Gaiji Keisatsu

1. Dane podstawowe.外事警察

Tytuł: Gaiji Keisatsu (外事警察)

Kraj: Japonia

Rok produkcji: 2009

Liczba odcinków: 6

Czas trwania: 53 min

Obsada: Watabe AtsurouOno Machiko.

Gatunek: kryminał.

2. Fabuła.

Na podstawie powieści o tym samym tytule autorstwa Asou Iku (麻生幾).

Sumimoto Kenji przewodzi tajnej dywizji do spraw zagranicznych. By schwytać terrorystów jest zdolny zrobić wszystko, łącznie z nielegalnymi metodami, byleby osiągnąć cel.

3. Muzyka.

Niestety oprawa muzyczna jest dość uboga, jednak w tak krótkiej dramie, w dodatku utrzymanej w specyficznym klimacie, nie razi to aż tak bardzo. Spora zasługa w tym często słyszanemu motywowi – link. Osobiście bardzo mi przypadł do gustu, zwłaszcza iż wykorzystywano go umiejętnie i w odpowiednich momentach.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

W serii mamy kilka bardzo dobrych konstrukcji bohaterów. Oczywiście na pierwszy plan wysuwa się Sumimoto Kenji,w którego postać wcielił się Watabe Atsurou. Nieprzewidywalny bohater, który sympatii raczej nie wzbudza. Poznajemy jego profesjonalizm, nieustępliwość, ale także trudne relacje z rodziną oraz wciąż oddziałującą na niego przeszłość. W dramie pada dobre zdanie podsumowujące Sumimoto, a mianowicie, że jest to potwór, którego wykreowało społeczeństwo, aby stał na straży bezpieczeństwa ogółu. Co mnie pozytywnie zaskoczyło to dobre postacie żeńskie. I chociaż Matsuzawa Hina (w której rolę wcieliła się Ono Machiko) może irytować swoim ideowym podejściem do pracy, to jednak nie można odmówić realizmu tej postaci, gdyż ludzie młodzi mają skłonności do bycia idealistami. Życie dopiero weryfikuje słuszność, bądź jej brak, w postrzeganiu otaczającej nas rzeczywistości. Podobała mi się także Ishida Yuriko jako Shimomura Aiko. Złożona, na swój sposób tragiczna postać, która zaimponowała mi swoim oddaniem wobec męża. Drugoplanowych postaci jest całe mnóstwo. Aktor grający rolę Giulio również świetny (niestety nie znalazłam nigdzie informacji jak się nazywa). Jedyne postacie, które były dość sztuczne to agenci CIA, ale na szczęście mało czasu antenowego otrzymali 🙂

5. Wykonanie techniczne.

Seria prezentuje się bardzo dobrze również od strony technicznej. Chociaż brakuje tutaj widowiskowych strzelanin, pościgów, to tytuł ma do zaoferowania świetny klimat. Dla osób które przyzwyczajone są do specyficznego filmowania dram, czyli np. sztuczne oświetlenie, kręcenie scen w studio nagraniowym itp., będą mile zaskoczone profesjonalizmem w kadrowaniu, specyficznym (zimnym, mrocznym) oświetleniem (przybierało odcień zieleni).

6. Ogólna ocena.

Jeżeli na hasła: Japonia, terroryści, pierwsze Twoje skojarzenie to Bloody Monday – obejrzyj  Gaiji Keisatsu,a zmienisz zdanie. Wspomniana drama nie dorasta  Gaiji Keisatsu nawet do pięt i poza tematyką nie łączy je nic więcej. W zalewie serii przepełnionych fan serwisem, oklepanymi fabułami, mizerną grą aktorską –  Gaiji Keisatsu udowadnia, że Japończyków stać na coś więcej, ale potrzebne są chęci. Największą wadą serii jest zbyt mała liczba odcinków, przez co czułam ogromny niedosyt. Spójna fabuła wciąga od samego początku. Ciekawym zabiegiem było ukazanie już w pierwszym odcinku wybuchu, który ma miejsce pod koniec serii. Stopniowo widz poznaje okoliczności i skutki tego wydarzenia. Drama ma świetny klimat niepewności i oczekiwania. Oprócz wydarzeń głównego nurtu fabularnego poznajemy bliżej głównych bohaterów. Dzięki bardzo dobrej pracy kamery i specyficznemu oświetleniu, można odnieść wrażenie, iż ogląda się film dokumentalny o życiu tajnej grupy wywiadowczej. Co jeszcze mi się podobało? Przede wszystkim gra aktorów, stojąca na dobrym poziomie i to, że Gaiji Keisatsu nie próbuje być niczym więcej niż serią kryminalną (chodzi mi u głównie o brak moralizatorstwa oraz nieuzasadnionego dramatyzowania). Zakończenie dobre i zaskakujące. Starałam się wskazać jak najwięcej atutów tego tytułów, aby zachęcić wszystkich do zapoznania się z nim, gdyż naprawdę warto. Polecam.

Ocena: 8+/10