Duelist


1. Dane podstawowe.

Tytuł:  Duelist (Hyeongsa, 형사)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2005

Czas trwania: 111 min

Reżyseria: Lee Myung-Se

Scenariusz: Lee Hae-Jyung, Lee Myung-Se

Obsada: Gang Dong-WonHa Ji-WonAhn Sung-Ki

Gatunek: akcja, sztuki walki, kostiumowy, tajemnica.

2. Fabuła.

Korea, czasy dynastii  Chosun. Detektyw Ahn wraz z partnerką Namsoon zostają przydzieleni do sprawy fałszerzy pieniędzy.  W trakcie działań, mających na celu rozbicie szajki, Namsoon wielokrotnie staje do pojedynku z tajemniczym wojownikiem o przydomku Sad Eyes (Smutne Oczy). Kobieta ulega urokowi mężczyzny, jednak uczucie to staje w sprzeczności do jej powinności jako detektywa.

3. Muzyka.

Przez wzgląd na dużą ilość komizmu korzystano z muzyki rodem z kabaretu, która nijak nie pasuje do epoki. Na całe szczęście część utworów instrumentalnych wzorowana jest na tradycji koreańskiej , przez co duch czasów, w których umiejscowiona jest akcja, został (choćby w niewielkim stopniu) odzwierciedlony. Soundtrack to istny msiz-masz – część aranżacji jakby z lat 30., ale także np. rock, muzyka instrumentalna.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

W głównej (i praktycznie jedynej) roli kobiecej wystąpiła Ha Ji-Won (Haeundae100 Days With Mr. ArrogantSecret Garden). Pani detektyw Namsoon to typowa wrzeszcząca i strojąca coraz to gorsze miny, wojownicza bohaterka k-dramowa…. Niestety, ale nawet z moim przyzwyczajeniem do ekspresji w koreańskich dramach, nie mogłam jej zdzierżyć. Jak nie trudno się domyśleć ta twarda dziewoja, ni stąd ni zowąd, zakochuje się w enigmatycznym mężczyźnie.  Na całe szczęście Gang Dong-Won (HauntersMaundy ThursdayVoice of a MurdererThe Secret ReunionWoochi) jako Sad Eyes nie musiał uczestniczyć w tych wszystkich głupawych scenach. Z drugiej jednak strony nie miał zbyt dużego pola do popisu, ze względu na rolę – ma mało dialogów, toteż postać przez cały film pozostaje tajemnicza. Drugoplanowa obsada to przede wszystkim wspomniany detektyw Ahn (Ahn Sung-Ki), który naprawdę zagrał bardzo dobrze, a komizm w jego wykonaniu nie był aż tak nachalny i denerwujący, jak w przypadku Namsoon.

5. Wykonanie techniczne.

O ile o bohaterach nie ma co się rozpisywać, gdyż są płascy jak kartka papieru, a sama historia również nierozwinięta, to pozostaje skupić się na oprawie wizualnej. Przyznaję, że pod tym względem jest to jeden z lepszych filmów jakie oglądałam. Sceny pojedynków, choć rozczarowały mnie, bo nie tego się spodziewałam, są przepiękne, utrzymane w artystycznym duchu. I tak mamy na przykład pojedynek w rytmach tanga, choć cieszy oko, to brak realizmu aż nadto daje się odczuć. Nie ma również krwi, choć miecze na tępe nie wyglądają. Fani kina opartego na sztukach walki sromotnie się rozczarują, gdyż nie ma tutaj rozmachu, wymyślnych choreografii walk. Więcej tu tańca z mieczami niż czystej walki. Na pochwałę zasługują kostiumy, charakteryzacja, przecudowne wykorzystanie kolorystyki (czerwony namiot i padający śnieg na długo zapadną mi w pamięci). Montaż jest płynny, choć jak na mój gust przesadzono z licznymi ozdobnikami – przejścia przy spadających przedmiotach, otwieranych drzwiach, rozmycie. Poza tym sporo przyspieszeń (np. pogoń a’la Benny Hill), zatrzymania kadrów, spowolnienia, cudnej gry cieniem, oświetleniem.

6. Ogólna ocena.

Duelist to film przedziwny – zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę w jakim tonie  jest trailer. Zapowiedź jest utrzymana w całkowicie innym charakterze niż większość filmu. Spodziewałam się dramatu, może nawet melodramatu z widowiskowymi scenami walk na miecze…A co otrzymałam? Miejscami żenujący humor (choć przyznaję się, że nie przepadam za komediami), jednowymiarowych bohaterów i ckliwy romans jako wątek główny. Wszystko to osadzone w przepięknych, teatralnych sceneriach. Mało tu też ducha filmu historycznego – np. w czasie pojedynków można usłyszeć rockową muzykę, nie nakreślono również tła wydarzeń. Chociaż film trwa blisko 2 godziny to tak naprawdę niewiele się dzieje. Reżyser skupił się na stronie wizualnej, a nie na historii i postaciach. Romans zbyt nierealistyczny i nielogiczny, wciśnięty na siłę, bo wypada by był w każdym filmie. Aktorzy nie mieli szans by wziąć na swoje barki ciężar filmu, gdyż są zbyt płasko nakreśleni. Przeszkadzał mi także rozdźwięk pomiędzy komediową i poważną stroną filmu. Otóż gdy już przyzwyczaiłam się do niepoważnego tonu pierwszej połowy, to nagle zaczęło robić się zbyt dramatycznie. Mimo to film polecam, gdyż wielokrotnie zachwyca obrazem, a finałowa scena pojedynku to istny majstersztyk pod względem wrażeń estetycznych. Prawdopodobnie już  nie wrócę do tego tytułu, ale jeżeli ktoś nastawia się na niezobowiązującą rozrywkę przy popcornie, a do tego lubuje się w komediach rodem z Korei, to jak najbardziej polecam. Film minął się z moimi oczekiwaniami, więc wyżej ocenić nie byłam w stanie.

Ocena: 6/10

3 uwagi do wpisu “Duelist

  1. Hej, miałabyś może napisy PL do Antique Bakery ? 🙂 Nigdzie nie mogę znaleźć

  2. Moja koleżanka bardzo lubi koreańskie filmy, więc na pewno polecę jej twojego bloga, jeżeli będzie chciała coś obejrzeć. Wiem, że na pewno do czegoś ją zachęcisz, bo piszesz fajne recenzje. Ja osobiście gustuję w filmach japońskich albo chińskich. Bardzo podoba mi się też motyw gangsterski. ^.-
    Pozdrawiam i życzę miłego recenzowania filmów~

Odpowiedz na Nakura. Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s