49 Days

1. Dane podstawowe.49 il

Tytuł: 49 Days (49 il, 49일)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2011

Liczba odcinków: 20

Czas trwania odcinka: 70 min

Obsada: Jo Hyeon JaeNam Gyu RiLee Yo WonJeong Il UBae Su BinSeo Ji Hye

Gatunek: melodramat, fantasy.

2. Fabuła.

Sin Ji Hyeon w wyniku wypadku samochodowego znajduje się w wegetatywnym stanie. Jej dusza dowiaduje się, iż nie było jej pisane zginąć tego dnia, dlatego też dostaje szansę na powrót do świata żywych. Najpierw jednak ,,pożyczając” ciało Song I Gyeong musi zebrać 3 szczere łzy wylane za nią. Czy uda się jej tego dokonać?

3. Muzyka.

Bardzo ładne, wzruszające ballady. Stonowane, pasujące do obrazu motywy. Zachęcam do zapoznania się z soundtrackiem, bo warto. Podobały mi się zwłaszcza: Jung Yeop (Brown Eyed Soul) – 아무일도 없었다Jung Il Woo – Scarecrow.

4. Bohaterowie/Gra aktorska.

Bardzo zaimponowała mi Lee Yo Won w roli Song I Gyeong, czyli tej która ,,użyczała” swoje ciało. O jej bohaterce długo nie dowiadujemy się żadnych szczegółowych informacji, jednak pod koniec jej postać przypadła mi do gustu i wzbudziła moją sympatię. Sama Lee Yo Won była rewelacyjna, gdyż podołała (niełatwemu zadaniu) przedstawienia dwóch skrajnie różnych bohaterek. Co do nominalnie głównej postaci, czyli Sin Ji Hyeon, granej przez Nam Gyu Ri (swoją drogą wygląda jak porcelanowa lalka) poznajemy ją jako rozpieszczaną przez wszystkich bogaczkę, która prowadzi idealne życie. Jednak dopiero jako duch przekonuje się, ileż to kłamstw ją otaczało. Podobało mi się, że nie przeszła natychmiastowej przemiany swojego zachowania (a takie zabiegi często są stosowane w dramach), jedynie spostrzegła, iż życie to także kłamstwa, intrygi i złe intencje. W rolę przyjaciółki Sin Ji Hyeon wcieliła się Seo Ji Hye, mimo iż zrobiła co zrobiła, polubiłam ją, przede wszystkim za wiarygodność odegranej roli. Czas na panów. Zarówno Jo Hyeon Jae jak i Bae Su Bin wypadli dobrze i nie mam do czego się przyczepić. Sprawa ma się inaczej z Jeong Il U, który wcielił się w postać Scheduler’a, Anioła Śmierci (czy jak go tam zwą ;)). Rola bardzo przyjemna (przez większość dramy), jednak przeszkadzała mi jego nadinterpretacja i przesadna ekspresja. Mnie to nie bawiło, tylko irytowało, jego ciągłe wykrzywianie twarzy, podnoszenie głosu…Wolę by pozostał przy bardziej poważnych produkcjach, ponieważ pod koniec 49 Days dał popis bardzo dobrej gry właśnie w scenach dramatycznych.

5. Wykonanie techniczne.

Jedna z niewielu dram, w których nie mam do czego się przyczepić. Świetnie wykonane sceny przejmowania ciała, elementy fantastyczne dopięty na ostatni guzik. Ładne wnętrza i ujęcia w plenerze, dopracowane scenografie, kostiumy. Jedyne na co mogę narzekać to to, że Jo Hyeon Jae zupełnie nie nadawał się do odgrywania roli Han Gang’a licealisty, wyglądał po prostu za staro…

