Heard It Through the Grapevine

 

27310

Heard It Through The Grapevine (2015)

Tytuł: Heard It Through the Grapevine (Heard It As A Rumor, Poongmooneuro Deuleotso, 풍문으로 들었소)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2015

Liczba odcinków: 30

Czas trwania odcinka: 75 min

Reżyseria: An Pan-Seok

Scenariusz: Jung Sung-Joo

Obsada: Yu Jun-SangYoo Ho-JeongLee JoonKo Ah-Sung

Gatunek: komedia, obyczajowy, romans, familijny.

Chaebolem być

Drama powstała przy współpracy reżysera An Pan-Seok i scenarzystki Jung Sung-Joo. Wcześniej widziałam ich inny projekt – dramę z 2014r. Secret Love Affair, która zachwyciła mnie od pierwszej do ostatniej minuty. Dlatego też sięgając po Heard it Through the Grapevine miałam wysokie oczekiwania i na całe szczęście kolejny raz An Pan-Seok i Jung Sung-Joo nie zawiedli.

Czytaj dalej

Island Etude

Tytuł: Island Etude (Etude, lian xi qu, lin jaap kuk, 练习曲, 練習曲)

Kraj: Tajwan

Rok produkcji: 2007

Czas trwania: 109 min

Reżyseria: Chen Huai En

Scenariusz: Chen Huai En

Obsada: Ming-hsiang Tung

Gatunek: dramat, młodość, obyczajowy.

 

Rowerem przez Tajwan

Reżyserzy z różnych krajów wyjątkowo często sięgają po formę „filmu drogi”.  Było tak również w przypadku Chen Huai En. Zazwyczaj taka konwencja filmu intryguje mnie, skłania do przemyśleń, ale nie mogę tego powiedzieć o niniejszy filmie – Island Etude.

Czytaj dalej

My Girl

マイガール

Tytuł: My Girl ( Maigaru, マイガール)

Kraj: Japonia

Rok produkcji: 2009

Liczba odcinków: 10

Czas trwania odcinka: 60 min

Reżyseria:  Nobuyuki TakahashiManabu Aso

Scenariusz: Satomi Oshima, Shuko Arai, Maki Takahashi, Sumomo Yumeka (manga)

Obsada: Masaki AibaYukaMomoka IshiiShingo Murakami

Gatunek: obyczajowy, familijny.

Nieoczekiwane następstwa młodzieńczej miłości

Kazama Masamune to 23 latek, który żyje wspomnieniami o byłej dziewczynie . Gdy był w liceum zakochał się bez pamięci w starszej o kilka lat Yoko. Para się rozstała, ale Masamune nie zdawał sobie sprawy z owocu ich związku. Mija 6 lat, a mężczyzna wciąż wysyła listy do Yoko, choć na żaden nie uzyskał odpowiedzi. Wkrótce Masamune dowiaduje się, że jego ukochana zmarła i pozostawiła pod opieką 23-latka ich 5-letnią córkę – Koharu. Jak nie trudno się domyśleć – ta zaskakująca informacja wywróci życie Masamune do góry nogami.

My girl to drama z serii lekkich, łatwych i przyjemnych. Chyba nie może być nic bardziej przewidywalnego niż historia młodego mężczyzny, który nagle musi zaopiekować się 5 letnią córką, o której (co oczywiste) istnieniu nie miał pojęcia. Generalnie tego typu dramy (a także i filmy) omijam szerokim łukiem, jednakże po My girl sięgnęłam na fali pozytywnego odbioru anime o podobnej tematyce (a dokładniej Usagi Drop). Chociaż muszę przyznać, że seria ta ma sporo wad.

Masamune początkowo nie chce zająć się Koharu, ale gdy poznaje ją bliżej – zgadza się na opiekę nad nią. W związku z tym towarzyszymy głównemu bohaterowi w trudach pogodzenia pracy z wychowaniem dziecka, stopniowym poznawaniu się,  czy też zawstydzających sytuacjach. Co mnie zdziwiło to brak pomocy ze strony rodziców Masamune, którzy usilnie próbowali wybić synowi z głowy zajmowanie się Koharu.

