Make Up


命运化妆师

1. Dane podstawowe.

Tytuł: Make Up (命运化妆师, Ming Yun Hua Zhuang Shi)

Kraj: Tajwan

Rok produkcji: 2011

Czas trwania: 107 min

Reżyseria: Yi-chi Lien

Scenariusz: Shang-min Yu

Obsada: Nikki Hsin-Ying HsiehSonia SuiBryant ChangChung-tien Wu.

Gatunek: dramat, GL.

2. Fabuła.

Min-hsiu pracuje w Taichung jako tanatokosmetolog, czyli zajmuje się makijażem pośmiertnym. Kobieta lubi swoją  pracę, od towarzystwa żywych woli zmarłych, z którymi niejednokrotnie rozmawia. Pewnego dnia jej klientką zostaje Chen Ting – nauczycielka muzyki z liceum, z którą Min-hsiu łączyły zażyłe relacje. Policja stwierdziła samobójstwo Chen Ting, ale detektyw Kuo Yung-Ming nie wierzy w taką wersję wydarzeń, podejrzewa męża kobiety – psychiatrę  Nie Cheng-Fu.

3. Muzyka.

Wykorzystane motywy instrumentalne to przede wszystkim Schuman, czyli partie na pianino, a także smyczki. Muzyka jest silnie zaakcentowana, ale określiłabym jej dobór jako bezpieczny. Jest ona przyjemna dla ucha, subtelna, ale nie zapada w pamięci.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Główna bohaterka filmu to Min-hsiu, w której rolę wcieliła się Nikki Hsin-Ying Hsieh (Honey PupuOne Day). Min-hsiu stroni od ludzi, jest spokojną, cichą osobą. Ją i matkę zostawił ojciec, a na kobietę spadł obowiązek opieki nad schorowaną rodzicielką. Dobra rola, bardzo wyciszona, melancholijna. Cieszę się, że w scenach z przeszłości okazała się bardziej żywiołowa, radosna – jak na nastolatkę przystało. Jako nauczycielkę muzyki Chen Ting możemy oglądać modelkę Sonia Sui. W jej przypadku jeszcze bardziej bije aura kruchości, przelotności, wewnętrznego przygnębienia. To właśnie postać nauczycielki przykuła moją największą uwagę. Tajemnicza postać, której motywy postępowania ciężko zrozumieć. Jak na nie-aktorkę Sonia Sui podołała zadaniu w 100%. W przypadku panów jest znacznie gorzej. Detektyw  Kuo Yung-Ming jest jak wolny strzelec działający na granicy prawa. Nie wierzy w samobójstwo Chen Ting i robi wszystko by powiązać męża nauczycielki z jej śmiercią. Rolę detektywa odegrał Bryant Chang (Eternal Summer). Spodziewałam się po nim więcej, ale trzeba przyznać, że i jego bohater jest płytki jak lód na rzece w trakcie roztopów, więc i wielkiego pola do popisu nie miał. Zdecydowanie moim ant-bohaterem filmu od strony aktorskiej jest psychiatra Nie Cheng-Fu, czyli mąż  zmarłej Chen Ting. Nachodzi Min-Hsiu, gdyż pragnie bliżej poznać przeszłość żony i to co łączyło kobiety przed laty. Jedynym plusem postaci Nie Cheng-Fu jest ukazanie, że psychiatra to też człowiek i może się załamać, nie dać rady stawić czoła rzeczywistości. Niestety, ale Chung-tien Wu zagrał kiepsko i nie poradził sobie z wiarygodnym przedstawieniem dramatu, desperacji, szaleństwa swojego bohatera w końcówce filmu.

5. Wykonanie techniczne.

Make up jest debiutem reżyserskim Yi-chi Lien, która wcześniej zaledwie raz była asystentką reżysera. Niestety widać braki w wykonaniu. W wielu momentach miałam wrażenie, że występuje tu przerost formy nad treścią. Sceny z przeszłości między Min-Hsiu i Chen Ting są sielankowe, skąpane w promieniach słonecznych, przy fortepianie, na łące…Rozumiem, że miało to podkreślić szczęście obu kobiet, ale przez tę idyllę relacja kobieta wydała mi się nierealistyczna. Mnóstwo ujęć jest statycznych, powolnych. Brawa należą się przede wszystkim operatorowi kamery – Randy Che za piękną grę światłem. Kolorystyka oświetlenia zmienia się w zależności od nastroju – od jasnych, ciepłych barw, po zimne, a kończąc na szarościach i mroku.

6. Ogólna ocena.

Doceniam fakt, że reżyserka chciała zrobić coś oryginalnego, świeżego. Połączyła wiele gatunków, ale przez to żaden z nich nie został dostatecznie rozwinięty i wykorzystany. Mamy tu zarówno thriller, ghost story, romans, film detektywistyczny, więc ostatecznie zdecydowałam się na określenie dramat, gdyż do żadnego z powyższych (według moich kryteriów) się nie kwalifikuje. Dobór aktorów również nie powala na kolana, scenariusz nie dał im nawet szansy by zgłębić swoich bohaterów. Dialogi podobnie jak postacie rozczarowały mnie. Zamaist trzymającego w napięciu thrillera z elementami fantasy (moim zdaniem można było wykorzystać ,,umiejętność” Min-Hsiu w komunikacji ze zmarłymi) wyszedł ospały dramat (melodramat?) z lesbijską miłością w tle. Wątki poboczne często w ogóle nie wiązały się z głównym trzonem fabuły (np. stan w jakim znajduje się matka Min-Hsiu). Nie mamy możliwości poznać szczegółów z życia bohaterów. Niestety ładna muzyka i kolorystyka to za mało. Nie polecam, gdyż można o wiele bardziej efektywniej zagospodarować te ponad 1,5h.

Ocena: 4/10

Trailer

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s