6. Ogólna ocena.

49 Days to bardzo dobra drama z oryginalnym, dopracowanym scenariuszem i wieloma ciekawymi postaciami. Elementy fantastyczne świetnie wykonane, ładny soundtrack i dobra gra aktorów – to sprawia, że naprawdę warto poświęcić uwagę tej dramie. Oglądając ją miałam wrażenie powiewu świeżości w natłoku durnowatych dram robionych tylko po ty by słupki oglądalności były wysokie. Zakończenie sprawiło, iż nie jest to tytuł lekki, łatwy i przyjemny, ale mi to zupełnie nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie uważam, że to plus. Drama o tym, że trzeba cenić swoje życie, ostrożnie dobierać przyjaciół i nie oceniać ludzi po pozorach. Ostatnie dwa odcinki są melodramatyczne i to bardzo – wg mnie mogę je zakwalifikować do płaczliwego kiczu, ale pasowało mi takie zakończenie. Jednak nie wybaczę twórcom jednego – przekombinowanej i niepotrzebnej tajemnicy związanej z postacią Song I Gyeong. Tak czy inaczej z czystym sumieniem mogę polecić 49 Days. Jest to mieszanka tematyczna – romans, melodramat, fantasy, intrygi, przyjaźń, rodzina – więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Polecam.

Ocena: 9/10

Trailer

Bloody Monday

1. Dane podstawowe.ブラッディ・マンデイ

Tytuł: Bloody Monday (ブラッディ・マンデイ, buraddi mandei)

Kraj: Japonia

Rok produkcji: 2008

Liczba odcinków: 11

Czas trwania odcinka: 58 min

Obsada: Miura HarumaNarimiya HirokiMatsushige YutakaYoshizawa HisashiKichise MichikoSatou Takeru

Gatunek: akcja, kryminał.

2. Fabuła.

Na podstawie mangi.

Takagi Fujimaru to genialny haker (działający pod pseudonimem Falcon – z ang. sokół), który rozpoczyna współpracę z tajną agencją THIRD-i. Agencja ta zmaga się z terrorystami, którzy używając śmiercionośnego wirusa, zgładzili mieszkańców niewielkiego miasteczka w Rosji, a teraz planują atak na Tokio.

3. Muzyka.

Dobra, jednak bez fajerwerków. Pod koniec budowała fajny klimat, ale jako całość nie urzekła mnie.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Miura Haruma jako Takagi Fujimaru zaprezentował się przyzwoicie. Polubiłam jego postać, chociaż trochę przekombinowane było to jego ciągłe ryzykowanie życia, ale mimo wszystko wiarygodna konstrukcja charakteru postaci. Podobała mi się także kreacja Matsushige Yutaka jako jeden z agentów THIRD-i. Był zdecydowanie bardziej charyzmatyczny niż Yoshizawa Hisashi, czyli agent Kirishima Gorou, nie wiem dlaczego jego gra wydawała mi się wymuszona i wyprana z emocji. Przyjaciele Fujimaru to istna katastrofa. Trudno mi wybrać najgorszą kreację, gdyż cała 4 odstawała od moich standardów. Chyba najbardziej nie mogłam znieść Satou Takeru. Pomijam już fakt tego co miał na głowie (wyglądał komicznie z tą ,,szopą”), ale jego zachowanie pozostawiało wiele do życzenia. Równie źle wypadła Fujii Mina jako Asada Aoi. Niestety suchej nitki nie pozostawię także na większości terrorystów. Moim zdaniem daleko im do znanych z przeróżnych produkcji obrazu terrorystów. Jedynie Narimiya Hiroki jako J i Shimada Kyuusaku jako guru Kamishima Shimon przypadli mi do gustu. I to jedynie w tej dwójce mogłam dostrzec ,,ducha terrorystów”. Nie chcę specjalnie rozpisywać się nad poszczególnymi terrorystami, gdyż zajęłoby to zbyt wiele miejsca, ale wspomnę jeszcze jedynie o tej, o której było dość sporo w dramie, czyli Orihara Maya (w jej rolę wcieliła się Kichise Michiko). Na siłę próbowała wyglądać na złą i jednocześnie seksowną oraz patrzeć na wszystkich z góry, ale jej to nie wychodziło. Dla mnie jej sposób mówienia (z akcentowaniem poszczególnych sylab) był istną komedią. Mnie nie ,,przestraszyła” i nie wiem czy kogokolwiek, oprócz bohaterów Bloody Monday, byłaby w stanie zaintrygować i stworzyć  wrażenie swojej diaboliczności.

