Special Affairs Team TEN


특수사건전담반 TEN

1. Dane podstawowe.

Tytuł: Special Affairs Team TEN (Teugsusageonjeondamban TEN, 특수사건전담반 TEN)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2011/2012

Liczba odcinków: 10

Czas trwania odcinka: 60 min

Reżyseria: Lee Seung-Young

Obsada: Joo Sang-WookJo AnKim Sang-HoChoi Woo-Sik

Gatunek: kryminał.

2. Fabuła.

Special Affairs Team TEN to specjalna jednostka śledcza, zajmująca się najbardziej brutalnymi i zagadkowymi morderstwami. Na pierwszy rzut oka sprawy te wydają się być zbrodniami idealnymi, jednak dzięki utalentowanym detektywom żaden ze sprawców nie może spać spokojnie.

3. Muzyka.

Wykorzystane w dramie utwory wokalne, jak i instrumentalne trafiły w mój gust. Spodobała mi się zwłaszcza piosenka 매드 소울 차일드 (Mad Soul Child) – 숨결 (Breathing). Ku mej radości nie ograniczono się wyłącznie do koreańskojęzycznych  utworów. Zastosowane kompozycje instrumentalne pasują do charakteru tego tytułu oraz miejscami budują świetny klimat niepokoju, oczekiwania, napięcia.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Ekipa dochodzeniowa nie jest szczytem oryginalności. Osoby zaznajomione chociażby z Vampire Prosecutor mogą przeżyć deja vu. Jednak nie jest to wielka wada, ponieważ główne postacie są sympatyczne i na tyle dobrze rozpisane w scenariuszu, że mają uzasadnione miejsce w toku akcji. Głównym bohaterem jest Yeo Ji-Hoon (Joo Sang-Wook) – małomówny, inteligentny, przystojny detektyw, który wydaje się mówić całym ciałem: ,,Nieważne co o mnie myślicie, ja i tak wiem, że jestem cool””. Jak to często bywa nasz protagonista pod maską skrywa mroczne oblicze oraz wielką traumę w postaci utraty ukochanej osoby, ale przynajmniej nie zrobiono z niego kolejnego komandosa i mistrza sztuk walk. W postać tę wcielił się znany mi z przeciętnej dramy Paradise Ranch – Joo Sang-WookJako Yeo Ji-Hoon nie miał trudnego zadania, zwłaszcza, że podczas śledztwa nie wyrywał się przed szereg, tylko błyszczał z oddali. W  ekipie TEN nie mogło zabraknąć kobiety. W tym wypadku jest to, przemawiająca delikatnym (iście anielskim) głosem, Nam Ye-Ri (Jo An). W pracy zamiast suchymi dowodami kieruje się wnikliwą analizą otoczenia ofiary, jej sposobu życia, problemów itp. Tutaj chciałabym podkreślić, iż bardzo podobał mi się zróżnicowanie metod śledczych. Tym bardziej, że każda z przedstawionych (reprezentowane przez poszczególnych bohaterów), koniec końców, okazują się skuteczne. W przypadku Nam Ye-Ri również nie zapomniano o naświetleniu kontrastu pomiędzy jej zachowaniem czysto zawodowym, a tym co przeżyła w życiu prywatnym. Poznajemy także przedstawiciela bardziej komicznej strony dramy, czyli doświadczonego detektywa Baek Do-Sik. W dochodzeniu prawdy stawia przede wszystkim na intuicję i choć nie zawsze dopina swego, to nie można mu odmówić błyskotliwości, sprawnego kojarzenia faktów i wyciągania trafnych wniosków. W tej roli możemy oglądać Kim Sang-Ho (WoochiMoby DickMoss), którego nie widziałam jeszcze w poważnej roli, ale widać, że dobrze czuje się wcielając w takich bohaterów. Co ważne – nie bawiły mnie jedynie gagi z jego udziałem, ale całokształt postaci, czyli np. fakt, że bezskutecznie korzysta z usług agencji kojarzących pary, randek w ciemno itp. Czyli mamy już mózg grupy, niewiastę, komika – czas na żółtodzioba. Park Min-Ho (Choi Woo-Sik), bo o nim mowa, to typowa maskotka zespołu od brudnej roboty. Moje zdanie o nim uległo nieznacznej poprawie na plus, gdy w bodajże w przedostatnim odcinku dowiadujemy się o motywach jego wstąpienia w szeregi policji – dzięki temu zyskał na autentyczności.

