Dear You


Beloved

1. Dane podstawowe.

Tytuł: Dear You (Chinaehaneun Dangshinaege, 친애하는 당신에게, Beloved)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2012

Liczba odcinków: 16

Czas trwania odcinka: 70 min

Reżyseria: Jo Hyun-Tak

Scenariusz: Kim Ji-Eun

Obsada: Park Sol-MiHong Jong-HyeonKim Min-JunChoi Yeo-JinBae Noo-RiGoo Bon-SeungPark Shi-Eun

Gatunek:  melodramat.

2. Fabuła.

Ko Jin-Se i Seo Chan-Joo są małżeństwem z 3-letnim stażem. Mimo różnicy wieku i ślubie po krótkotrwałej znajomości świetnie się dogadują i wiodą normalne, pełne drobnych radości i sporów życie. Siła ich uczucia zostaje wystawiona na ciężką próbę, gdy pojawia się były narzeczony Seo Chan-Joo – Choi Eun-Hyuk oraz Hong Ran – córka zmarłych nauczycieli Ko Jin-Se. Czy małżonków łączy miłość zdolna przetrwać chwilę próby, czy też zdecydują się rozstać?

3. Muzyka.

Soundtrack nie jest zróżnicowany ani obszerny. Jednakże bardzo przypadły mi do gustu dwie ballady, które możemy usłyszeć w praktycznie każdym odcinku w bardziej dramatycznych, istotnych, poruszających scenach. Są to – Because of you oraz Alone. Niestety monotonność obu tych utworów szybko sprawia, że nudzą się one i mogą poniektórych irytować. W końcu ileż można wałkować te same rozdzierające serce ballady?

