Love Exposure

1. Dane podstawowe.愛のむきだし

Tytuł: Love Exposure (愛のむきだし, ai no mukidashi)

Kraj: Japonia

Rok produkcji: 2009

Czas trwania: 237 min

Obsada: Nishijima TakahiroMitsushima HikariWatabe AtsurouAndou Sakura

Gatunek: dramat, komedia, romans.

2. Fabuła.

Umierająca matka Honda Yuu prosi syna by ten pokochał kobietę podobną do Matki Boskiej. Po śmierci żony ojciec Yuu zostaje księdzem. Z czasem zmusza syna, aby ten codziennie spowiadał się ze swoich grzechów. Chłopak by mieć z czego się spowiadać zaczyna grzeszyć umyślnie oraz dołącza do grupy nieudaczników, którzy ćwiczą się w wykonywaniu zdjęć bielizny kobiet. Yuu zostaje ich guru, a pewnego dnia poznaje swoją Marię – Okishima Youko i z miejsca zakochuje się w niej.

3. Muzyka.

Całkiem udany soundtrack. Większość zastosowanych utworów, motywów odpowiadała mi, a także pasowały do sytuacji.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Gra aktorów naprawdę godna podziwu. Zwłaszcza w przypadku głównych postaci – Hondy Yuu oraz Okishimy Youko.  W tych rolach odpowiednio Nishijima Takahiro i Mitsushima Hikari. Przedstawiane przez nich emocje były bardzo wiarygodne, a absurdalność ich postaci szokowała mnie ich realistycznym odzwierciedleniem. Mimo to nie mogę powiedzieć, że są to postacie, które polubiłam i tak naprawdę w całym filmie z żadnym z bohaterów nie mogłam się utożsamić, czy też zżyć. Są oni zbyt dziwaczni i daleko im od szeroko pojętych norm społecznych. Film trwa 4 godziny i przewija się na ekranie wiele postaci, które w mniejszym, bądź w większym stopniu oddziałują na poczynania wspomnianej dwójki. Gra wszystkich aktorów na bardzo dobrym poziomie, jednak tak jak wspomniałam – tego typu postaci nie byłam w stanie polubić.

5. Wykonanie techniczne.

Jako, że film utrzymany jest w konwencji komedii z wieloma elementami absurdu to nie raziło mnie ani kadrowanie, ani oświetlenie, czy też wyolbrzymione fontanny krwi pod koniec filmu. Byłam w stanie przetrwać dosłownie wszystko.

6. Ogólna ocena.

Jest to jeden z najdłuższych  filmów jaki w życiu oglądałam (z tego co pamiętam to rozszerzona wersja Władcy Pierścieni: Powrót Króla trwa dłużej :)). Po seansie mogę stwierdzić, że tylko pod tym względem zapadnie mi w pamięci. Fabuła podobno bazuje na prawdziwych wydarzeniach, które przytrafiły się przyjacielowi reżysera Sono Shion‚a – ile w tym prawdy? Nie wiem i wolę nie wiedzieć. Lubię filmy, które są inne, dziwaczne, oryginalne, ale jednocześnie mają coś do przekazania, a w przypadku Love Exposure zabrakło mi przesłania. Akcja toczy się dość płynnie, praktycznie cały czas się coś dzieje, ale co z tego skoro fabuła w ogóle mnie nie wciągnęła? Jedną z niewielu zalet tego tytułu jest niewątpliwie nieprzewidywalność, gdyż widz nie wie czego jeszcze może się spodziewać. Love Exposure odebrałam jako smutny dowód na to, że dobra gra aktorów może być łatwo popsuta zagmatwanym scenariuszem. Wielu zachowań bohaterów nie byłam w stanie zrozumieć, chociażby długie czekanie Yuu przed powiedzeniem ukochanej o tożsamości Pani Skorpion. Absurd, groteska wylewa się hektolitrami z ekranu. Wydaje mi się, iż osoby, będące przywiązane do swojej wiary katolickiej mogą poczuć się urażone wieloma odniesieniami do tej religii. Ja sama katoliczką jestem, ale scen tych nie odebrałam osobiście tylko szukałam ich znaczenia np. wspólne noszenie krzyża, cytowanie Hymnu o Miłości, zmuszanie Yuu do codziennej spowiedzi i.in. Komu polecić? Trudno mi powiedzieć, gdyż ciężko film rozgryźć. Na pewno film polecam koneserom kina, gdyż za jednym razem wytrwać 4 godziny nie będzie łatwo (ja nie podołałam i film oglądałam po połowie),a także lubującym się w absurdzie i w szokujących połączeniach np. religii z seksualnością. Do tego dochodzi poruszanie dość kontrowersyjnych tematów jak np. radzenie sobie z popędem seksualnym, homoseksualizm. Jak widać film nie należy do lekkich i przyjemnych. Zainteresowanych zachęcam do obejrzenia, ponieważ spotkałam się z wieloma pochlebnymi opiniami na temat tego filmu, a jak wiadomo ile osób tyle też spostrzeżeń (dlatego też moja ocena dla wielu może być krzywdząco niska).

Ocena: 3/10

Trailer