5. Wykonanie techniczne.

Odnośnie strony technicznej nie mam twórcom nic do zarzucenia. W wielu momentach miałam wrażenie, że oglądam pełnometrażowy film kryminalny, a nie dramę. Pierwsze co zwróciło moją uwagę to (poza płynną reżyserią) skala brutalności. W końcu doczekałam się dramy, w której zbrodnie są wymyślne, makabryczne i nikt nie udaje, że nie istnieje coś takiego jak ,,pociąg fizyczny” itp. Jedyne co mi przeszkadzało to sceny w lesie spowitego ,,mrokiem” – czyt. sztuczne oświetlenie.

6. Ogólna ocena.

Special Affairs Team TEN zaliczam do jednych z najlepszych dram jakie widziałam, a na pewno nie ma sobie równych w kategorii kryminału. Fabuła nie jest zagmatwana, a sprawy są ciekawe i potrafiły wciągnąć mnie w dywagacje na temat ich finału. Jedynie sprawa z ostatnich odcinków z porwaniem dziecka nużyła mnie niemiłosiernie, ale nie ma serii idealnych. Wykonanie techniczne stoi na bardzo dobrym poziomie. Oprawa muzyczna chwilami staje się uczestnikiem wydarzeń i buduje świetny klimat. Jeśli dodamy do tego umiejętną reżyserię, niebanalne zdjęcia, przyzwoitą (a w przypadku chociażby Kim Sang-Ho jak zwykle rewelacyjną) grę aktorów, nieoryginalne, ale w miarę dobrze rozpisane postacie (przynajmniej starano się o nakreślenie ich przeszłości), a przede wszystkim wciągające sprawy morderstw – to otrzymujemy produkt niemal bez skazy. Wnioskuję, że zakończenie miało zaskoczyć widza, ale nie było ono aż tak nieprzewidywalne, choć muszę przyznać, iż nie zabrakło twórcom odwagi i pomysłowości. Gorąco polecam zapoznać się z tym tytułem, nie tylko fanom kryminałów, ale także dramo-maniakom , którzy chcą zrobić sobie przerwę od bezmyślnych komedii romantycznych. Ubolewam jedynie nad faktem, że zamiast drugiego sezonu ma powstać pełnometrażowy film. Szkoda, bo jest to istna perełka pośród dram.

Ocena: 9+/10

Trailer

4 uwagi do wpisu “Special Affairs Team TEN

  1. Ja uważam, że film jako sequel jest dobrym pomysłem, bo będzie drugi sezon Vampire Prosecutor i trzeci God’s Quiz, więc ile można oglądać kolejnych sezonów? Istnieje poza tym szansa, że film będzie tak samo dobry jak pierwszy odcinek – rozwinie przecież wątek mordercy z zieloną taśmą, co nie? Przy takim zakończeniu… Ewidentnie muszą to rozwinąć.
    Wiele razy to podkreślałam – stałam się fanką OCN. Ciekawa jestem ile jeszcze będą mieć pomysłów na dramy kryminalne, bo USA się nie kończą, więc mają się na czym wzorować. Osobiście pragnęłabym zobaczyć coś w gangsterskich klimatach, ale koreańska mafia nie jest tak stylowa jak czasy amerykańskiej prohibicji…

    • Jestem rozczarowana brakiem drugiego sezonu, bo drama bardzo mi się podobała i jakoś nie widzę na horyzoncie następcy 🙂 Także życzyłabym sobie dramy o gangsterach, gdyż uwielbiam tę tematykę, ale no właśnie….koreańskiej mafii daleko do legendy yakuzy bądź triady.

  2. ogolnie nie jestem fanem seriali z azjii.Szkoda ze azjaci nie potrafia przelozyc poziomu filmow na seriale ale ten z mila checia bym zobaczyl.Mam pytanie sa napisy pl do Special Affairs Team TEN ?.pozdrawiam

    • Zgadza się, mogliby popracować nad poziomem realizacji seriali, ale i tak widać, że nowe stacje robią co mogą w tym zakresie. Poza tym docelowi odbiorcy dram stanowią inny rodzaj widowni niż filmów (zwłaszcza jeśli chodzi o gatunki). Odnośnie polskich napisów – wiem, że grupa BAKA miała ją w planach, ale chyba mają problemy z tłumaczeniem, bo nie mogę znaleźć tematu o tej dramie na ich forum. Pozdrawiam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s