A Beautiful Life


1. Dane podstawowe.不再讓你孤單

Tytuł: A Beautiful Life (bu zai rang ni gu dan, 不再讓你孤單, bat joi yeung nei goo daan, 不再让你孤单)

Kraj: Chiny

Rok produkcji: 2011

Czas trwania: 124 min

Obsada: Shu QiLiu Ye

Gatunek: melodramat.

2. Fabuła.

Li Pei Ru przeprowadziła się z Hongkongu do Pekinu. Pijana, w barze karaoke, poznaje policjanta Fang Zhen Dong. Mężczyzna, który poświęcił wszystko by móc opiekować się autystycznym bratem, zakochuje się w energicznej Li Pei Ru. Jednak kobieta boryka się z problemami pieniężnymi i postanawia pozyskać od Fang Zhen Dong środki do rozpoczęcia własnego biznesu.

3. Muzyka.

Co jakiś czas możemy usłyszeć w tle utwory fortepianowe, bądź też gitarę akustyczną. Dopiero pod koniec filmu, gdy przybywa scen melodramatycznych, muzyka wybija się na pierwszy plan.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Główna para, czyli Shu Qi (Confession of Pain) i Liu Ye, spisali się rewelacyjnie. Zaimponowała mi zwłaszcza Shu Qi w scenach, w których jej bohaterka – Li Pei Ru jest pijana. Wyglądała bardzo wiarygodnie, a jej zachowanie nie było karykaturalne, czy też wymuszone, jak to się często zdarza przy tego typu scenach. Do tego Shu Qi udowodniła, że co jak co, ale płakać na ekranie to ona potrafi. Li Pei Ru to kobieta, która porzuca rodzinny Hongkong, by dorobić w Pekinie. Niestety spotyka się z niezrozumieniem i stereotypami. Dlatego też wdaje się w kolejne romanse i często upija…Sytuacja zmienia się, gdy w jej życie wkracza obowiązkowy policjant Fang Zhen Dong. W rolę wspomnianego stróża prawa wcielił się Liu Ye. Zaprezentował się wiarygodnie, jednak niepotrzebnie aż tyle nieszczęść sprowadzono na poczciwego i dobrodusznego człowieka. Nie dość, że musi opiekować się autystycznym bratem, następnie jego niemą żoną, to jeszcze zakochuje się w kobiecie, której daleko do ideału, a na dokładkę otrzymuje nieuleczalną chorobę…Moim zdaniem za wiele tego jak na bardzo sympatycznego bohatera. Postaci drugoplanowych jest kilka, jednak nie odgrywają one żadnej istotnej roli dla całości filmu.

5. Wykonanie techniczne.

Reżyserem A Beautiful Life jest nie kto inny jak sam Andrew Lau (Infernal AffairsConfession of PainDaisy). Po tym reżyserze można spodziewać się wiele dobrego, nawet pomimo słabej fabuły. I faktycznie, urzekły mnie zdjęcia Pekinu nocą. Praca kamery oraz montaż wyglądają bardzo solidnie. Obok nowoczesnej strony Pekinu, czyli drapaczy chmur, przeszklonych budynków, możemy zapoznać się i z tą częścią mniej widowiskową, która dominuje w drugiej części filmu.

6. Ogólna ocena.

Pierwsza połowa filmu jest bardzo ciekawa i dobrze skonstruowana. Widz poznaje bliżej dwójkę głównych bohaterów, towarzyszy im w codziennych problemach i nadziejach jakie żywią na przyszłość. Niestety, tak jak już wspomniałam, druga połowa jest przedramatyzowana. Kilka scen jest nazbyt rzewnych (np. upadek Fang Zhen Dong na ulicy, to co dzieje się w szpitalu). Kwintesencją ckliwości jest zakończenie… Film miał sporo potencjału, aby być bardziej dramatem niż melodramatem. Reżyser poruszył  ciekawą kwestię dyskryminacji Chińczyków z Hongkongu. Nie chodzi tu o samą mentalność mieszkańców Pekinu, ale np. problemy z uznawaniem dyplomów, zaświadczeń uzyskanych w Hongkongu. Postacie także interesujące i bardzo wyraziste, można wyczuć pomiędzy nimi chemię. Zmiana życia Li Pei Ru z podejścia hedonistycznego w rodzinne nie była wymuszona, a miała swoje konsekwencje w jej działaniach i porażkach, które napotkała na swojej drodze. Okazało się, że jedyną osobą, która obdarowała ją prawdziwym ciepłem i troską był niepozorny policjant, jednak obawia się, iż uświadomiła to sobie zbyt późno…Fang Zhen Dong, który całe życie pomagał innym, był dla nich podporą, nagle musi sam korzystać z pomocy innych. Postać tragiczna, której życie w chwili diagnozy wali się na głowę. Najbardziej poruszyła mnie awantura na posterunku, smutny dowód na to, że choroba nie wybiera. Mimo przygnębiającej tematyki, to film zaskakuje ciepłym, pogodnym, pełnym nadziei zakończeniem. A Beautiful Life posiada wiele zalet, ale mi osobiście czegoś zabrakło. Najgorsze jest to, że nie wiem dokładnie coby to mogło być. Prawdopodobnie druga część filmu mogłaby być mniej dramatyczna, przydałoby się większa równowaga pomiędzy dramatem i romansem. Tak czy inaczej, film godny polecenia, zwłaszcza dla osób, które lubią melodramaty, w które wpleciono wiele ludzkich dramatów.

Ocena: 6+/10

Trailer

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s