My Girl


マイガール

Tytuł: My Girl ( Maigaru, マイガール)

Kraj: Japonia

Rok produkcji: 2009

Liczba odcinków: 10

Czas trwania odcinka: 60 min

Reżyseria:  Nobuyuki TakahashiManabu Aso

Scenariusz: Satomi Oshima, Shuko Arai, Maki Takahashi, Sumomo Yumeka (manga)

Obsada: Masaki AibaYukaMomoka IshiiShingo Murakami

Gatunek: obyczajowy, familijny.

Nieoczekiwane następstwa młodzieńczej miłości

Kazama Masamune to 23 latek, który żyje wspomnieniami o byłej dziewczynie . Gdy był w liceum zakochał się bez pamięci w starszej o kilka lat Yoko. Para się rozstała, ale Masamune nie zdawał sobie sprawy z owocu ich związku. Mija 6 lat, a mężczyzna wciąż wysyła listy do Yoko, choć na żaden nie uzyskał odpowiedzi. Wkrótce Masamune dowiaduje się, że jego ukochana zmarła i pozostawiła pod opieką 23-latka ich 5-letnią córkę – Koharu. Jak nie trudno się domyśleć – ta zaskakująca informacja wywróci życie Masamune do góry nogami.

My girl to drama z serii lekkich, łatwych i przyjemnych. Chyba nie może być nic bardziej przewidywalnego niż historia młodego mężczyzny, który nagle musi zaopiekować się 5 letnią córką, o której (co oczywiste) istnieniu nie miał pojęcia. Generalnie tego typu dramy (a także i filmy) omijam szerokim łukiem, jednakże po My girl sięgnęłam na fali pozytywnego odbioru anime o podobnej tematyce (a dokładniej Usagi Drop). Chociaż muszę przyznać, że seria ta ma sporo wad.

Masamune początkowo nie chce zająć się Koharu, ale gdy poznaje ją bliżej – zgadza się na opiekę nad nią. W związku z tym towarzyszymy głównemu bohaterowi w trudach pogodzenia pracy z wychowaniem dziecka, stopniowym poznawaniu się,  czy też zawstydzających sytuacjach. Co mnie zdziwiło to brak pomocy ze strony rodziców Masamune, którzy usilnie próbowali wybić synowi z głowy zajmowanie się Koharu.

Tak naprawdę to gdyby nie przeurocza Momoka Ishii jako Koharu, wątpię bym dobrnęła do ostatniego odcinka. Wraz z kolejnymi odcinkami fabuła staje się jeszcze bardziej miałka niż by to się wydawało na początku. Nasz młody tata (w roli Masamune możemy oglądać Masaki Aiba) próbuje spełniać marzenia zawodowe o zostaniu profesjonalnym fotografem (a nie jedynie asystentem fotografa), jednocześnie przedkłada wszystko nad dobro córki. Poznaje nawet młodą, atrakcyjną i samotną matkę – a jej synek szybko zaprzyjaźnia się z Koharu (dlaczego mnie to w ogóle nie zdziwiło?).

Chyba najsłabszym punktem dramy jest fatalne aktorstwo – dawno nie widziałam aż takiego dna i 3 metrów mułu. Masaki Aiba jako Masamune jest tragicznie niewiarygodny, jest bardziej dziecinny niż córka, a jego ciągle uśmiechnięta twarz działała mi na nerwy. Poza tym – ileż można maślanymi oczyma wpatrywać się w dal i wspominać jak to było cudownie, gdy spędzał czas w promieniach Słońca z Yoko? Teoretycznie na przestrzeni dramy jego postać powinna ewoluować, dorosnąć, jednak ja różnicy nie zaobserwowałam. Pozostała część obsady również bez historii (no oprócz przesłodkiej odtwórczyni roli Koharu :)). Chyba jedynie para starszych sąsiadów broni się na tym polu. Wątki poboczne w ogóle nie przykuły mojej uwagi – pan przedszkolanek równie dobrze mógł w ogóle nie pojawić się i nie wpłynęłoby to ze szkodą dla całej serii.

Wykonanie ani nie zachwyca ani nie rozczarowuje. Ot średniak pośród średniaków. Muzyka była dla mnie całkowicie anonimowa, więc nie ma co się nad nią rozwodzić.

Mimo pokaźnych  braków w warsztacie aktorskim (nawet jak na standardy dramowe) oraz przewidywalnej fabuły, powtarzania schematów, to jest to całkiem przyjemna seria familijna. Są tu i radości i smutki życia rodzinnego, odrobina humoru, więc jak ktoś jest zagorzałym fanem obsady czy też serii rodzinnych to powinien dać szansę My girl. Jakby na to nie patrzeć drama niesie ze sobą przesłanie (!). Masamune dostrzega, że musi coś zrobić ze swoim życiem, że jest odpowiedzialny za drugiego człowieka. W końcu znajduje w sobie odwagę by walczyć o marzenia. Dzięki Koharu jest w stanie pogodzić się z przeszłością, śmiercią Yoko. Wie, iż trzeba żyć dalej i nie patrzeć wstecz. Tak czy inaczej – w moich oczach dramy tej nie jest w stanie zbytnio wiele uratować, ale też nie trafiła w moje gusta gatunkowe…

Ocena: 4/10

2 uwagi do wpisu “My Girl

  1. Witam po „drobnej” przerwie:) Mam nadzieje ze sesja i wszelkie inne sprawy ida rownie dobrze jak jakosc wpisow na blogu:) Czekam z niecierpliwoscia na jakas nowa „perelke” z azji:) Pozdrawiam!

    • Sesja do przodu, więc teraz mogę poświęcić więcej czasu na moją pisaninę 🙂 ,,Perełki” będą niedługo, bo chcę zrobić ofensywę tytułów szczególnie godnych polecenia, gdyż już kilka takich czeka od miesięcy na pojawienie się na blogu 🙂
      Pozdrawiam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s