5. Wykonanie techniczne.

Wydawało mi się, że bohaterowie momentami nieprofesjonalnie trzymali broń (zbyt blisko twarzy). Montaż również pozostawał sporo do życzenia. Podobały mi się natomiast animacje Falcon’a jako sokoła przemierzającego wirtualną rzeczywistość. Trochę zdziwiło mnie, że zamiast rodzimych laptopów np. Toshiby użyto HP – więcej patriotyzmu! (:)))). Nie mogłam także pojąć dlaczego przestępcy Kamishima Shimon urządzono istny apartament za więzienie – skórzany fotel, biblioteczka… ee..przecież to terrorysta.

6. Ogólna ocena.

Bloody Monday to dobra drama z ciekawym scenariuszem. Niestety większość aktorów dobrano niefortunnie, co niechlubnie rzutuje na całość serii. Kilka elementów fabuły jest zaskakujących i dramę ogląda się z przyjemnością. To co mi zabrakło (oprócz lepszej gry aktorów) to klimatu thrillera. Fabuła świetnie nadawała się do zrobienia dobrego, mrocznego serialu, jednak nie wykorzystano tego potencjału. Kilka scen jest przedramatyzowanych i np. zachowanie Falcon’a zaskakuje, gdy ryzykując własne życie robi  z siebie bohatera. Mimo to po drugą serię na pewno sięgnę, ponieważ chętnie zapoznam się z dalszymi losami bohaterów. Komu polecić? Fanom głównego aktora, czyli  Miura Haruma oraz, oczywiście, osobom lubiącym dramy akcji.

Ocena: 6+/10

Paradise Ranch

1. Dane podstawowe.Paradise Meadow

Tytuł: Paradise Ranch (paradaiseu mokjang, 파라다이스 목장, Paradise Meadow)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2011

Liczba odcinków: 16

Czas trwania odcinka: 60 min

Obsada: Choe Gang Chang MinLee Yeon HuiJu Sang UkYu Ha Na

Gatunek: romans, dramat.

2. Fabuła.

Lee Da Ji i Han Dong Ju, mając odpowiednio 19 i 21 lat, wzięli ślub mimo sprzeciwu rodziców. Niestety ich małżeństwo nie było udane i po 6 miesiącach rozwiedli się. Po 6 latach ich drogi ponownie krzyżują się.

Czytaj dalej

Hero

ying xiong1. Dane podstawowe.

Tytuł: Hero (ying xiong, 英雄, ying hung)

Kraj: Chiny

Rok produkcji: 2002

Czas trwania: 99 min

Obsada: Li Lian JieLeung Chiu WaiZhang Zi YiJeung Maan YukYan Ji DaanChen Dao Ming

Gatunek: dramat, kostiumowy, sztuki walki.

2. Fabuła.

Akcja filmu rozgrywa się dwa tysiące lat temu w podzielonych na siedem królestw Chinach. Jeden z władców postanawia zjednoczyć kraj, jednak najpierw musi usunąć ze swojej drogi po cesarski tron, trzech sławnych zabójców, czyhających na jego życie: Śnieżynki, Złamanego Miecza i Nieba. Niespodziewanie u władcy zjawia się Bezimienny, który oświadcza, iż zamordował wspomnianych zabójców, na dowód ukazuje ich miecze, jednak czy na pewno tego dokonał?

Czytaj dalej

Ong Bak

1. Dane podstawowe.Ong Bak: The Thai Warrior

Tytuł: Ong Bak (องค์บาก, muay thai warrior, Ong Bak: The Thai Warrior)

Kraj: Tajlandia

Rok produkcji: 2003

Czas trwania: 108 min

Obsada: Thatchakon Yiram

Gatunek: akcja, sztuki walki, przygodowy.

