon, który już od dawna się w niej podkochuje…. Oprócz losów wspomnianej czwórki towarzyszymy miłosnym rozterkom dwóch przyjaciółek Joo Yeol-Mae – Yoon Seok-Hyun oraz Woo Ji-Hee.

3. Muzyka.

Bardzo podobała mi się muzyka, gdyż świetnie wpasowywała się w klimat serii. Sporo romantycznych, delikatnych, alternatywnych brzmień np. 10cm – Only You. Oprócz koreańskojęzycznych utworów wykorzystano także anglojęzyczne – do gustu przypadła mi zwłaszcza Lasse Lindh-I Could Give You Love. Oprawa muzyczna stanowi silny punkt serii i scala się z charakterem dramy.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

UWAGA! Ta część może zawierać spoiler’y (ale z drugiej strony trudno nie przewidywać zakończenia dramy i paringów…).

Tak jak wspomniałam na początku jest to kontynuacja z zupełnie nowymi postaciami. Jedynym bonusem jest cameo  Choi Song-Hyeon i Ha Hyeon-Juczyli sympatyczna parka Kang Hyun-Joo i Yoon Kang-Hee z pierwszej części. Natomiast główną bohaterką dramy jest Joo Yeol-Mae, w którą wcieliła się  Jung Yu-Mi (SilencedCome, Closer). Joo Yeol-Mae jest kobietą, która potrzebuje czuć się kochaną. Jej doświadczenia w sprawach damsko-męskich ograniczają się praktycznie do związku z Yoon Seok-Hyun. Dlatego też nie zdziwiła mnie jej fascynacja Shin Ji-Hoon. Yoon Seok-Hyun to mężczyzna, którego zna od podszewki, przez co trudno oczekiwać elementu zaskoczenia z jego strony. Natomiast Ji-Hoon jest człowiekiem zagadką. Młody biznesmen, przystojny, a do tego romantyk i meloman, czego chcieć więcej? Jung Yu-Miodgrywająca rolę Yeol-Mae nie wywarła na mnie pozytywnego wrażenia. Poza faktem, że bohaterka ta nie zyskała mojej sympatii (jest zbyt zaborcza i egoistyczna w związku), to na domiar złego jej mimika wielokrotnie była nienaturalna. O ile w I Need Romance nie lubiłam głównego bohatera, o tyle tutaj Yoon Seok-Hyun całkowicie podbił moje serce. Początkowo sądziłam, że ulegnie wdziękom scenarzystki, ale w ogóle nie było między nimi chemii, a jedynie relacja uczennica-mistrz. Lee Jin-Wook sprawił, iż jego bohater był wiarygodny zarówno jako szczery do bólu drań, namiętny kochanek, troskliwy przyjaciel, czy też przeuroczy dzieciak. Bardzo fajnie rozpisana w scenariuszu postać i jeszcze lepszy wybór aktora. Ten drugi to Shin Ji-Hoon (Kim Ji-Seok –  The Slave Hunters, Personal TasteEye for an Eye) będący ideałem w każdym calu, do tego stopnia, że wydaje się żywcem wyjęty z marzeń sennych tęskniących za piękną miłością kobiet. Oczywistym jest, iż traci przez to na realizmie, ale właśnie takich bohaterów z syndromem „tych drugich” jest w dramach na pęczki. Ji-Hoon to bohater, którego nie można nie lubić. Ma on wszelkie atrybuty „księcia z bajki”, a do tego trudne dzieciństwo za sobą i niespełnioną miłość w sercu…nic tylko się wzruszać. Denerwowało mnie, że choć zdawał sobie sprawę z tego, że nie zyska miłości Yeol-Mae, to brnął dalej w związek z nią. Zrobił z siebie męczennika za miłość i raczył widza coraz to bardziej poruszającymi minami zbitego psa. W rolę asystentki Seok-Hyun, czyli Kang Na-Hyun, wcieliła się Kim Ye-Won. Z miejsca zauroczyła się w swoim mentorze i próbowała do niego zbliżyć. Na szczęście nie czyniła tego w nachalny sposób, co pozwoliło uniknąć postrzegania jej jako dramowej wiedźmy. Na przestrzeni dramy okazała się nieszkodliwą dziewoją, której bliżej do infantylnego zachowania nastolatki niż młodej kobiety. Nie mogę nie wspomnieć o przyjaciółkach Yeol-Mae. Sun Jae-Gyung (Kim Ji-Woo) jest odpowiednikiem Park Seo-Yeon z  I Need Romance, czyli stanowi istne guru w związkach dla pozostałych. Co ciekawe sama jest mężatką i to ze znanym biznesmenem. Dla kamer są szczęśliwym małżeństwem, ale tak naprawdę nie łączy ich nic prócz papierka. Małżeństwo dla niej jest gwarantem odpowiedniego statusu społecznego, a dla niego kwestią wizerunkową. Jae-Gyung romansuje ze swoim asystentem, ale ciągle unika poważniejszego związku. Natomiast druga przyjaciółka Yeol-Mae to niewinna Woo Ji-Hee (Kang Ye-Sol). Jej bohaterka jest ucieleśnieniem kobiecego ideału Koreańczyków, czyli cicha, słodka, dobra kucharka itp. Ku memu zdziwieniu  Ji-Hee odkrywa w sobie (nieśmiało, bo nieśmiało, ale zawsze…) cechy wyzwolonej kobiety i mimo swojego wizerunku bezbronnej kobiety ma zakusy na kobietę z krwi i kości.