Tak naprawdę to gdyby nie przeurocza Momoka Ishii jako Koharu, wątpię bym dobrnęła do ostatniego odcinka. Wraz z kolejnymi odcinkami fabuła staje się jeszcze bardziej miałka niż by to się wydawało na początku. Nasz młody tata (w roli Masamune możemy oglądać Masaki Aiba) próbuje spełniać marzenia zawodowe o zostaniu profesjonalnym fotografem (a nie jedynie asystentem fotografa), jednocześnie przedkłada wszystko nad dobro córki. Poznaje nawet młodą, atrakcyjną i samotną matkę – a jej synek szybko zaprzyjaźnia się z Koharu (dlaczego mnie to w ogóle nie zdziwiło?).

Chyba najsłabszym punktem dramy jest fatalne aktorstwo – dawno nie widziałam aż takiego dna i 3 metrów mułu. Masaki Aiba jako Masamune jest tragicznie niewiarygodny, jest bardziej dziecinny niż córka, a jego ciągle uśmiechnięta twarz działała mi na nerwy. Poza tym – ileż można maślanymi oczyma wpatrywać się w dal i wspominać jak to było cudownie, gdy spędzał czas w promieniach Słońca z Yoko? Teoretycznie na przestrzeni dramy jego postać powinna ewoluować, dorosnąć, jednak ja różnicy nie zaobserwowałam. Pozostała część obsady również bez historii (no oprócz przesłodkiej odtwórczyni roli Koharu :)). Chyba jedynie para starszych sąsiadów broni się na tym polu. Wątki poboczne w ogóle nie przykuły mojej uwagi – pan przedszkolanek równie dobrze mógł w ogóle nie pojawić się i nie wpłynęłoby to ze szkodą dla całej serii.

Wykonanie ani nie zachwyca ani nie rozczarowuje. Ot średniak pośród średniaków. Muzyka była dla mnie całkowicie anonimowa, więc nie ma co się nad nią rozwodzić.

Mimo pokaźnych  braków w warsztacie aktorskim (nawet jak na standardy dramowe) oraz przewidywalnej fabuły, powtarzania schematów, to jest to całkiem przyjemna seria familijna. Są tu i radości i smutki życia rodzinnego, odrobina humoru, więc jak ktoś jest zagorzałym fanem obsady czy też serii rodzinnych to powinien dać szansę My girl. Jakby na to nie patrzeć drama niesie ze sobą przesłanie (!). Masamune dostrzega, że musi coś zrobić ze swoim życiem, że jest odpowiedzialny za drugiego człowieka. W końcu znajduje w sobie odwagę by walczyć o marzenia. Dzięki Koharu jest w stanie pogodzić się z przeszłością, śmiercią Yoko. Wie, iż trzeba żyć dalej i nie patrzeć wstecz. Tak czy inaczej – w moich oczach dramy tej nie jest w stanie zbytnio wiele uratować, ale też nie trafiła w moje gusta gatunkowe…

Ocena: 4/10

Can’t Live With Losing

 Can't Lose

1. Dane podstawowe.

Tytuł: Can’t Live With Losing (Can’t Lose, Jikoneun Motsalah, 지고는 못살아)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2011

Liczba odcinków: 18

Czas trwania odcinka: 70 min

Reżyseria: Lee Jae-Dong

Scenariusz: Lee Sook-Jin

Stacja: MBC

Obsada: Choi Ji-WooYoon Sang-HyunKim Jung-TaeJo Mi-LyeongSung Dong-IlJoo Jin-Mo

Gatunek: komedia, romans, prawniczy, obyczajowy.

