Daisy


1. Dane podstawowe.데이지

Tytuł: Daisy (데이지, deiji)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2006

Czas trwania: 110 min

Obsada: Jeon Ji HyeonJeong U SeongLee Seong Jae

Gatunek: melodramat, kryminał.

2. Fabuła.

Dwóch mężczyzn – jeden płatny zabójca, drugi agent Interpolou zakochują się w tej samej kobiecie – pięknej malarce Hye Yeong. Losy tej trójki krzyżują się w Amsterdamie.

3. Muzyka.

Piękny, stonowany soundtrack, sporo muzyki klasycznej. Muzyka, podobnie jak klimat filmu, delikatna, ładnie komponowała się z obrazem.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Jeong U Seong (A Moment to RememberATHENASad movie) wcielił się  w postać płatnego zabójcy. Podobnie jak w ATHENIE biega z karabinem/pistoletem po ekranie i całkiem dobrze mu to wychodzi. Chciałabym zobaczyć go w jakimś filmie czysto dramatycznym, ponieważ póki co widziałam go tylko w melodramatach (chociaż pasują do niego takie role). Agenta Interpolu zagrał Lee Seong Jae. Jak dla mnie neutralna postać, o wiele ciekawszy, przykuwający uwagę był wspomniany wcześniej Jeong U Seong. Czas na rolę kobiecą, czyli Jeon Ji Hyeon. Dość naiwna postać, którą jednak da się lubić. Była bardzo naturalna, w realistyczny sposób ukazywała emocje na ekranie – zdecydowanie najbardziej poruszająca postać. Bohaterów drugoplanowych jak na lekarstwo, fabuła skupia się na wymienionej trójce.

5. Wykonanie techniczne.

Bez zarzutu, piękne zdjęcia – czasami trochę nazbyt baśniowe, ale piękne. Dobrze wykonana także ostatnia scena zemsty (czyli strzelanina).

6. Ogólna ocena.

Jest to melodramat, więc nie oczekiwałam cudów na ekranie. Daisy to przyzwoity film, z wciągającą, choć z przedramatyzowaną i oklepaną fabułą. Ona i ich dwóch, a do tego jeden morderca drugi policjant. Patetyczna wizja miłości płatnego zabójcy do delikatnej i niewinnej artystki. Dla niej postanawia zapoznać się ze światem malarstwa, zawsze o tej samej godzinie dostarcza ukochanej stokrotki, a! zapomniałabym – wybudował nawet dla niej kładkę by mogła przejść przez rzekę (akcja działa się na wsi), a dla relaksu uwielbia słuchać muzyki klasycznej. Trochę ten opis nie pasuje do wizji niebezpiecznego, nieposiadającego skrupułów zabójcy, ale w końcu to melodramat. Nie obyło się bez górnolotnych dialogów, wzruszających scen, a w tle ładna muzyka i urzekające zdjęcia Amsterdamu. Dobra gra aktorów, mimo odrealnionych kreacji bohaterów (którzy de facto zachowywali się momentami po prostu jak małe dzieci), dramaturgia wymuszona, jednak zakończenie mnie zaskoczyło – nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Polecam fanom melodramatów, a pozostali…cóż, są bardziej wzruszające filmy.

Ocena: 6+/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s