2. Fabuła.

Spokój niewielkiej tajlandzkiej wioski burzy kradzież głowy statuy lokalnego bóstwa. Młodzieniec Ting zostaje wyznaczony do odnalezienia i sprowadzenia z powrotem do wioski zaginionej głowy posągu. Nie wie jeszcze, że przyjdzie mu się zmierzyć z wielkim bossem mafijnym i jego szajką.

Czytaj dalej

Jungle Fish 2

1. Dane podstawowe.정글피쉬2

Tytuł: Jungle Fish 2 (정글피쉬2, jeonggeul piswi 2)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2010

Liczba odcinków: 8

Czas trwania odcinka: 60 min

Obsada: Park Ji YeonHong Jong HyeonLee JoonSin So YulHan Ji WooYun Hui Seok

Gatunek: szkoła, przyjaźń, dramat.

2. Fabuła.

Baek Hyo Annajlepsza uczennica prestiżowego liceum Gahwa popełnia samobójstwo. Grupka  jej przyjaciół, nie mogąc pogodzić się ze śmiercią przyjaciółki, postanawia poznać przyczynę śmierci Baek Hyo An.

3. Muzyka.

Stonowana, przyjemna dla ucha oprawa muzyczna. Obok kpop’owych ballad (np. 김유희 (Apple Girl) – 슬픈 예감 (Feeling Sad) ) możemy usłyszeć anglojęzyczne utwory, np. cover Knockin On Heaven Door). W kilku scenach muzyka została użyta jako zapychacz. Nie lubię nadużywania tego zabiegu, a w Jungle Fish 2 było ich jednak sporo.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Biorąc pod uwagę fakt, iż większość głównych bohaterów to „gwiazdki k-pop’u” moje wymagania co do aktorstwa znacznie się obniżyły. Spotkało mnie miłe zaskoczenie, ponieważ nie było źle, a niektóre postacie były bardzo dobrze odegrane. Niestety Hong Jong Hyeon (były ulzzang – szerzej o tym zjawisku można poczytać np. tutaj) momentami był bardzo sztuczny, ale przynajmniej dobrze się prezentował na ekranie. Natomiast podobał mi się Lee Jun z boysband’u MBLAQ. Był naturalny, a jego postać najbardziej mnie zaciekawiła. Czas na panie. Otóż główną postać żeńską zagrała młodziutka Ji Yeon z girlsbandu T-ara. Wypadła przyzwoicie, chociaż miała dość proste zadanie, gdyż jej bohaterka praktycznie cały czas była poważna i patrzyła na wszystkich z góry. Dobre wrażenie pozostawiła także odtwórczynie ról Lee Ra I i Gonji. Ta druga to zdecydowanie moja ulubiona postać żeńska w tej dramie. Była oryginalna i bardzo wiarygodna ze swoim „dziwacznym” hobby. Postaci drugoplanowych jest mnóstwo. W końcu akcja dzieje się głównie w szkole. Zdecydowanie moją uwagę przykuł Kim Dong Beom (Into The Firejako Bae Tae Rang, czyli „Kanapkę”. Interesująca postać, wnosząca sporo pozytywnej energii swoim podejściem do życia i żywiołowością. Wypadałoby jeszcze wspomnieć o odtwórcy roli nauczyciela Jeong’a, czyli Yun Hui Seok. Według mnie wypadł bardzo dobrze i świetnie pasował do granej przez siebie postaci.