5. Wykonanie techniczne.

Podobnie jak w 1 podobała mi się strona wizualna dramy. Tym razem podniesiono poprzeczkę jeszcze wyżej i efekt okazał się więcej niż zadowalający. Przede wszystkim urzekły mnie wszelkie elementy „stylu romantycznego” a’la retro. Zaczynając od ubiorów, poprzez dekoracje wnętrz, kolorystyka, a kończąc na przecudownym rowerze Joo Yeol-Mae otrzymanym od Shin Ji-Hoon . Reżyseria nie jest schematyczna i dramę ogląda się płynnie. Znów wykorzystano zabieg ukazywania scen w formie zatrzymanych kadrów, ale było tego zdecydowanie mniej niż w poprzedniczce.

6. Ogólna ocena.

Przez większość serii I Need Romance 2 podobała mi się bardziej niż  I Need Romance. Jest tu zdecydowanie mniej humoru i dlatego jako komedia romantyczna, według mnie, drama się nie sprawdza. Już bardziej jestem skłonna uznać, iż jest to romans z elementami melodramatu, gdyż zabawnych scen jest niewiele oraz są tak wplecione w fabułę, że sprawiają wrażenie naturalności, a nie wymuszania danej sytuacji by rozbawić widza. Od strony wizualnej dramę ogląda się o wiele lepiej niż część pierwszą, Jeśli dodać do tego klimatyczną muzykę, to muszę przyznać, iż twórcom udało się dokonać czegoś niebywałego – czyli stworzyć produkt jedyny w swoim rodzaju. Brak tutaj tanich chwytów, przejaskrawiania problemów. Poczynania bohaterów może i czasami denerwują, ale z drugiej strony są wynikiem ich cech charakteru, nie biorą się znikąd. Jedyne co mi przeszkadzało to niechlujne zakończenie. Sam paring nie jest zaskakujący, gdyż od pierwszego odcinka wiadomo do kogo należy serce Yeol-Mae, ale wydawało mi się nieprzemyślane i zrobione na odczepnego. Poza tym nie ukrywam, że spodziewałam się jakiegoś wielkiego dramatu w na finiszu dramy. Aż prosiło się o rozwinięcie pewnego wątku, ale chyba zabrakło czasu antenowego. Dramę jak najbardziej polecam, gdyż ma wiele rozrywki do zaoferowania. Może i widz nie doświadczy tutaj głębokich i odkrywczych dialogów o miłości, czy związkach, ale ze wszystkimi bohaterami można sympatyzować. Losy przyjaciółek  Yeol-Mae są trochę w cieniu, choć i one miały swoje 5 minut. Zaletą jest także fakt, iż do obejrzenia drugiej części nie trzeba znać pierwszej, toteż polecam tę produkcję wszystkim fanom romansów.

