Infernal Affairs 3

1. Dane podstawowe.mou gaan dou 3

Tytuł: Infernal Affairs 3 (Infernal Affairs III, wu jian dao 3, 无间道3)

Kraj: Hongkong

Rok produkcji: 2003

Czas trwania: 119 min

Główni aktorzy: Lau Dak WaLeung Chiu Wai

Gatunek: thriller, akcja, kryminał, dramat.

2. Fabuła.

Trzecia część trylogii. Oficjalny polski tytuł: ,,Infernal Affairs: Piekielna gra 3”.

Po śmierci Yan’a Lau wraca do pracy w policji. Tym razem postanawia udowodnić, że nowy członek wydziału, Yeung Gam Wing, jest wtyczką mafii. Lau nie zdaje sobie sprawy, że sam jest pod baczną obserwacją.

3. Muzyka.

Podobnie jak w dwóch poprzednich częściach – rewelacyjny soundtrack. Słowa zachwytu są zbędne, gdyż to trzeba po prostu usłyszeć.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

W głównych rolach znów możemy oglądać Lau Dak Wa (Andy Lau) i Leung Chiu Wai. O ile w pierwszej części zdecydowanie bardziej podobał mi się ten drugi jako Yan, o tyle w trzeciej moim faworytem jest Andy Lau jako Lau Gin Ming. Wynika to głównie ze scenariusza, który skupia się właśnie na jego postaci. Jego stopniowe popadanie w szaleństwo robi wrażenie. Z postaci drugoplanowych moją uwagę  przykuł Li Ming jako inspektor Yeung Gam Wing – wykreował tajemniczą i interesującą postać.

5. Wykonanie techniczne.

Bez zarzutu. W trzeciej części jest niewiele scen akcji, ale te które możemy zobaczyć są bardzo dobre.

6. Ogólna ocena.

Infernal Affairs 3 klimatem przypomina część pierwszą. Ponownie rozpoczyna się gra kto kogo pierwszy zdemaskuje. Film wciąga, jednak widz może czuć się zdezorientowany przez wzgląd na liczne retrospekcje. Dlatego też doradzam oglądanie całej trylogii razem (bądź też w niewielkich odstępach czasu). Trzecia część ostatecznie zamyka wątki, które nie do końca zostały wyjaśnione w pierwszej części. Na podkreślenie zasługuje genialna rola Lau Dak Wa (Andy Lau). Ze wszech miar tragiczna postać, zmierzająca do samo-destrukcji, a na samym końcu było mi go po prostu żal. Kilka scen na bardzo długo zapadnie mi w pamięć np. gdy Lau przegląda się w lustrze i widzi zamiast swojej twarzy twarz Yan’a, bądź też przedostatnia scena, gdy Lau wystukuje Morse’m słowo HELL. Rzadko zdarza się by kolejne części były na takim samym poziomie jak pozostałe – Infernal Affairs 3 pokazuje, że można. W skrócie – świetny scenariusz, wielopłaszczyznowi bohaterowie, rewelacyjna oprawa muzyczna, klimat, dobre zakończenie, gorąco polecam.

Ocena: 9/10

Trailer

Jungle Fish

1. Dane podstawowe.정글피쉬

Tytuł: Jungle Fish (정글피쉬)

Kraj: Korea

Typ: TV Film

Rok produkcji: 2008

Czas trwania: 60 min

Główni aktorzy: Park Bo YeongKim Su Hyeon

Gatunek: dramat, szkoła, przyjaźń.

2. Fabuła.

W jednej z koreańskich szkół średnich wychodzi na jaw, iż grupka uczniów otrzymała arkusze egzaminacyjne jeszcze przed samym egzaminem. Rozpoczyna się śledztwo w sprawie – zarówno władz szkoły jak i uczniowskie.

3. Muzyka.

W filmie jako całości wykorzystana niewiele motywów muzycznych. Jednak te, które są dobrze wpasowują się w tło.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Pod względem gry aktorskiej nie jest najgorzej, mogło być lepiej, a jest przeciętnie. Żadna z postaci nie zwróciła mojej szczególnej uwagi. Bohaterowie są poprawnie odzwierciedleni, bez jakichś wybitnych ról.

5. Wykonanie techniczne.

Poprawne, bodajże tylko raz zauważyłam widoczny cień kamery, a tak wszystko wygląda dobrze.

6. Ogólna ocena.

Jest to film telewizyjny w dodatku szkolny – te dwa czynniki sprawiły, iż nie spodziewałam się wiele. Co prawda, w warunkach polskich afera, którą przedstawiono w Jungle Fish nie miałaby prawa bytu, dlatego też podczas oglądania miałam dziwaczne odczucia. Przede wszystkim zdaję sobie sprawę z faktu, iż w większości krajów ściąganie nie jest tolerowane i po prostu się tego nie robi (albo też robi tylko z znacznie mniejszym zakresie niż u nas). Jednak obrót spraw przedstawiony w Jungle Fish momentami sprawiał, że o mało nie zaczęłam się śmiać. Sam pomysł na fabułę i przyrównanie szkoły do dżungli – ciekawy, ale gorzej z wykonaniem. Kilkakrotnie obiło mi się o uszy, iż generalnie w Azji uczniowie nie mają lekko, że mają sporo zajęć lekcyjnych i pozalekcyjnych, do tego nastawienie na sukces i presja zarówno społeczeństwa jak i rodziny. Mimo to i tak film jest przedramatyzowany, zbyt wiele skrajnych emocji, których nie byłam w stanie uznać za realistyczne. Można zobaczyć, film nie jest długi, ale nie należy spodziewać się jakichś górnolotnych doznań po seansie.

Ocena: 4+/10