2. Fabuła.

Lee Eun Jae i Yeon Hyeong Woo są prawnikami, którzy zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia i po krótkiej znajomości wzięli ślub. Niestety różnice charakterów oraz zawiłości losu sprawiają, iż ciągle się kłócą, co doprowadza do podjęcia decyzji o rozwodzie.

3. Muzyka.

Oczywiście nie mogło zabraknąć rozdzierających serce ballad ze smyczkowym tłem. Jednakże nie przeszkadzały mi one tak bardzo, jak w przypadku innych produkcji. Nie skupiłam się na nich szczególnie, toteż oprawę muzyczną uważam za dobrze dobraną.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

W roli Lee Eun-Jae możemy oglądać Choi Ji-Woo (Winter Sonata). Jej bohaterka to inteligentna i odnosząca sukcesy prawniczka. Chociaż spełniona jest zawodowo, to nie można tego samego powiedzieć o jej życiu prywatnym. Żyje w wieloletnim konflikcie z matką, a swojego ojca nie chce znać. Gdy poznaje Yeon Hyung-Woo bez wahania ulega jego urokowi osobistemu oraz dobroduszności i bezinteresownego pomagania innym. Yeon Hyung-Woo (w tej roli Yoon Sang-Hyun – znany szerszej publiczności dzięki dramie Secret Garden) podobnie jak Eun-Jae skrywa tajemnice z przeszłości oraz trudne relacje rodzinne. Hyung-Woo w przeciwieństwie do swojej wybranki pochodzi z zamożnej rodziny. W związku z tym nie trudno zrozumieć jego charytatywną działalność prawniczą, nawet gdy jego kancelaria staje na granicy bankructwa. Po krótkiej znajomości i nieoczekiwanym pocałunku na stadionie w trakcie meczu bejsbolowego pobierają się. Idylla nie trwa długo, gdyż już po roku spięcia między nimi okazują się nie do zniesienia. W trakcie rozwodu oboje starają się przeciągnąć na swoją stronę przyjaciół, będących małżeństwem. Ko Ki-Chan (Kim Jung-Tae), który po studiach prawniczych nie może zdać egzaminów aplikacyjnych opowiada się po stronie  Yeon Hyung-Woo, a jego żona prowadząca restaurację – Kim Young-Joo (Jo Mi-Lyeong), staje murem za Lee Eun-Jae. W całą sprawę mieszają się współpracownicy pary prawników – zawsze opanowany i bezstronny Kang Woo-Sik (Joo Jin-Mo) oraz racząca wszystkich bezpośrednimi uwagami Ga Deuk-Hi (Ga Deuk-Hi), a także ich były profesor Jo Jung-Koo (Sung Dong-Il – Fugitive: Plan BChildren…). Muszę przyznać, że podobał mi się dobór ról pierwszoplanowych na równi z drugoplanowymi. Choi Ji-Woo i  Yoon Sang-Hyun wykreowali wiarygodne postacie, pomiędzy którymi dostrzec można było chemię. Z kolei cała drugoplanowa obsada miała swoje kilka minut, dzięki czemu nie pozostają anonimowi. Odpowiadają oni także za większość scen o zabarwieniu komicznym. Konflikty postaci toczą się również na poziomie matek dwójki głównych bohaterów, a pod koniec serii przewija się były narzeczony Cha Suk-Hoon, więc dzieje się sporo.

5. Wykonanie techniczne.

Jak w przypadku 90% dram standardowo przeszkadzało mi nienaturalne oświetlenie oraz tony BBcream’ów na twarzach zarówno pań, jak i panów. Nie dopatrzyłam się wpadek w postaci widocznych lamp czy też odbić kamer w oknach, masek samochodów itp. Nie ma czym się zachwycać, ale jednocześnie ciężko krytykować reżyserię czy też edycję. Na plus uważam mieszkanie głównej pary bohaterów – podobał mi wystrój wnętrz.