Ocena: 8/10

God’s Quiz

신의 퀴즈

1. Dane podstawowe.

Tytuł: God’s Quiz (Shineui Kwijeu, 신의 퀴즈)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2010

Liczba odcinków: 10

Czas trwania odcinka: 70 min

Reżyseria: Lee Jun Hyeong

Scenariusz: Park Jae Beom

Obsada: Ryu Deok-HwanYun Ju-HeeChoi Jeong-WooPark Jun-MyeonKim Dae-JinPark Da-An

Gatunek: medyczny, kryminał.

2. Fabuła.

Han Jin Woo to jeden z najlepszych koreańskich ekspertów medycyny sadowej. Trafia on do zespołu specjalistów, zajmujących się tajemniczymi zgonami. Zespół lekarzy wspiera analityk/informatyk- Kim Seong-Do oraz atrakcyjna pani detektyw Kang Kyeong-Hee.

3. Muzyka.

W dramie dominuje alternatywa – głównie popowa i rockowa. Z jednej strony podobała mi się oprawa muzyczna, bo wpasowywała się w daną sytuację, jednak z drugiej żaden utwór nie zwrócił mojej szczególnej uwagi.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Mimo iż od premiery dramy minęły blisko dwa lata, to stosunkowo niedawno pojawiła się możliwość zapoznania z tym tytułem dla niekoreańskojęzycznych widzów. Tytuł ten zwrócił moją uwagę dzięki Ryu Deok-Hwan w obsadzie, którego bardzo miło wspominam z rewelacyjnej roli psychopaty w thrilerze Our TownRyu Deok-Hwan wciela się w postać Han Jin-Woo, eksperta medycyny sądowej, obdarzonego niezwykłą intuicją. Jak na geniusza przystało nie jest wolny od różnych dziwacznych przyzwyczajeń np. jadąc samochodem siada z tyłu, nawet gdy jedzie tylko on i kierowca. Jednocześnie nie stroni od zarozumiałych zachowań. Jest pewny siebie i tego co robi. Momentami wydawał mi się narcystyczny, ale w taki sympatyczny sposób. Pomimo wad nie da się nie lubić jego bohatera. Szybko okazuje się, że Jin-Woo pod maską zadufanego w sobie gaduły skrywa tajemniczą chorobę, która objawia się częstymi i ostrymi bólami głowy. Dla mnie jest to ciekawy zabieg, gdyż oprócz wątków kryminalnych, relacji między bohaterami, widza ciekawi historia i postać głównego bohatera. Mogę się domyślać, że Ryu Deok-Hwan nie jest łatwo przebić się na koreańskim rynku dram, w którym tak często liczy się wygląd a nie umiejętności aktorskie. Daleko mu do postrzegania jako ideał – jest niski, drobnej budowy ciała. I może to i lepiej, bo wolę, aby rozwijał się w filmach niż marnował w dramach. Na całe szczęście God’s Quiz nie jest żadną komedią romantyczną, tylko świetną serią, łączącą wątki kryminalne z medycznymi, gdzie mógł ponownie pokazać się z dobrej strony. Główna rola żeńska przypadła Yun Ju-Hee jako ponętna pani detektyw Kang Kyeong-Hee. Jakże wielkie zaskoczenie spotkało mnie, gdy okazało się, że jej bohaterka nie jest schematyczną „twardą babką”, która ma wypisane na czole „jeśli mi podpadniesz to dostaniesz z kopa”. Makijaż ledwo zauważalny, płaskie obuwie (ale to chyba z powodu wzrostu Ryu Deok-Hwan…), zwyczajne ciuchy i nade wszystko wrażenie „dziewczyny z sąsiedztwa”. Kang Kyeong-Hee w jej wykonaniu wydawała mi się taka normalna. Pewnie, że są momenty gdy udowadnia, iż nie jest detektywem tylko z nazwy, ale w większości to sympatyczna kobieta, która ma także swoją uroczą, dziewczęcą stronę. W rolach drugoplanowych możemy oglądać między innymi:Choi Jeong-Woo jako Jang Gyu-Tae – mentor Jin-Woo; Park Jun-Myeon jako szefowa zespołu -Jo Yeong-Shil; Park Da-An jako seksowna pani patolog – Go Yoon-Jeong oraz analityk/informatyk Kim Seong-Do (w tej roli Kim Dae-Jin). Wydaje mi się, że najciekawszą postacią z zespołu jest Kim Seong-Do, który szybko znajduje wspólny język z Jin-Woo. W dramach kryminalnych zawsze musi być miejsce na bohatera-komika. W God’s Quiz tę rolę spełnia świetnie postać Kim Seong-Do. Odrobinę przypomina „nerd’a” ze swoim upodobaniem do girlsbandów oraz komputerów. Skoro są sprawy kryminalne i ofiary, to oczywiste, że przez dramę przewija się mnóstwo epizodycznych postaci. Uważam, że wszyscy stanęli na wysokości zadania i dobrze wykorzystali swoje 5 min.

