A Snake Of June


六月の蛇

Tytuł: A Snake Of June (Rokugatsu no hebi, 六月の蛇)

Kraj: Japonia

Rok produkcji: 2003

Czas trwania: 77 min

Reżyseria: Shinya Tsukamoto

Scenariusz: Shinya Tsukamoto

Obsada: Asuka KurosawaYuji KohtariShinya Tsukamoto

Gatunek: dramat, romans, science-fiction, erotyczny.

Świat w strugach deszczu

Film o seksualności bez scen łóżkowych – czy to w ogóle możliwe? Japoński reżyser Shinya Tsukamoto udowadnia, że tak. Jednak nawet najbardziej oryginalna wizja może spalić na panewce, gdy przesadza się z formą.

Pewnego dnia Rinko otrzymuje przesyłkę, zawierającą zdjęcia kobiety w trakcie masturbacji oraz telefon komórkowy. Rinko odbiera telefon i ku swojemu zaskoczeniu dostaje dyspozycje od nieznajomego mężczyzny – ma ubrać czarną mini i wyjść w niej na ulicę. Kobieta odmawia, ale szantażysta grozi, że przekaże zdjęcia jej mężowi. Po wykonaniu jednego polecenia pojawiają się kolejne, a tajemniczy mężczyzna wydaje się znać, jak nikt inny, na skrywanych pragnieniach Rinko.

Szczerze powiedziawszy – powinnam zacząć czytać fabuły filmów przed ich oglądaniem, gdyż oszczędziłabym sobie wielu zawodów. Nie oznacza to, że A Snake Of June jest katastrofalny, ale po prostu nie przekonał mnie do siebie jako całość. Jednak jakże inaczej miałoby być skoro fabuła jest jakby rodem wyjęta z filmu pornograficznego? Na całe szczęście tytuł ten nie ma z nim nic wspólnego, a do tego film broni się dobrą grą aktorską głównej bohaterki, ciekawą tematyką oraz oryginalnością obrazu.

W rolę Rinko wcieliła się Asuka Kurosawa i zrobiła to w świetnym stylu. Rinko to kobieta, które wiedzie życie bliskie ideałowi i jest z niego zadowolona. Ma satysfakcjonującą pracę – jako konsultantka telefoniczna dla samobójców oraz ukochanego męża. Na zewnątrz to pokorna, uprzejma, uległa osoba, ale jej prawdziwe oblicze jest całkowicie odmienne. Jako Shigehiko, czyli męża Rinko, oglądamy Yuji Kohtari, którego ciężko nazwać aktorem, gdyż z informacji jakie znalazłam wynika, iż z zawodu jest powieściopisarzem. Niestety brak profesjonalizmu widać na ekranie i dobrze, że mało się odzywał. Jego bohater ma manię czystości i jedyne czym zajmuje się  po powrocie z pracy jest właśnie obsesyjne sprzątanie. Przez wzgląd na to nie sypia z żoną, ba! nawet jej nie dotyka. Mimo braku fizyczności ich związek wydaje się być udany, ponieważ obojgu odpowiada taki stan rzeczy. Już od pierwszych chwil widać znaczną różnicę w wyglądzie małżonków. Ona – młoda, urokliwa kobieta, on – łysiejący, przy kości, starszy od niej. Na postacie drugoplanowe składa się jedynie szantażysta Iguchi, którego zagrał sam reżyser Shinya Tsukamoto (de facto ma tendencje do grania w swoich filmach). Jego bohater poznał Rinko, dzwoniąc na linię dla samobójców, by potem na swój sposób odwdzięczyć się jej poprzez umożliwienie jej wyrażenia swoich pragnień.

Film zaskakuje przede wszystkim formą – już sam fakt, iż jest w odcieniu niebieskim świadczy o jego niesztampowości. Do tego ciągle padający deszcz – tak, tak – leje przez cały czas. Dzięki temu film wydaje się mroczny. Bardzo podobały mi się ujęcia cienia, który dają strugi deszczu, a wszystko to ozdobione motywami skrzypcowymi. Zaskoczyła mnie również rozdzielczość 4:3 – reżyser wspomina w wywiadzie*, że chciał zrobić spersonalizowany film, ,,w rozmiarze” dla pojedynczego widza. A Snake Of June to obraz bardzo czysty, schludny, toteż scenografie nie są wyeksponowane.

Fabułę poznajemy w trzech segmentach – pierwszy z perspektywy kobiety (żony), drugi mężczyzny (męża), a trzeci trudno określić słowami….Zakończenie jest schizofreniczne, nie wiadomo co jest realizmem, a co fantazją Rinko. Ale po kolei – pierwsza część jest interesującym przybliżeniem sylwetki kobiety, która zdejmuje maskę i zaczyna wyrażać siebie, nie zważając na opinie innych. Nieznajomy skłania ją do łamania, ograniczających ją reguł i zachowywania się zgodnie ze swoimi pragnieniami. Z kolei dwie pozostałe części, to zlepek dziwacznych elementów fabularnych.

Chociaż tematyka dotyczy seksualności, to film nie jest przepełniony erotyzmem. Nie ma tutaj scen łóżkowych, ba – nie ma nawet kontaktu fizycznego pomiędzy bohaterami. Erotyzm ogranicza się do kilku scen – w większości widz sam musi sobie dopowiedzieć ich przebieg. Mimo to z trudem przebrnęłam przez scenę, gdy Rinko w miejscu publicznym używa wibratora…no po prostu to nie moja bajka. W związku z tym po seansie miałam mieszane uczucia, bo niby pomysł i tematyka są oryginalne, ale efekt końcowy nie przekonał mnie. Widać co reżyser chce przekazać widzowi, ale sposób pozostawia sporo do życzenia. Dla mnie jest to film o samotności, tłamszeniu własnych pragnień, poszukiwaniu szczęścia, a zamiast seksualności równie dobrze mógłby to być film o życiu kobiety w zmaskulinizowanym świecie (zwłaszcza w Azji). Nie zrozumiałam zastosowanych elementów science-fiction – ,,metalowe węże”? Dziwaczne tuby na twarzach mężczyzn? Co? Jak? Dlaczego?

Pocieszająca jest konkluzja filmu, czyli wyzwolenie Rinko… Komu polecić? Trudno wskazać mi osoby, którym na pewno film się spodoba. Obstawiam, że osoby lubiące oryginalne filmy (pod względem tematyki, jak i formy) powinny być usatysfakcjonowane. W moim przypadku przez większość seansu czułam dezorientację surrealizmem, ale na szczęście jest to krótki film.

Ocena: 5/10

*źródło

2 uwagi do wpisu “A Snake Of June

  1. Z filmów tego reżysera widziałem tylko „Tetsuo – The Iron Man” i jest to mój numer 1, jeśli chodzi o filmy „ryjące banię”:) Po twoim opisie widzę, że ten film też jest specyficzny… Widocznie ten reżyser tak ma:) Może kiedyś się skuszę i go obejrzę.

  2. Film nie z mojej półki, że tak się wyrażę, ale może, może kiedyś się skuszę na niego ;p. Kto wie. Podoba mi się to, że reżyser wykorzystał ‚mroczne tło’, jak sama ujęłaś odcien niebieskości i do tego deszcz, co sprzyja, że film wydaje się po prostu mroczny. No cóż… oglądać trailer stwierdzam, że faktycznie mąż głównej bohaterki to naprawdę jest do niczego, w dodatku dużo starszy od niej i ja się dziwię, jak i życie mogło być idealne…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s