Dear You

Beloved

1. Dane podstawowe.

Tytuł: Dear You (Chinaehaneun Dangshinaege, 친애하는 당신에게, Beloved)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2012

Liczba odcinków: 16

Czas trwania odcinka: 70 min

Reżyseria: Jo Hyun-Tak

Scenariusz: Kim Ji-Eun

Obsada: Park Sol-MiHong Jong-HyeonKim Min-JunChoi Yeo-JinBae Noo-RiGoo Bon-SeungPark Shi-Eun

Gatunek:  melodramat.

2. Fabuła.

Ko Jin-Se i Seo Chan-Joo są małżeństwem z 3-letnim stażem. Mimo różnicy wieku i ślubie po krótkotrwałej znajomości świetnie się dogadują i wiodą normalne, pełne drobnych radości i sporów życie. Siła ich uczucia zostaje wystawiona na ciężką próbę, gdy pojawia się były narzeczony Seo Chan-Joo – Choi Eun-Hyuk oraz Hong Ran – córka zmarłych nauczycieli Ko Jin-Se. Czy małżonków łączy miłość zdolna przetrwać chwilę próby, czy też zdecydują się rozstać?

Czytaj dalej

I Need Romance

1. Dane podstawowe.로맨스가 필요해

Tytuł: I Need Romance (romaenseuga piryohae, 로맨스가 필요해)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2011

Liczba odcinków: 16

Czas trwania odcinka: 60 min

Obsada: Jo Yeo JeongKim Jeong HunChoi Yeo JinChoi Jin HyeokChoi Song Hyeon

Gatunek: komedia romantyczna, obyczajowy.

2. Fabuła.

Historia miłości i miłostek trzech, 33-letnich, przyjaciółek. Sun Woo In Young pracuje w hotelu i zajmuje się obsługą zamożnych gości. Prywatnie od 10 lat związana jest z początkującym reżyserem Kim Sung Soo. Sun Woo In Young wciąż nieskutecznie wyczekuje na oświadczyny partnera. Park Seo Yeon to wyzwolona mentalnie i seksualnie, niezależna właścicielka butiku on-line. Natomiast Kang Hyun Joo jest prawniczką, która nie doświadczyła miłości – zarówno w wymiarze duchowym, jak i fizycznym.

3. Muzyka.

Spotkało mnie miłe zaskoczenie, gdyż oprawa muzyczna powiała świeżością. Ballady nie wydawały mi się tak smętne jak w większości dram, główny motyw przyjemny dla ucha, jak i cały soundtrack.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Niestety zawiodłam się na niektórych aktorach, wcielających się w główne role. Najwięcej mam do zarzucenia Jo Yeo Jeong, która wcieliła się w rolę Sun Woo In Young. Miała być roztrzepaną, ale sympatyczną postacią, jednak mnie do siebie w ogóle nie przekonała. Denerwowały mnie jej miny jak u 10-letniej naburmuszonej dziewczynki, której ktoś zabrał zabawkę. W scenach złości jej reakcje wydawały mi się sztuczne i wymuszone. A teraz małe ,,ale” do scenarzystów, którzy niepotrzebnie „wyposażyli” Sun Woo In Young w zamiłowanie do….pierdzenia (wtf?!). Niestety postać zbyt infantylna, która sama nie wiedziała czego chce. Pozostałe dwie panie, czyli Choi Yeo Jin (Dream) i Choi Song Hyeon (Prosecutor Princess), zaprezentowały się o niebo lepiej. Choi Yeo Jin idealnie pasowała do roli kobiety niezależnej, która nie angażuje się emocjonalnie w związki z mężczyznami, a jedynie czerpie z nich przyjemność. Bardzo sympatyczna, otwarta i bezpośrednia postać, kobieta z zasadami – uwielbiam takie kobiece postaci. Nie gorzej wypadła Choi Jin Hyeok, która zaimponowała mi swoim opanowaniem na ślubie. Podobnie jak setki dramowych bohaterek marzy jej się książę z bajki, mężczyzna, z którym będzie dzieliła wspólne pasje i zainteresowania. Co do panów – nie było najgorzej, jednak mogło być znacznie lepiej. Choi Jin Hyeok miał niewielkie pole do popisu, jednak udało mu się wykreować wiarygodną postać księcia z bajki. Na pierwszy rzut oka to ideał – przystojny, bystry, dobrze wychowany, bogaty, jednak nie ma szczęścia w miłości. Odrobinę gorzej wypadł Kim Jeong Hun, ale miał też bardziej rozbudowaną postać do wykreowania. Nie wszystkie jego emocje były wiarygodne np. sceny złości – brakowało mi w nich „iskry”. Poza tym, jak na głównego bohatera, posiada bardzo negatywną i niespotykaną wadę, a mianowicie nie jest obojętny na wdzięki urodziwych kobiet, co jest źródłem jego problemów z Sun Woo In Young. Wszystkie postacie drugoplanowe wypadły dobrze, zwłaszcza Ha Hyeon Ju, czyli początkująca aktorka, która zauroczyła się w Kim Sung Soo.