6. Ogólna ocena.

Drama Can’t Live With Losing jest o tyle oryginalna, iż jej fabuła rozpoczyna tam gdzie większości dram kończy. Para bohaterów bierze ślub bez zastanowienia, by dopiero później sprostać trudom poznania siebie i wspólnego życia. Oczywiście od samego początku wiadomo, że kochają się i problem stanowią niedomówienia oraz wady, których albo nie dostrzegają, albo nie potrafią zmienić. W pierwszych odcinkach kłótnie małżonków są zabawne i dramę ogląda się z przyjemnością. Jednakże nie można ciągnąć tego samego schematu przez całą serię. W końcu przychodzi czas na nudniejsze partie, w końcu mamy tu prawników, więc sprawy, które prowadzą często trafiają na pierwszy plan. Dlatego też jeśli ktoś nie gustuje w dramach prawniczych to może się nudzić. Na szczęście obsada drugoplanowa spełnia swoją rolę znakomicie i także ich perypetie mogą powodować uśmiech na twarzy. Z tego co mi wiadomo seria była zaplanowana na 16 odcinków, ale dodano 2 kolejne by mieć czas na realizację dramy ją zastępującej. Nie dało się tego tak łatwo ukryć, gdyż są dłużyzny pod koniec. Już gdzieś od połowy dużego znaczenia nabiera obyczajowo-dramatyczna strona dramy. Jednakże odniosłam wrażenie, że wątki z przeszłości bohaterów nie są szczególnie wyolbrzymione i jako całość wypadają wiarygodnie. Jak już wspomniałam podobała mi się chemia miedzy bohaterami oraz dobór obsady. Polecam osobom, które chciałyby obejrzeć coś innego niż typowa komedia romantyczna.

Ocena: 7/10

Trailer

Royal Family

로열 패밀리

1. Dane podstawowe.

Tytuł: Royal Family (Royul Paemily, 로열 패밀리)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2011

Liczba odcinków: 18

Czas trwania odcinka: 70 min

Reżyseria:  Kim Do-Hoon

Scenariusz: Kim Yeong-Hyeon

Obsada: Yum Jung-AhJi SungKim Yeong-AeCha Ye-RyeonJeon No-Min

Gatunek: dramat, obyczajowy, romans, biznes.

2. Fabuła.

Han Ji-Hoon pomimo trudnego dzieciństwa, dzięki pomocy Kim In-Sook, zdobywa wykształcenie i staje się znanym koreańskim prokuratorem. Z kolei Kim In-Sook to kobieta, która przez 18 lat żyje jako synowa wpływowej rodziny chaebol’i. Członkowie JK Group jawnie okazują jej pogardę i zwracają się do niej nie po imieniu, a jedynie per ,,K”. Niestety mąż Kim In-Sook ginie w nieszczęśliwym wypadku, a  głowa rodziny JK Group – Kong Soon-Ho, zrobi wszystko, aby pozbyć się niechcianej synowej i odebrać jej syna.

Czytaj dalej

Arakawa Under the Bridge

荒川アンダー ザ ブリッジ

1. Dane podstawowe.

Tytuł: Arakawa Under the Bridge (荒川アンダー ザ ブリッジ)

Kraj: Japonia

Rok produkcji: 2011

Liczba odcinków: 10

Czas trwania odcinka: 30 min

Obsada: Kento HayashiMirei KiritaniShun OguriTakayuki Yamada

Gatunek: komedia, romans, przyjaźń, obyczajowy.

2. Fabuła.

Na podstawie mangi autorstwa Nakamura Hikaru (中村光).

Kou Ichinomiya pochodzi z zamożnej rodziny. Ojciec od dziecka wpaja mu zasadę, że nie powinien nikomu niczego zawdzięczać, dlatego też zawsze musi liczyć tylko na siebie. Pewnego dnia wpada do rzeki Arakawa, a życie ratuje mu bezdomna dziewczyna – Nino, która uważa się za Wenusjankę. Okazuje się, że pod mostem nad Arakawą nielegalnie zamieszkuje grupa osobliwości.