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Moim zdaniem obsada wraz z postaciami to najmocniejsze punkty tej dramy. Pomimo mnogości bohaterów to każdy z nich am swoje 5 min i zostaje przybliżony widzowi. Zacznę od kilku słów na temat najsłabszego ogniwa, czyli Hong Jong-Hyeon (Jungle Fish 2One Step More To The SeaWhite Christmas) jako Ko Jin-Se. Jest to młody i niedoświadczony aktor, mający na koncie głównie pomniejsze role i zaledwie jedną główną w 8-odcinkowej dramie młodzieżowej Jungle Fish 2 z 2010r. Muszę przyznać, iż zaskoczyło mnie jego obsadzenie w rolę Ko Jin-Se, gdyż jest on mężem 32-letniej Seo Chan-Joo (choć odtwórczyni tej roli i tak ma więcej lat, ale o tym później). Co jak co, ale 22-letni Hong Jong-Hyeon nijak wygląda nawet na swoje lata. Z czystym sumieniem dałabym mu jakieś 17-18 lat, a w dramie ma 24-25 lat (nie jest to określone wprost, ale tyle wywnioskowałam z wydarzeń w dramie). Mimo różnicy wieku między małżonkami to i tak Jin-Se wydaje się być bardziej dojrzały emocjonalnie oraz stabilny uczuciowo. Zazwyczaj to mężczyźni bywają bardziej skłonni do zdrady, ale w tym przypadku to Chan-Joo ma zdecydowanie większe wątpliwości. Zgaduję, że poprzez poważną rolę w melodramacie  Hong Jong-Hyeon chciał udowodnić, że nie jest jedynie ładną buźką, ale także wszechstronnym, młodym aktorem. Niestety ta sztuka nie do końca mu się udała. Chyba najbardziej raziło mnie jego niekomfortowe zachowane w scenach z Park Sol-Mi (dramową małżonką), zwłaszcza tych intymnych. Ciężko uwierzyć w ich wielką miłość, ale przynajmniej dobrze ze sobą wyglądają. Być może gdyby obsadzono w tej roli aktora 25-27letniego to wypadłby naturalniej jako mąż 34-letniej Park Sol-MiWiem, że może i przesadzam z czepianiem się wieku, ale wspominam o tym, gdyż w pierwszych odcinkach bardzo mnie to raziło. Co do samej Park Sol-Mi wcielającej się w rolę Seo Chan-Joo, to chociaż nie miałam okazji wcześniej jej oglądać uważam, iż jest stworzona do melodramatów. Ukazywała wiarygodne emocje, naturalnie płakała, nie przesadzała z ekspresją twarzy i niedostosowaniem reakcji do danej sytuacji. Seo Chan-Joo ma za sobą wieloletni związek z Choi Eun-Hyuk (Kim Min-Jun), który porzucił ją w trudnej sytuacji życiowej dla wpływowej Baek In-Gyung. Kobieta po rozstaniu była rozbita, rozchwiana emocjonalnie i gdy na horyzoncie pojawił się młody, przystojny, pełny życia, zakochany w niej po uszy Jin-Se, to bez wahania poślubiła go w dzień ślubu byłego narzeczonego. Nieoczekiwanie na jej drodze pojawia się Choi Eun-Hyuk, ożywają stare uczucia – zarówno miłość, jak i nienawiść. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy dawny kochanek gotowy jest do niej wrócić. W roli wspomnianego Choi Eun-Hyuk możemy oglądać rewelacyjnego Kim Min-Jun. Dojrzały, seksowny, dający poczucie bezpieczeństwa, ale jednocześnie pozostający nieprzewidywalnym. Największą jego słabością są chore ambicje, których konsekwencje okazały się tragiczne. Poślubił Baek In-Gyung wywodzącą się z bogatej rodziny biznesmenów wyłącznie dla korzyści materialnych i awansu społecznego. Jednakże lata spędzone u boku niekochanej, kontrolującej każdy jego ruch kobiety okazały się dla niego istnym piekłem. W jego oczach było widać troskę o Chan-Joo, ale według mnie sporo w tym egoizmu, gdyż przypomniał sobie o niej, gdy zdał sobie sprawę jak wielki błąd popełnił odchodząc od niej. Z impetem wkracza do życia Chan-Joo i burzy jej spokój ducha. Ale muszę mu oddać, że zyskał w moich oczach pomagając i opiekując się chorą żoną. W rolę owej żony, Baek In-Gyung, wcieliła się lubiana przeze mnie Choi Yeo-Jin (DreamI Need Romance). Jako zaborcza, pewna siebie, ale przy tym pełna antagonizmów bohaterka wypadła świetnie. Dla świata jest dystyngowaną pięknością z bogatej i wpływowej rodziny. Mimo to trudno jej zazdrościć życia prywatnego. Choruje na ciężką odmianę cukrzycy, żyje w ciągłym stresie, a przede wszystkim obsesyjnie kocha męża –  Choi Eun-Hyuk. zrobi wszystko byleby zatrzymać go przy sobie i zyskać choćby ułudę miłości. Początkowo nie mogłam przekonać się do Baek In-Gyung, ale w raz z kolejnymi odcinkami zaskarbiła sobie moją sympatię i współczucie. W rzeczywistości jest jedynie kruchą kobietą, która pragnie miłości, bliskości ukochanego mężczyzny. Oczywiście metody przez nią stosowane postawiają sporo do życzenia, ale przynajmniej jest szczera w swoich uczuciach. Tak jak w życiu Chan-Joo pojawia się Eun-Hyuk, tak w życiu Jin-Se pojawia się córka jego zmarłych nauczycieli – młodziutka Hong Ran, marząca o karierze zawodowej tancerki. Bae Noo-Ri dobrze wcieliła się w rolę  Hong Ran, ale nie zmienia to faktu, iż znajduje się w mojej niechlubnej czołówce najbardziej irytujących bohaterek. Wykorzystując śmierć rodziców zbliżyła się do Ko Jin-Se, mimo że wiedziała o jego żonie. Narzucała mu się i wymogła na nim wzięcia odpowiedzialności za jej życie. Hong Ran zachowywała się jak rozkapryszone dziecko, które tupie w szale za odebranie mu zabawek. Spotkałam się z opiniami za paringiem Jin-Se&Ran, ale od początku optowałam za finałem Jin-Se&Chan-Joo. Praktycznie do samego końca nie jest jasne jak potoczą się losy poszczególnych bohaterów. Pomimo gąszczu rozterek sercowych głównych bohaterów trudno nie zauważyć postaci drugoplanowych – Lee Myung-Jin (Park Shi-Eun) i Do Han-Soo (Goo Bon-Seung). Lee Myung-Jin jest najlepszą przyjaciółką Chan-Joo i jednocześnie jej przełożoną. Z miejsca zdobyła moją sympatię. Krótko ścięte włosy ,,na chłopczycę” idealnie pasowały do jej wizerunku niezależnej, przebojowej kobiety z ambicjami zawodowymi. Natomiast Do Han-Soo to architekt, przyjaciel i współpracownik Jin-Se. Nie było dla mnie zaskoczeniem, gdy serce Lee Myung-Jin mocniej zabiło dla Do Han-Soo. Razem stworzyli niezbędną przeciwwagę dla rozterek miłosnych pozostałych postaci. Oczywiście na początku Myung-Jin wzbraniała się przed przyznaniem do swoich uczuć, co zrodziło sporo zabawnych sytuacji rodem z komedii romantycznej.