5. Ogólna ocena.

Zaletą dramy jest niewielka liczba odcinków oraz skupianie się w kolejnych odcinkach na innym bohaterze. Dzięki temu możemy bliżej poznać całą grupkę przyjaciół. Najbardziej podobała mi się historia An Ba Woo. Fabuła początkowo jest wciągająca, jednak gdy jasne już się staje dlaczego Baek Hyo An popełniła samobójstwo tempo siada i zaczyna wiać nudą. Ostatnie 2 odcinki przebrnęłam chyba wyłącznie dla „ładnych twarzy” na ekranie. Niestety zwieńczenie fabuły nie usatysfakcjonowało mnie, gdyż dla mnie zachowanie Baek Hyo An było niezrozumiałe. Mogę powiedzieć jedno – jest to powtórka z rozgrywki z Jungle Fish. W Polsce powszechnie panuje zupełnie inne podejście do edukacji. Dlatego też tematyka może wydać się przedramatyzowana. Chociaż nie trzeba przez Jungle Fish 2 sięgać po Jungle Fish, to jednak radzę tak uczynić by lepiej orientować się w poruszanych kwestiach. Tak czy inaczej seria warta obejrzenia, nie tyle dla głównego wątku, co dla ciekawych wątków pobocznych. Poruszono wiele kwestii dość drażliwych – jak np. ciąża nieletniej, prześladowanie przez rówieśników, problemy w domu, poczucie wyobcowania. Polecam miłośnikom dram szkolnych z bardziej poważną fabułą.

Ocena: 6/10

Polskie napisy

Trailer

Into The Fire

1. Dane podstawowe.pohwa sokeuro

Tytuł: Into The Fire (pohwa sokeuro, 포화 속으로, 71: Into The Gunfire, “Mom, I might die today…”)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2010

Czas trwania: 120 min

Obsada: T.O.P., Kwon Sang UCha Seung WonKim Seung U

Gatunek: wojenny, dramat.

2. Fabuła.

Oparta na prawdziwych wydarzeniach.

Wojna koreańska, lata 50. XX wieku. 71 uczniów zostaje zaciągniętych do wojska. Po krótkim szkoleniu dostają zadanie by bronić za wszelką cenę pewnego gimnazjum. Ich przywódcą zostaje O Jang Beom. Musi on nie tylko  zmierzyć się z żołnierzami Korei Północnej, ale i utrzymać rygor w swoich szeregach.

3. Muzyka.

Piękny, wzruszający soundtrack. Muzyka jest idealnie dopasowana do obrazu, możemy ją usłyszeć w dobrze wybranych momentach, a pod koniec potęguje niezwykły dramatyzm losów postaci.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Miałam spore obawy co do filmu, gdyż w główną rolę wcielił się T.O.P (IRIS). Do tej pory nie miał okazji pokazać się w wymagającej roli – w końcu w IRIS mało co się odzywał i jedynie chodził i z pistoletem. W Into The Fire sprawy mają się inaczej. Uważam, że jego postać jest ciekawa i do tego bardzo dobrze, wiarygodnie odegrana. Po prostu zaimponował mi, ale w dużej mierze jest to zasługa świetnej konstrukcji postaci. Otóż obok przejęcia odpowiedzialności za życie 70 kolegów i stawienie oporu wrogiej armii, przede wszystkim pragnie przeżyć i wrócić do domu, ujrzeć znów twarz matki. Podobał mi się także „ten zbuntowany”, czyli Gu Gap Jo –  w tej roli Kwon Sang U. Możemy zaobserwować jak jego bohater, pod wpływem doświadczeń wojny, zmienia się i pokazuje co znaczy honor i odwaga. W filmie możemy także zobaczyć Kim Seung U (IRISATHENA) w roli Gang Seok Dae. Kolejna jego kapitalna rola, bardzo wiarygodny. Jak zwykle musi być też ten „zły”, czyli Cha Seung Won (ATHENA). Ze swoim męskim wyglądem i hipnotyzującym głosem świetnie nadaje się na czarnych bohaterów. Czekam na jego rolę w komedii – jestem ciekawa jak sobie poradzi w swojej najnowszej produkcji (właśnie komedii romantycznej) Best Love. To tyle, jeżeli chodzi o głównych bohaterów. Jest to film wojenny, więc przez ekran przewija się mnóstwo żołnierzy, wszyscy wypadli przyzwoicie.