3. Muzyka.

Poza piosenką z endingu nie mogę sobie przypomnieć konkretnych motywów zastosowanych w dramie. Odcinki trwały 20 – kilka minut, więc mało czasu było na fabułę, a co dopiero na różnorodny soundtrack. W związku z tym uboga oprawa muzyczna nie przeszkadzała mi w seansie.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Dla osób, które nie miały styczności z tym tytułem wcześniej, może być szokiem ujrzenie bohaterów w całej swojej okazałości. O ile w anime kostiumy postaci, rodem z balu przebierańców, nie jest czymś dziwacznym, o tyle w wersji live action już tak. Przyznaję, że anime przypadło mi do gustu i gdyby nie to, zapewne nie zainteresowałabym się tą produkcją. Chciałabym podkreślić, że wszyscy aktorzy idealnie odzwierciedlili charaktery i zachowanie odgrywanych przez siebie postaci. Głównym bohaterem Arakawa Under the Bridge  jest Kou Ichinomiya aka Riku, syn wpływowego biznesmena. Od dziecka wpajano mu rodzinne motto życiowe, aby liczył wyłącznie na siebie i nikomu nic nie był dłużny. Aktor, wcielający się w tę rolę, to nieznany mi wcześniej Kento Hayashi. Moim zdaniem dobrze uporał się z odegraniem swojego bohatera. Na przestrzeni kolejnych odcinków możemy zaobserwować jak zmienia swoje podejście do mieszkańców przy rzece Arakawa,  a także jak wpływają oni na postrzeganie przez niego świata. Oczywiście na miejscu nasz protagonista poznaje dziewczynę o oryginalnym imieniu Nino (w tej roli bardzo urodziwa Mirei Kiritani). Na pierwszy rzut oka niczym się nie wyróżnia (no może poza strojem od w-f’u) i wygląda najnormalniej z całej zgrai dziwaków. Jednak szybko okazuje się, że Nino uważa się za Wenusjankę, która posiada nadprzyrodzone moce. Gromadzie osobliwości w niewielkiej osadzie przewodzi Szef (chociaż chyba lepiej pasuje określenie Sołtys :P), który przechadza się po swoich włościach w kostiumie Kappy (w folklorze japońskim jest to złośliwy demon wodny). Rola ta przypadła Shun Oguri (Crows ZeroHanazakari no kimitachi e). Dopiero przy tej produkcji moją uwagę przykuł jego głos, a może po prostu dobrze spisał się modulując jego brzmienie? Pozostali mieszkańcy to: zajmująca się ogrodem – Maria (Nana Katase), mężczyzna w przebraniu zakonnicy – Siostra (Yuu Shirota), urocza P-ko (Natsumi Abe), niespełniona gwiazda rock’a – Hoshi (Takayuki Yamada), bracia w metalowych hełmach – Tetsuo i Tetsuro, buntownicza sierota – Stella (Eri Tokunaga), duet – Billy i Jacqueline, a także stąpający jedynie po białych liniach – Shiro. Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam. Jak widać całkiem sporo postaci i do tego bardzo oryginalnych.

5. Wykonanie techniczne.

Oprócz zastosowanych efektów CG, które aż ranią oczy swoim niedopracowaniem, wszystkie pozostałe elementy zostały dopięte na ostatni guzik. Mam tu na myśli głównie stroje, kostiumy, elementy budownictwa. Na największe słowa pochwały zasługują kostiumy, ponieważ nie wyobrażałam sobie, że w live action twórcy unikną ich kiczowatości. W efekcie wyglądały na starannie wykonane i idealnie pasowały do każdej postaci. Dzięki płynnej, nieudziwnionej reżyserii, dramę ogląda się naprawdę sprawnie.

