Holyland


Holy Land

1. Dane podstawowe.

Tytuł: Holyland (Hollilaendeu, 홀리랜드)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2012

Liczba odcinków: 4

Czas trwania odcinka: 60 min

Reżyseria: Park Ki-Hyeong

Obsada: Dong-HoSeong WoongHoonJoo Da-Young

Gatunek: akcja.

2. Fabuła.

Na podstawie mangi pod tym samym tytułem autorstwa Kouji Mori.

Nastolatek Kang-Yoo jest typowym outsiderem i nie dogaduje się ani z rówieśnikami ani z ojcem. By zająć sobie czas rozpoczyna naukę boksu z podręczników. Pewnego wieczoru wykorzystuje teorię w praktyce i w obronie własnej rozprawia się z grupą rzezimieszków. Kang-Yoo przy okazji poznaje Sang-Ho, który staje się jego mentorem oraz wprowadza go w uwarunkowania świata ulicznych walk.

3. Muzyka.

Gdy pierwsze chwile premierowego odcinka powitały mnie świetnym utworem Hysteria od Muse z miejsca drama zyskała w moich oczach. Później poziom się utrzymał, gdyż tytuł ten jest naszpikowany pojedynkami, toteż możemy usłyszeć wiele rytmicznych, dynamicznych motywów muzycznych. W związku z tym, iż w obsadzie znajduje się dwóch członków U-KISS wykorzystano także świeży utwór z dorobku zespołu – DORADORA w wersji instrumentalnej (słychać go w bodajże drugim odcinku).

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Wiedząc, że w obsadzie znajduje się dwóch członków boysbandu U-KISS – Dong-Ho (jako Kang-Yoo) w głównej roli oraz Hoon jako jeden z jego przeciwników – Tae-Sik, nie oczekiwałam wiele od strony aktorskiej. Jednak spotkało mnie miłe zaskoczenie, ponieważ obaj podołali powierzonym im rolom. Kang-Yoo to zamknięty w sobie nastolatek, który nie ma pewności siebie i tak naprawdę nie ma żadnego celu w życiu. Dopiero spotkanie z weteranem ulicznych walk – Sang-Ho, sprawia że chłopak znajduje w życiu coś na czym zaczyna u zależeć, coś co sprawia, że jego serce bije szybciej. Przeszkadzało mi, że Kang-Yoo jest niemrawy oraz zachowuje się jak dziecko emo, ale doszłam do wniosku, iż jest to wina zaledwie 4 odcinkowego scenariusza. Z kolei Dong-Ho w ogóle nie poznałam (ale też nie interesuję się specjalnie członkami poszczególnych zespołów…) i sądziłam, że to jakiś zawodowy zawodnik taekwondo. To chyba najlepiej świadczy o jego realistycznym wcieleniu w postać. W roli mentora Kang-Yoo – Sang-Ho, występuje Seong Woong. Uważam, że dobrze pasował do roli, ale należy przyznać otwarcie, iż żaden z aktorów nie miała  trudnego zadania. Chyba najsłabszym punktem były czarne charaktery – czyli dwójka braci, która z miejsca przypomniała mi , iż drama bazuje na mandze. Słabo wypadła także młodziutka Joo Da-Young jako Sang-Mi – siostra Sang-Ho. Według mnie była to postać zbyteczna, gdyż nic nie wniosła do fabuły. Początkowo sądziłam, iż szykuje się jakiś romans, ale moje nadzieje okazały się płonne – i dobrze, gdyż jako drama akcji Holyland prezentuje się bardzo dobrze.

5. Wykonanie techniczne.

Przyznaję, iż wszelkie sceny walk bardzo mi się podobały, gdyż były różnorodne. Poszczególni zawodnicy reprezentowali odmienne style walki – judo, taekwondo, boks, zapasy itp. Oczywiście nie zabrakło spowolnień czy też zbliżeń na kończyny oraz charakterystycznych odgłosów ciosów. Dzięki umiejętnej reżyserii oraz zdjęciom każdy kolejny pojedynek oglądałam z zainteresowaniem. Udane okazały się również lokacje – walki dzieją się głównie pod osłoną nocy, w opuszczonych budynkach, czy podziemnych parkingach. Wszystko to plus odpowiednia oprawa muzyczna budowało odpowiedni klimat serii.

6. Ogólna ocena.

Holyland zostało stworzone przez stację telewizyjną, której odbiorcami docelowymi są mężczyźni i dlatego nie zdziwiła mnie marginalizacja kobiet, czy też natężenie mordobicia. Wiem, że w 4 odcinkach niewiele można zdziałać na polu rozbudowanej fabuły, ale nie czytałam ani mangi, ani nie oglądałam japońskiej wersji, toteż cały czas zastanawiałam się o co tu właściwie chodzi. Mamy jakieś gangi, walczące o wpływy w danej dzielnicy, ale nie są to typowi przestępcy. Z mojego punktu widzenia byli to znudzeni faceci, których nosi testosteron i muszą w jakiś sposób się wyładować. Patetyczne monologi Kang-Yoo  oraz Sang-Ho nie zmieniły mojego zdania o płytkości tej dramy. Niepotrzebnie dorabiano filozofię do prostej fabuły, gdyż teoretycznie Kang-Yoo – jako zagubiony nastolatek – poszukuje sensu życia w walkach na ulicy… Poza tymi niedociągnięciami Holyland to całkiem przyjemna drama akcji, dostarczająca dużej ilości rozrywki. Dobrym rozwiązaniem okazały się wyjaśnienia ruchów i tajników danego stylu w formie monologów bohaterów. Dzięki temu widz ma okazję dowiedzieć się co nieco o tym co widzi na ekranie. Polecam fanom dram akcji, mordobicia oraz sztuk walk.

Ocena: 7/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s