Postman to Heaven


1. Dane podstawowe.Heaven's Postman

Tytuł: Postman to Heaven (cheongugui wupyeonbaedalbu, 천국의 우편배달부, Heaven’s Postman)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2009

Czas trwania: 107 min

Obsada: Yeong Ung Jae JungHan Hyo Ju

Gatunek: romans, fantasy.

2. Fabuła.

Sin Jae Jun jest listonoszem, który dostarcza do nieba listy osób, niemogących pogodzić się ze stratą najbliższych. Pewnego dnia jego tożsamość odkrywa Jo Ha Na, która napisała list do zmarłego ukochanego. Sin Jae Jun oferuje jej pracę – razem z nim ma pomagać tym, którzy piszą listy do swoich zmarłych bliskich.

3. Muzyka.

Subtelna aż za bardzo, przez co w ogóle nie zwraca się na nią uwagi. W pamięci utkwiła mi jedynie piosenka z koncertu rockowego.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

W rolę niebiańskiego listonosza wcielił się Yeong Ung Jae Jung(Sunao ni Narenakute). O jego aktorstwie nie będę się rozpisywała, bo żaden z niego aktor – jest uroczy i ładnie wygląda na ekranie (domyślam się, że tego głównie się od niego oczekuje). Poza tym nie zgłębiamy się w psychikę jego bohatera. Główną rolę żeńską zagrała Han Hyo Ju. Pierwszy raz miałam okazję ją oglądać i po filmie z takim scenariuszem ciężko mi cokolwiek o niej powiedzieć. Zaprezentowała się, jak dla mnie, nijako. Miała kilka scen, w których mogła się wykazać (zwłaszcza te dramatyczne), ale nie odczułam większych emocji przez nią przekazywanych.

 5. Wykonanie techniczne.

Bez zarzutu. Podobały mi się ujęcia w plenerze – momentami bardzo bajkowe.

6. Ogólna ocena.

Postman to Heaven obejrzałam z dwóch powodów – 1. Yeong Ung Jae Jung, 2. ciekawa fabuła. Co do pierwszego się nie zawiodłam, bo wyglądał jak należy :P, co do drugiego – co z tego, że fabuła ciekawa skoro scenariusz leży? Niestety zmarnowano ciekawy pomysł ukazania oryginalnej wizji zaświatów i łączności ze zmarłymi. Zamiast poruszającego filmu otrzymałam przeciętny romans z przesłodzonym, kiczowatym do granic możliwości happy end’em. Nie oczekiwałam arcydzieła – wystarczyłoby mi kilka ładnych scen i chemia między bohaterami. Emocje wydawały mi się sztuczne i wymuszone, sama historia była przedramatyzowana, a zakończenie przewidywalne. Odnośnie romansu w romansie. Fabuła skupia się wokół dwójki głównych bohaterów, jest oczywiście scena pocałunku, mamy rozstanie i happy end – niby wszystko jest, ale w bardzo przeciętnym stylu. Dlatego też nie wiem czy fani gatunku będą usatysfakcjonowani. Pozycja obowiązkowa dla fanek DBSK oraz przesłodzonych romansideł.

Ocena: 4/10

Napisy PL (z tego bloga)

2 uwagi do wpisu “Postman to Heaven

  1. Uwielbiam ten film ze względu na Jae Jonga, który wyglądał jak z żurnala 😉 Scenariusz ujdzie w tłoku…ale moim zdaniem tak jak poice powyżej napisała było za mało chemii pomiędzy głównymi aktorami…gdybym to ja zagrała…oj to by się działo…erotyk chyba wyszedłby z tego a nie dramat…heheh. Ja wszystko przełknę dla Jae Jonga…8/10!!!

  2. Pingback: The Beauty Inside | Recenzje dram i filmów azjatyckich

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s