6. Ogólna ocena.

Arakawa Under the Bridge to drama specyficzna. Według mnie powinna spodobać się fanom wersji anime, natomiast pozostałym osobom raczej nie polecam. Bohaterowie są ciekawi i każdy z nich ma do opowiedzenia swoją historię, ale ich zachowanie, ekspresja, odbiega od przyjętego kanonu. Dla osoby, która nie miała okazji zapoznać się z tą serią będą oni jedynie bandą uciekinierów z zakładu zamkniętego. Być może się mylę, ale wydaje mi się to wielce prawdopodobne. O czym jest Arakawa Under the Bridge? Dla mnie jest to tytuł przede wszystkim o poszukiwaniu własnej tożsamości i chęci wyzwolenia się z panującego porządku rzeczy. W świecie zdominowanym przez pieniądze, konsumpcjonizm, nie ma miejsca dla ludzi, którzy albo nie wytrzymują presji, albo po prostu nie zgadzają się z takim trybem życia. W trakcie tej krótkiej serii poznajemy troski, obawy i radości poszczególnych postaci. Pod dziwacznymi kostiumami, ekscentrycznym ubiorem i zachowaniem, kryją się zwyczajni ludzie, którzy poszukują tego co wszyscy inni, czyli drogi ku szczęściu. Dla nich osada przy Arakawie stała się domem, a jej mieszkańcy rodziną. W końcu kto z nas choć raz nie chciał rzucić wszystkiego i zamieszkać w jakimś odosobnionym miejscu? Dodatkowo cała seria została przyozdobiona humorem, który raczej ciężko będzie zrozumieć nie-Japończykom, gdyż często są to gry słowne, nawiązania do znanych w kulturze japońskiej motywów. Mimo to świetnie się bawiłam przy tej serii i w zupełności sprostała moim oczekiwaniom.

Ocena: 7/10

Paradise Kiss

パラダイス・キス

Tytuł: Paradise Kiss (Paradaisu Kisu,  パラダイス・キス)

Kraj: Japonia

Rok produkcji: 2011

Czas trwania: 116 min

Obsada: Keiko KitagawaOsamu MukaiYusuke YamamotoShunji IgarashiKento KakuAya Omasa

Gatunek: obyczajowy, młodość, romans.

,,Paradise Kiss”, czyli jak z dojrzałej mangi/anime zrobić love story dla nastolatek

   Jako wielka miłośniczka wszelkich prac autorstwa pani  Ai Yazawa, z niecierpliwością i niepokojem wyczekiwałam live action Paradise Kiss. Moje obawy związane były z zawodem, który spotkał mnie, po obejrzeniu filmowej ekranizacji NANY (również autorstwa Ai Yazawy). Mimo wszystko Paradise Kiss to udany film, ale tylko wtedy, gdy nie porównywać go do oryginału.

Czytaj dalej

IS

1. Dane podstawowe.アイエス

Tytuł: IS (Intersexual, アイエス, IS ~Otoko Demo Onna Demo Nai Sei~, IS ~男でも女でもない性~, Not A Boy And Not A Girl)

Kraj: Japonia

Rok produkcji: 2011

Liczba odcinków: 10

Czas trwania odcinka: 54 min

Obsada: Saki FukudaAyame GourikiMasahiro InoueNaomi NishidaGeorge TakahashiKaho Minami

Gatunek: dramat, przyjaźń, familijny, romans, obyczajowy.

2. Fabuła.

Na podstawie mangi ,,IS”, autorstwa Rokuhana Chiyo (六花チヨ).

Hoshino Haru jest hermafrodytą (obojnakiem),  który całe swe życie czuje się chłopcem, jednak do szkoły musi uczęszczać jako dziewczyna. Niestety sprawy gmatwają się jeszcze bardziej, gdy ciało Haru zaczyna coraz bardziej przypominać kobiece.