5. Wykonanie techniczne.

Pod względem wykonania technicznego nie mam nic do zarzucenia. Zaskoczyła mnie reżyseria, która nie wyglądała jak totalna amatorszczyzna – wiele ujęć pomysłowych oraz naturalne głębie kolorów. Nie wyłapałam żadnej wpadki technicznej. W namiętnych scenach wykorzystano ciekawy zabieg, a mianowicie sceny te są przedstawione w formie zdjęć, zatrzymanego obrazu z ocieplonymi kolorami.

6. Ogólna ocena.

Obiektywnie patrząc to  I Need Romance jest dramą przeciętną, jednak cenię ją za inne (czyt. bardziej wiarygodne) przedstawienie relacji damsko-męskich. Główne bohaterki to kobiety po 30-stce, które poszukują miłości i nowych wrażeń. Mają swoje życie, pracę, zmartwienia, ale przy tym potrafią korzystać z życia. Oczywiście pierwsze co się narzuca to porównanie z amerykańskim hitem Seks w wielkim mieście. Sama konstrukcja trzech przyjaciółek, ich charaktery są bardzo podobne do tych we wspominanym serialu. Jednak porównanie to jest według mnie krzywdzące dla Seksu w wielkim mieście. Mimo to, jak na warunki koreańskie, spróbowane czegoś nowego i to z dobrym skutkiem. Nie przypominam sobie innej dramy, w której tak otwarcie rozmawiano by o seksie i o tym, że jest to normalna część życia ludzkiego, a nie temat tabu. Kilka scen pocałunków bardzo udanych. Zamiast dotykania się ustami, aktorzy starali się jak mogli, aby pocałunku wyglądały na namiętne. Na pochwałę zasługuje ukazanie przyjaźni trzech głównych bohaterek w sposób wiarygodny. Jednak to co najbardziej mnie usatysfakcjonowało to przedstawienie tego jak kończą się związki typowo dramowe, czyli ona z ludu, a on multimiliarder. Okazuje się, że największą przeszkodą w drodze ku ich szczęściu nie jest wredna rodzina, ale zwyczajne zderzenie dwóch całkowicie odmiennych światów. Dramę oglądałam z przyjemnością i z niecierpliwością oczekiwałam kolejnych odcinków. Zaletą są krótkie 45 minutowe odcinki, które nie są przegadane. Fabuła jest interesująca i płynnie się rozwija. Do samego końca ważą się losy Sun Woo In Young  i to kogo wybierze. Każdy z panów ma swoje wady, dlatego też jej wybór nie jest oczywisty. Ja osobiście cieszyłam się z zakończenia. Pozostaje mi polecić, ale głównie osobom, które chciałyby zobaczyć coś innego, niż do bólu przewidywalne i oklepane komedie romantyczne made in Korea.

Ocena: 8/10

Trailer