5. Wykonanie techniczne.

Mistrzostwo. Pierwsze minuty filmu oszołomiły mnie. Dosłownie. Pomyślałam sobie – kto im robił te efekty batalistyczne? Nie wiem, ale ktokolwiek to był to należą mu się pokłony. Bardzo realistyczne i widowiskowe kino wojenne, które na długo zapada w pamieć swoją szczegółowością i realizmem. To trzeba zobaczyć!

6. Ogólna ocena.

Widziałam bardzo wiele amerykańskich filmów wojennych. Into The Fire nie odstaje ani na krok (a nawet bym powiedziała, że przewyższa mnóstwo znanych produkcji) w efektach batalistycznych. Na szczęście jest mniej patosu i co ważne – brak pokrzepiających monologów umierających. Zawsze mnie to drażni w filmach prosto z Hollywood. Bohater pada pod wpływem kilkunastu kul, ale zamiast umrzeć, krztusi się krwią przez 10 min i prawi morały (najlepiej swojemu przyjacielowi lub komuś z kim się nie dogadywał wcześniej). W Into The Fire jak mają umierać to umierają. Oczywiście jest, zwłaszcza pod koniec, sporo heroizmu, jednak nie raziło mnie to, ponieważ miał to być także hołd poległym naprawdę w tej wojnie. Film podzieliłabym na trzy części: pierwsza jest pełna widowiskowych wybuchów, batalistyki; druga: znacznie spokojniejsza, gdzie możemy bliżej poznać główne postacie; trzecia: powtórka z rozgrywki, czyli bomby, strzały, czołgi, krew itp. Dobra fabuła pozwala na lepsze poznanie i zrozumienie bohaterów, głównie O Jang Beom. Przebłyski jego wspomnień związanych z matką są wzruszające, zwłaszcza porównanie ciężarówki jak wyjeżdżał z rodzinnego miasta z ciężarówką na froncie, pełną rannych żołnierzy. Podobało mi się, że nie wpleciono żadnego wątku romantycznego, co często zdarza się w filmach wojennych (chociaż przez moment myślałam, że coś będzie między O Jang Beom i panią pielęgniarką, ale na szczęście nie było :)). Into The Fire to dobry, widowiskowy, film wojenny z dobrą grą aktorską. Kilka scen na długo zapadnie mi w pamięć, wrażenia po seansie jak najbardziej pozytywne. Dawno nie widziałam tak dobrego filmu (nie tylko filmu wojennego), gorąco polecam – nie tylko dla fanów filmów wojennych, gdyż film jest także o młodych ludziach, którym przyszło stanąć do walki, o honorze, odwadze i przyjaźni.

Ocena: 9/10

Trailer

Zmiana adresu bloga

Od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad zmianą adresu bloga. Wynikało to z dwóch powodów:

  1. serialeazjatyckie to trochę za długa nazwa,
  2. nie oddawała ona charakteru bloga, gdyż większość zamieszczonych komentarzy dotyczy filmów a nie dram.

Więcej zmian nie planuję. Nazwa madebyazja wydaje mi się najbardziej trafna. Zrezygnowałam z angielskiej wersji Azji „Asia”, ponieważ w języku polskim jest to imię, więc wolałam nawiązać do ojczystego języka. Za wszelkie trudności wynikające ze zmiany adresu przepraszam. Nie wiem do końca jak wordpress radzi sobie z przekierowaniami…mam nadzieję, że dobrze.

Na koniec wspomnę jeszcze tylko o statystykach bloga. Powstawał on w bólach i bez większych nadziei co do ilości odwiedzających. Dlatego też miło mi widzieć, że z każdym miesiącem tych odsłon jest więcej (oczywiście i postów jest więcej to nie ma co się dziwić ;p ). W kwietniu było ich 1 019, a póki co w maju jest ich 705, do tego bardzo duża ilość „klikaczy” 😀 Za co dziękuję.

Pozdrawiam!