3. Muzyka.

Oprócz działającej mi na nerwy piosenki z openingu, nie pamiętam ani jednego utworu…To aż do mnie nie podobne, ale nawet nie chcę się fatygować, aby odszukać OST’a i go przesłuchać, więc proszę o wybaczenie 😉

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Nie wiem od czego zacząć, bo generalnie trudno w IS mówić o aktorstwie, a raczej o odegraniu danej postaci. W zalewie wielu drugoplanowych postaci, które mniej lub bardziej mnie irytowały, aktorka wcielająca się w główną postać Haru – Saki Fukuda, wypadła najlepiej. Przy jej bohaterze łatwo było o niepotrzebną przesadę i karykaturalne zachowanie (w końcu większość dramy jest chłopakiem), jednak udało jej się tego uniknąć. Wykreowała sympatyczną postać, która starała się odnaleźć swoje prawdziwe ,,ja”(co chyba dotyka każdego młodego człowieka). W jej przypadku okazało się to skomplikowane przez wzgląd na swoją przypadłość (ciężko tu mówić o obojnactwie jako chorobie…). Obok Haru na pierwszy plan wysnuwa się historia Aihary Miwako (Ayame Gouriki), która staje się przyjaciółką głównego bohatera i dzięki niemu jest w stanie uporać się ze swoimi problemami. Ayame Gouriki pasowała do postaci Miwako – ładna, radosna, a jednocześnie przyzwoicie odnalazła się w bardziej dramatycznych scenach. Podobała mi się Naomi Nishida jako matka Miwako. Natomiast w ogóle nie przekonali mnie do siebie rodzice Haru (w tych rolach: Kaho MinamiGeorge Takahashi), jednak wynika to przede wszystkim z takiego, a nie innego rozpisania tych postaci w scenariuszu. Ich ciągła radość, spontaniczność, była wyolbrzymiona, a przez to rażąco sztuczna. Nie podobał mi się także Masahiro Inoue jako Kenji Ibuki, czyli sympatia Haru. Jego zachowanie, gesty były nienaturalne.

5. Wykonanie techniczne.

Standardowa japońska drama, można by rzec. Dodam jeszcze standardowa japońska drama dla młodzieży. Wszystkie kwestie techniczne są przeciętne, ot nic oryginalnego.

6. Ogólna ocena.

Po IS sięgnęłam, gdyż dawno temu zapoznałam się z mangą (której i tak już praktycznie nie pamiętam). Tytuł wydał mi się znajomy, więc uznałam, że dam IS szansę. Tematyka jest bardzo odważna jak na dramę, jednak na tym się kończy. Dość sporo mówi się o samym obojnactwie, jego rodzajach, przez serię przewija się kilkoro dotkniętych tą przypadłością. Mimo to, ciekawy pomysł zmarnowano tandetnymi elementami fabuły np. silnie skontrastowano rodziny Haru i Miwako, ich podejście do obojnactwa i tego jakim wsparciem są dla swoich dzieci, czy je rozumieją, czy po prostu traktują jak ,,innych”. Do tego gra aktorów pozostawia wiele do życzenia, dialogi mogłyby być lepsze, no i nie ma tego co powinno być trzonem tej dramy, czyli czegoś coby poruszyło widzem. Losy Haru i Miwako w ogóle mnie nie chwyciły za serce, czy choćby wątrobę. To, że dramę dokończyłam, to zasługa tego, iż jest krótka. IS pozostawiło u mnie negatywne odczucia, gdyż okazała się w większości bardzo naiwną i pełną kiczowatych chwytów historią. Niestety tak to już jest, że jak raz coś mnie do siebie zrazi, to ciężko jest mi zmienić zdanie. Osobiście IS nie polecam. Być może rówieśnicy głównych bohaterów uznają IS za bardzo dobrą dramę o poszukiwaniu swojego ,,ja”, jednak dla mnie te poszukiwania były zbyt płytkie i przerysowane.

Ocena: 3+/10