Voice of a Murderer


그놈 목소리

Tytuł: Voice of a Murderer ( Geu Nom Moksori, 그놈 목소리)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2008

Czas trwania: 122 min

Reżyseria: Park Jin-Pyo

Scenariusz: Park Jin-Pyo

Budżet: 4.5 mln $

Obsada: Sol Kyung-GuKim Nam-JooKim Young-ChulGang Dong-Won

Gatunek: kryminał, dramat, thriller.

Uprowadzenie dziecka- tym razem z innej perspektywy

Nie od dziś wiadomo, że Koreańczycy lubują się w ekranizacjach różnych spraw kryminalnych z życia wziętych. Podobnie jest z Voice of a Murderer, który oparty jest na prawdziwych wydarzeniach z 1991r. Jednakże nie jest to typowy thriller, gdyż więcej tu dramatu rodziców niż niepokojącej zabawy w kotka i myszkę z porywaczem.

Spokojne życie odnoszącego sukcesy zawodowe prezentera telewizyjnego – Han Kyung-Bae oraz jego żony Oh Ji-Sun, zostaje wywrócone do góry nogami wraz z uprowadzeniem ich 9 -letniego syna – Han Sang-Woo. Porywacz dzwoni do zrozpaczonych rodziców i żąda okupu w wysokości 100.000$. Niestety sprawa się komplikuje, gdy mimo zakazu porywacza, Oh Ji-Sun zawiadamia policję.

Odtwórcy głównych ról, czyli rodziców zaprezentowali się wyśmienicie. Podobał mi się zwłaszcza Sol Kyung-Gu (HaeundaeTroubleshooterOasis) jako prezenter wiadomości. Świetny aktor, którego ciężko rozpoznać w kolejnych rolach. Han Kyung-Bae mimo wielu godzin spędzonych w pracy zawsze znajduje czas dla syna. Z zewnątrz jest niedostępny, zawsze opanowany, jednakże wraz z utratą syna widzimy jak stopniowo to emocje biorą górę. Początkowo stara się podążać za wskazówkami porywacza, by w końcu stracić panowanie nad sobą, później pogrążyć się w apatii i samemu zacząć wydawać polecenia porywaczowi… Odtwórca roli poradził sobie z każdym obliczem bohatera, a finałowa scena z przemową chwyciła mnie za serce. Niemniej wiarygodnie wypadła Kim Nam-Joo jako Oh Ji-Sun. Jej bohaterka czuje się winna gdy znika Sang-Woo, ponieważ to ona zmuszała go do zrzucenia zbędnych kilogramów, a porwano go w momencie gdy sam skakał na skakance. Kobieta, jak to matka, jest zdesperowana by odnaleźć syna. Nie waha się przed niczym, ale jednocześnie szybko się załamuje przez co szuka pomocy u pastora i innych wiernych. Powoli popada w obłęd, a jej jedynym priorytetem w życiu zostaje odzyskanie Sang-Woo. Obok wspomnianej dwójki możemy oglądać kilkoro policjantów, a także samego porywacza. Do gustu przypadła mi rola Kim Young-Chul (A Bittersweet Life) jako detektyw Kim Wook-Jung. W rolę porywacza wcielił się lubiany przeze mnie Gang Dong-Won (M, Duelist, The Secret ReunionMaundy ThursdayWoochiHaunters). Co ciekawe ani razu nie widzimy jego twarzy, a jedynie słyszymy głos. Intrygujący zabieg, który stanowi element tajemniczości. Nie poznajemy także nazwiska porywacza. Jedyne co widz jest w stanie ustalić, to to że jest inteligentny, ostrożny i potrafi przewidzieć każdy ruch policji.

Jak to bywa w produkcjach o tematyce porwania nie zabrakło zabawy w kotka i myszkę między porywaczem a policją i rodziną chłopca. Jednakże zabrakło mi ,,tego czegoś”, dreszczyku emocji, klimatu thrillera. Voice of a Murderer znacznie bliżej do dramatu niż wspomnianego thrillera. Twórcy skupili się na emocjach rodziców, ich stracie, destrukcji życia. Bynajmniej nie uważam tego za wadę, ale brakowało mi napięcia. W tym miejscu chciałabym pochwalić za interesujący zwrot akcji, gdy to  Han Kyung-Bae zaczyna wydawać polecenia porywaczowi.

Voice of a Murderer trwa ponad 2h i w ciągu ich trwania doświadczamy powtarzania schematów – porywacz dzwoni, żąda pieniędzy, już ma dojść do wymiany i nagle coś idzie nie tak, policja gubi trop. I tak w kółko. W międzyczasie poznajemy Seul, ponieważ film ten jest istną wycieczką po stolicy Korei. Muzyka nie odgrywa istotnej roli, ale jest zauważalna i dobrze wtapia się w obraz.

Policja ponownie okazuje się nieskuteczna (nic nowego :)). Mają do czynienia z trudnym przeciwnikiem, który umiejętnie zaciera wszelkie ślady. Jedyny trop to taśma z nagranym głosem. Do akcji wkraczają nowoczesne techniki, jednakże i one nie zawsze są wystarczające. Pomimo zdarzających się przestojów z niecierpliwością wyczekiwałam zakończenia. Końcówka jest wzruszająca i chyba poruszy nawet najbardziej stwardniałe serca, gdyż… możemy usłyszeć prawdziwy głos porywacza.

Może i nie jest to film, który zapada na długie lata w pamięci, czy też skłania do głębokich refleksji, ale warto dać mu szansę. Zwłaszcza, że aktorzy spisali się na medal, a sama historia jest interesująca. Jednak chciałabym powtórzyć, że nie ma co nastawiać się na typowy kryminał/thriller, gdyż pierwsze skrzypce grają tu emocje (głównie rodziców, ale nie tylko). Polecam.

Ocena: 8/10

Trailer

Polskie napisy

2 uwagi do wpisu “Voice of a Murderer

  1. Sol Kyung-Gu , wspanialy aktor, podziwialem jego gre w Mietowym Cukierku i Oazie. Bardzo zaluje, ze na tych dwoch filmach skonczyla sie jego przygoda z rezyserem Chang-dong Lee . Lady Aigneis, Voice of a Murderer jeszcze nie ogladalem, wiec mam nadzieje, ze to co najlepsze przede mna 🙂

  2. Pingback: Duelist | Recenzje dram i filmów azjatyckich

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s