5. Wykonanie techniczne.

Nie przypominam sobie, aby jakakolwiek drama od stacji kablówkowej zawiodła mnie pod względem wizualnym. Dear you nie jest tu wyjątkiem i jTBC przyłożyło się do wykonania. Może i duża część scen dramatycznych jes przesadnie podkreślona przez wzruszającą muzykę i za długie, statyczne ujęcia, ale taki już urok melodramatów. Reżyseria jest płynna, scenografie i wystroje wnętrz oryginalne, przykuwające oko – zwłaszcza mieszkanie w biurze Han-Soo, czy też dom Baek In-Gyung i Choi Eun-Hyuk. Poza tym podobała mi się garderoba poszczególnych postaci – przede wszystkim pań, które w każdej kreacji wyglądały zniewalająco.

6. Ogólna ocena.

Dear you wyprodukowana przez niepozorną stację okazało się moim osobistym hitem 2012r. Już dawno żadna drama tak mnie nie wciągnęła – do tego stopnia, że oglądałam odcinki bez tłumaczenia. Szkoda tylko, iż przez główną rolę niedoświadczonego Hong Jong-Hyeon seria odrobinę straciła na jakości. Na całe szczęście pozostała część obsady zrekompensowała jego występ i to z nawiązką. W sam raz dla miłośników melodramatów, ale tych życiowych czyt. bez umierania na raka, despotycznych rodziców, mezaliansów i innych kiczowatych powodów do rozstania. Drama ta przedstawia realistyczne losy ludzi, którzy nie zawsze są pewni swoich uczuć. Wiarygodnie odzwierciedlono rolę bliskości w związku oraz to, że nieodwzajemniona miłość nie oznacza końca świata tylko może być impulsem do nowego rozdziału w życiu. Ucieczka od błędów popełnionych w przeszłości jest niezwykle trudna, a raz zranione serce trudno ukoić. Czasami musimy stracić  kogoś nam bliskiego by uświadomić sobie jak wiele dla nas znaczy… Ważne tylko, aby w porę zdać sobie z tego sprawę. Gorąco polecam Dear you wszystkim fanom romansów i melodramatów, gdyż jest to jeden z lepszych przedstawicieli tych gatunków.

Ocena: 9/10

2 uwagi do wpisu “Dear You

  1. Oh, jaka wysoka ocena. Osobiście nie gustuję w romansidłach i melodramatach, bo zazwyczaj coś mi tam w nich przeszkadza. Ale kiedy coś jest naprawdę dobre, to chętnie oglądam. A ta drama taka właśnie się wydaje. Obejrzę sobie na pewno;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s