The Influence

1. Dane podstawowe.인플루언스

Tytuł: The Influence (인플루언스)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2010

Czas trwania: 60 min

Obsada: Lee Byeong HeonHan Chae Yeong

Gatunek: tajemnica, fantasy.

2. Fabuła.

Tajemnicza mini seria, której fabuła skupia się na wartości dotrzymywania złożonych obietnic. W tle wątek romantyczny pomiędzy W i J, których uczucie jest ponadczasowe.

3. Muzyka.

 Soundtrack nie przykuł mojej uwagi, gdyż seria jest bardzo krótka.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Ciężko cokolwiek pisać o bohaterach, gdyż poznajemy ich jedynie pobieżnie. Tak naprawdę dowiadujemy się o nich tylko tyle, że uczucie pomiędzy J i W trwa przeszło 100 lat, że wspólnie prowadzą (??) dziwaczny, ekskluzywny klub, dzięki któremu zaproszeni goście mają szansę odmienić swój los, uniknąć śmierci i dostać drugą szansę.

5. Wykonanie techniczne.

Bardzo dobre efekty specjalne. Urzekła mnie świetlista maź, bańka (?), w której uwięziona była J. Do tego wszelkie sceny, w których np. zatrzymywano czas – prezentują się bez zarzutu. Niestety są też potknięcia, jak np. samochód ze sceny pościgu – wyglądał na zbyt współczesny.

6. Ogólna ocena.

Taka mała dygresja – The Influence to mini seria, którą można obejrzeć również jako film telewizyjny, stąd znalazł się w kategorii film. Pierwsze dwa odcinki są bardzo ciekawe, panuje w nich świetny klimat tajemniczości. Pozostałe dwa skupiają się na historii W oraz J – z początku wieku XX – różniły się całkowicie od pierwszych, a do tego były nudniejsze, ponieważ historia zamiast się wyjaśniać gmatwała się jeszcze bardziej. Zakończenie bardzo mnie zawiodło – jest urwane i widza pozostawia się z poczuciem niedosytu. Z tego co wiem zakończenie zawarte jest w formie mangi (a raczej manhwy), jednak znacznie wygodniej byłoby przedstawić ją w kolejnych odcinkach. Fabuła pierwszej części jest wciągająca i z chęcią obejrzałabym dalsze losy W i J. Po seansie byłam skołowana, ponieważ ciężko cokolwiek wywnioskować z przedstawionej historii – zbyt wiele pytań, a odpowiedzi brak. Cóż, mam nadzieję, iż powstanie np. pełnometrażowy film, bądź drama oparta na podobnym scenariuszu, gdyż chętnie dowiedziałabym się więcej o owianym tajemnicą klubie.

Ocena: 6+/10

Trailer

Changing Partners

1. Dane podstawowe.Are You Living With The Person You Love Right Now?

Tytuł: Changing Partners (Are You Living With The Person You Love Right Now?, jigeum saranghaneun saramgwa salgo itseupnikka?, 지금 사랑하는 사람과 살고 있습니까?)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2007

Czas trwania: 116 min

Główni aktorzy: Lee Dong GunHan Chae YeongEom Jeong HwaPark Yong U

Gatunek: melodramat, erotyczny.

UWAGA! Film przeznaczony dla widzów pełnoletnich.

2. Fabuła.

Dwie pary, z których jedną łączą interesy, a drugą szarość dnia codziennego, nie są zadowolone ze swojego życia z partnerem. Nieświadomie cała czwórka wymienia się partnerami by przeżyć niezapomnianą przygodę.

3. Muzyka.

Przyjemna dla ucha, bardzo stonowane motywy – głównie partie klawiszowe. Muzyka dobrze wpasowuje się obraz, możemy usłyszeć także odrobinę bardziej energiczne dźwięki np. tango.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Cała czwórka głównych bohaterów przypadła mi do gustu. Na specjalne słowa uznania zasługuje Eom Jeong Hwa, gdyż była kapitalna, a jej bohaterka urzekła mnie (zwłaszcza sceną na ringu). Postacie są ciekawe i różnorodne. Mamy więc nieczułego biznesmena – Park Yeong Jun, którego urzeka energiczna i bezpośrednia Seo Yu Na (wspomniana postać grana przez Eom Jeong Hwa), a także romantyka Jeong Min Jae (w tej roli Park Yong U), który poznaje równie romantyczną Han So Yeo (Han Chae Yeong).

5. Wykonanie techniczne.

Bez zarzutu.

6. Ogólna ocena.

Film miał potencjał, którego niestety nie wykorzystano, a raczej wykorzystano tylko w niewłaściwą stronę. Kilka momentów bardzo dobrych, ogólnie film ogląda się przyjemnie, jednak zakończenie wszystko psuje. Jest ono niesprecyzowane i tak naprawdę to nie wiadomo jak się w końcu potoczyły losy bohaterów. Sceny erotyczne, czy też te z podtekstem erotycznym, ukazane ze smakiem i jest ich bardzo mało. Muzyka także przyjemna, jednak ostatnie sceny sprawiają, iż film był bezcelowy (by nie powiedzieć bezsensu). Bohaterowie szukając wrażeń w swoim życiu uczuciowym rzucają się w wir niekoniecznie przemyślanych romansów. Z pozoru uporządkowane małżeństwa czeka ciężka próba, a partnerzy sami muszą odkryć kogo tak naprawdę kochają. Podobało mi się to, że mimo iż są to dojrzali ludzie potrafią bawić i cieszyć się jak dzieci. Dobrym posunięciem było ukazanie kontrastu między parami – jedna była romantyczna, a druga bardziej szalona, namiętna. Film z pewnością nadaje się na luźny wieczór, fabuła nie jest wymagająca, ale dostarcza rozrywki. Zakończenie rozczarowuje, ale obejrzeć warto chociażby po to by przekonać się, że Koreańczycy potrafią robić filmy,w których widać chemię między bohaterami.

Ocena: 5+/10

Polskie napisy (mojego autorstwa)