Prosecutor Princess

1. Dane podstawowe.검사 프린세스

Tytuł: Prosecutor Princess (geomsa peurinseseu, 검사 프린세스, Female Prosecutor Mata Hari)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2010

Liczba odcinków: 16

Czas trwania odcinka: 70 min

Obsada: Kim So YeonPark Si HuHan Jeong SuChoe Song Hyeon

Gatunek: komedia romantyczna, prawniczy

2. Fabuła.

Ma Hye Ri to początkująca pani prokurator, która ukończyła prawo przez wzgląd na takie życzenie ojca. Praca przy biurku nie jest jej szczytem marzeń, więc gdy tylko może spędza czas na zakupach i w dyskotekach. Po odebraniu dyplomu pierwsze co robi to wyjazd na specjalną aukcję markowych butów i galanterii. Na miejscu spotyka przystojnego Seo In U, którego bynajmniej nie poznaje przez przypadek.

Czytaj dalej

Norwegian Wood

1. Dane podstawowe. ノルウェイの森

Tytuł: Norwegian Wood (noruwei no mori, ノルウェイの森)

Kraj: Japonia

Rok produkcji: 2010

Czas trwania: 133 min

Obsada: Matsuyama KenichiKikuchi RinkoMizuhara KikoKirishima ReikaTamayama Tetsuji

Gatunek: melodramat, młodość.

2. Fabuła.

Na podstawie powieści o tym samym tytule, autorstwa Murakami Haruki (村上春樹).

Rok 1969 najlepszy przyajciel Watanabe Tooru, Kizuki, popełnia samobójstwo.  By zapomnieć o tragedii chłopak wyjeżdża na studia do Tokio, na miejscu spotyka dziewczynę Kizuki’ego – Naoko. Pomiędzy nimi rodzi się uczucie, jednak straty, której wspólnie doświadczyli nie da się tak łatwo zapomnieć.

3. Muzyka.

Jako całość wypada przyzwoicie, jednak momentami, według mnie, była zbyt pompatyczna i niepotrzebnie tworzyła podniosły nastrój. Możemy usłyszeć zarówno klasyczne motywy, jak i te współczesne bohaterom.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

W główną rolę męską wcielił się Matsuyama Kenichi (Zeni Geba). Spisał się dobrze i nie mam mu nic do zarzucenia. Watanabe Tooru to przeciętny nastolatek, który wkracza w dorosłe życie. Doświadcza pierwszej miłości oraz doznań seksualnych. Wikła się w miłosny trójkąt, który okazuje się tragiczny w skutkach. Postać Naoko zagrała Kikuchi Rinko. Była przekonywująca, chociaż jak na dziewczynę z problemami emocjonalnymi niczym szczególnym się nie wyróżniała. Poznajemy bliżej także Kobayashi Midori (Mizuhara Kiko) – dziewczynę, dla której nie ma tematów tabu i nie wstrzymuje się przed głośnym wyrażaniem swoich opinii na temat seksualności swojej i innych. Z bohaterów drugoplanowych najbardziej utkwił mi w pamięci Nagasawa (Tamayama Tetsuji, którego pamiętam z Sunao ni Narenakute). Charakteryzuje się hedonistycznym podejściem do życia, żyje chwilą i nie dba o to jak postrzegają go inni. Pozytywnie zaprezentowała się także Kirishima Reika jako Reiko, która mieszkała z Naoko w sanatorium. Postać po przejściach, która na pierwszy rzut oka wydaje się optymistyczną osobą, a tak naprawdę skrywa wiele bólu.

5. Wykonanie techniczne.

Większość ujęć w plenerze bardzo mi się spodobała. Zwłaszcza ujęcia lasu spowitego mgłą oraz w wysokich trawach. Pozostałe elementy na dobrym poziomie, jednak bez szczególnie wymyślnych efektów i technik.

6. Ogólna ocena.

Na wstępie podkreślę, iż książki nie czytałam, a film do lektury mnie nie zachęcił. Chociaż spotkałam się z opiniami osób, które książkę czytały, że film nie dorasta książce do pięt. Początkowo fabuła wciąga, gdyż ciekawiło mnie dlaczego Kizuki popełnił samobójstwo i jak potoczą się dalsze losy Naoko i Tooru. Zawiodłam się, gdyż śmierć Kazukiego pozostaje tajemnicą do końca filmu, a relacje wspomnianej dwójki były dla mnie niezrozumiałe. Samobójstwo, sanatorium, otwarte rozmowy o seksie, miłość, a gdzieś w tle las…Mieszanka dziwaczna, która mnie nie zachwyciła, a wręcz znużyła. Film trwa ponad 2h i pod koniec zerkałam ile jeszcze do końca. Wciąż po cichu liczyłam, że zakończenie wbije mnie w fotel i zmusi do przemyśleń, ale nic takiego się nie stało. Tak nic niewnoszącego zakończenia już dawno nie widziałam. Gdy na ekranie pojawiły się napisy końcowe w głowie siedziała mi tylko jedna myśl – to tyle? Koniec? Film miał pretendować do miana ambitnego (na co wskazują niektóre „głębokie” dialogi oraz rozterki i tragedie bohaterów), a wyszła niezjadliwa papka, która prędzej uśpi widza niż zmusi go do refleksji. Ostatnio nie mam szczęścia do japońskich produkcji…Mam nadzieję, że w końcu natknę się na coś naprawdę wartego uwagi. A tymczasem Norwegian Wood nie polecam, no chyba, że ktoś jest ciekaw jak Japończykom wyszedł film otwarcie mówiący o seksualności.

Ocena: 3/10

Trailer