5. Wykonanie techniczne.

Dramy stacji OCN należą do mojej czołówki pod względem wizualnym (ale fabularnie również ;)). Po raz kolejny podobała mi się reżyseria, wystroje wnętrz, lokacje. Ekipa zajmująca się dramą postawiła na oryginalność i starała się ułatwić życie widzowi np. zamiast wprowadzać sztuczne, wymuszone dialogi, wyjaśniające na czym polega dana choroba, to postarano się o przypisy na ekranie, które skrótowo informują widza na co cierpiał denat. Bardzo podobał mi się pomysł z inscenizacjami ostatnich chwil życia zmarłych, gdy Jin-Woo niejako staje się obserwatorem tych wydarzeń (świetny efekt zamazanego obrazu). O naturalnym oświetleniu już nie muszę wspominać, bo to jest norma przy kablówkowych produkcjach. Wydaje mi się jednak, że wykorzystywano dość często filtry w niebieskawym odcieniu – o ile wzrok mnie nie mylił.

6. Ogólna ocena.

Muszę przyznać, że nie jestem miłośniczką serii medycznych. Jednakże przypadku God’s Quiz nie nudziłam się ani chwili, a kolejne odcinki praktycznie pochłaniałam. Duża w tym zasługa obsady i scenariusza. Przedstawiono interesujące, rzadkie schorzenia i choroby. Ale urozmaicono odcinki, wplatając bardziej przyziemne, codzienne sprawy jak np. porwanie. Natomiast zdziwił mnie odcinek z porfirią, gdyż dla mnie było to oczywiste, że to właśnie o tę chorobę chodzi i nie rozumiałam dlaczego bohaterowie tego nie zauważają (z drugiej strony może to dlatego, że znam osobę, która choruje na porfirię….). Jednak generalnie sprawy miały ciekawe finały i umiejętnie wplatano w dochodzenie wątki rozwijające relacje pomiędzy bohaterami. Nie zabrakło miejsca na romans, ale to nieuniknione chyba w żadnej dramie a nawet filmie. O ile w większości przypadków miłostki bohaterów odbieram jako „wsadzone na siłę”, o tyle tutaj to wydawało mi się naturalną i oczywistą koleją losu. Być może dlatego, że Han Jin-Woo i Kang Kyeong-Hee tworzą ciekawą, nietuzinkową parę.  Jak widać złego słowa nie jestem w stanie powiedzieć na ten tytuł. Drama trafiła do moich ulubionych i być może przestanę wzbraniać się przed produkcjami z wątkami medycznymi. Polecam fanom kryminałów z dużym naciskiem na istotną rolę  lekarzy medycyny sądowej. Na całe szczęście powstały dwa kolejne sezony, więc czeka mnie w najbliższych tygodniach kolejne spotkanie z Jin-Woo i spółką.

Ocena: 9+/10