Truck


1. Dane podstawowe.트럭

Tytuł: Truck (트럭, Deureok, teureok)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2008

Czas trwania: 100 min

Obsada: Yu Hae JinJin Goo.

Gatunek: thriller, akcja, kryminał.

2. Fabuła.

Chul Min Jeong jest kierowcą ciężarówki, który ledwo wiąże koniec z końcem. Gdy okazuje się, iż jego córka potrzebuje natychmiastowej operacji, Chul Min Jeong przyjmuje niebezpieczne zlecenie od jednego z gangsterów. Ma przewieźć pewien ładunek na obrzeża miasta. Niestety zadanie, które z pozoru wydaje się nieskomplikowane, nieoczekiwanie przeradza się w najgorszy w życiu koszmar Chul Min’a.

3. Muzyka.

Zazwyczaj w thrillerach na muzykę zwraca się uwagę jedynie w momentach krytycznych dla fabuły. W przypadku Truck jest inaczej, ponieważ przez cały film oprawa muzyczna daje o sobie znać. Efekt jest bardzo dobry, już dawno żaden thriller tak nie usatysfakcjonował mnie soundtrackiem.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

W główną rolę Chul Min Jeong’a wcielił się Yu Hae Jin. Do tej pory kojarzyłam go jedynie z drugoplanowych (czy raczej epizodycznych) ról. Mimo to bardzo dobrze spisał się jako Chul Min Jeong. Świetnie wypadł w scenach, gdy jego bohater był zdenerwowany. Okazał się wiarygodnym odziwierciedleniem człowieka postawionego pod ścianą, który za wszelką cenę pragnie zdobyć pieniądze na operację córki. Z jednej strony poznajemy  Chul Min Jeong’a jako zwykłego kierowcę ciężarówki i opiekuńczego ojca, ale z drugiej widzimy zdeterminowanego człowieka, który nie cofnie się przed niczym, a gdy trzeba zdolny jest do użycia przemocy. Znacznie gorzej sprawa wygląda z Jin Goo (A Bittersweet LifeA Dirty CarnivalMother), którego także kojarzę jedynie z drugoplanowych ról. I o ile w rolach mniej znaczących ceniłam go za wyraziste postacie i dobrą grę aktorską, o tyle w głównej roli spisał się bardzo przeciętnie. Niestety nie przekonał mnie do swojego złego do szpiku kości bohatera. Teoretycznie miał być niestabilnym psychicznie, okrutnym mordercą (niby spoiler, ale tak naprawdę jego tożsamość w ogóle nie zaskakuje, ale o tym później), a jego bohater był do granic możliwości nijaki i karykaturalny. Jeżeli tak mają wyglądać jego główne role, to niech lepiej pozostanie przy drugoplanowych kreacjach. Reszta bohaterów tworzy tło i jak to z tłem – nie są wyeksponowani, czy też determinujący akcję.

5. Wykonanie techniczne.

Całkiem udane. Dominują statyczne ujęcia, ale kiedy trzeba praca kamery staje się dynamiczna. Większość akcji ma miejsce w ciężarowce oraz w małych pomieszczeniach (np. tunel, toaleta, sklep, mieszkanie). Jednak zabrakło mi tego co sobie cenię najbardziej w koreańskich thrillerach, czyli klimatu.

6. Ogólna ocena.

Z Truck, jak z większością koreańskich thrillerów, wiązałam spore nadzieje. Niestety zaprzepaszczono bardzo dobry pomysł i początek. Fabuła jest zbyt przewidywalna – nie wiem czy jakikolwiek widz nie domyślił się tożsamości zabójcy…. Zakończenie rodem z Hollywood, podobnie jak wiele scen i elementów fabuły (np. ,,ręka” w ciężarówce – kto widział ten wie o czym mówię :), niewiarygodna odporność na ciosy i poważne zranienia bohaterów, cała końcowa scena w domu, sama podróż ciężarówką z przestępcą). Jednak najbardziej raziła mnie bardzo przeciętna gra Jin Goo. Aktor miał szansę się wykazać, ale pozostawił mnie z bardzo mieszanymi uczuciami co do zasadności obsadzenia go w filmie. Zabrakło klimatu, napięcia i zakończenia, które wbija widza w fotel. Na pochwałę zasługuje bardzo udany soundtrack oraz kreacja aktorska Yu Hae Jin, któremu życzę więcej takich ról. Film obejrzeć można, ponieważ nie mogę powiedzieć, że się nudziłam, ale radzę przygotować się na amerykańszczyznę. Z takim podejściem film może okazać się dobry na zabicie czasu, jednak nie na pozostanie na długo w pamięci.

Ocena: 5+/10

Napisy PL

Trailer

2 uwagi do wpisu “Truck

  1. Szczerze mówiąc podnieciłam się Jin Goo, ale mówisz, że był słaby, dlatego mój entuzjazm opadł. Pamiętam, jak grał nastoletnią wersję Lee Byung Huna w dramie „All In”, a teraz sam jest pełnoprawnym aktorem… Łezka się w oku kręci, haha ^^
    O filmie nigdy w życiu nie słyszałam, więc oznacza, że jest słaby. Mam zwyczaj wybierać filmy do oglądania po ilościach nagród lub popularności i w zasadzie zawsze to w przypadków thrillerów działa… Przy komediach romantycznych już nie, ale one i tak są na odmóżdżenie.

    • Ja tylko część filmów wybieram po nagrodach, większość to chybił-trafił, lub np. spodobał mi się plakat, albo ciekawa obsada 🙂 A Jin Goo mam nadzieję, że pokazał na co go stać (a wiem, że na wiele) w filmie z tego roku – Moby Dick.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s