A Better Tomorrow

1. Dane podstawowe.Muieokja

Tytuł: A Better Tomorrow (mujeokja, 무적자, No Country)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2010

Czas trwania: 124 min

Obsada: Song Seung HeonJu Jin MoKim Gang UJo Han Seon

Gatunek: akcja, dramat.

2. Fabuła.

Remake filmu z 1986 r. z Hongkongu.

Film prezentuje historię Kim Hyeok, który zajmuje się  wraz z przyjacielem Yeong Chun handlem bronią w porcie Busan. Kim Hyeok mimo ugruntowanej pozycji targany jest wspomnieniami o swojej rodzinie. Podczas ucieczki z Korei Północnej do Południowej zostawił młodszego brata i matkę. Jak się okazuje jego brat – Kim Cheol jest przetrzymywany w jednym z północnokoreańskich więzień. Pewnego razu Kim Hyeok wyrusza do Tajlandii by spotkać się z tamtejszymi gangsterami w celach biznesowych, niestety zostaje zdradzony i pojmany przez policję. Po trzech latach odsiadki wraca do Busan w poszukiwaniu brata, który obecnie jest policjantem. Niestety Kim Cheol nie jest w stanie wybaczyć bratu tego jak potraktował swoją rodzinę w przeszłości…

3. Muzyka.

Soundtrack nie jest imponujący, dopiero pod koniec zaczyna budować klimat filmu, jednak z pewnością nie jest to mocna strona tego tytułu.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Po A Better Tomorrow sięgnęłam przez wzgląd na obsadę. Tak się złożyło, że dla Kim Gang U jestem w stanie obejrzeć wszystko – pokochałam jego grę po A Man’s Story i zdania prędko nie zmienię. Również zainteresował mnie Ju Jin Mo w obsadzie, bliżej znany mi z A Frozen Flower. Pierwszy z panów mnie nie zawiódł, natomiast drugi zaprezentował się dość nijako, chociaż to wynikało raczej z konstrukcji jego postaci. Co do pozostałych, bardzo podobał mi się Song Seung Heon – rewelacyjna postać i do tego kawał dobrej gry aktorskiej. No i ostatni z głównych postaci, czyli „czarny charakter” Jo Han Seon – przyzwoity występ, jednak bez rewelacji.

5. Wykonanie techniczne.

W filmie, zwłaszcza pod koniec, jest sporo widowiskowych strzelanin. Pod względem technicznym wszystko dopięte na ostatni guzik.

6. Ogólna ocena.

Niestety moje nadzieje związane z tym tytułem były większe. Przede wszystkim przez dość sporą część film jest dość nużący i tak naprawdę nie wiadomo co i dlaczego. Historia braci jest odkrywana bardzo powoli, a później nagle akcja przyspiesza. Początkową nudę rekompensuje końcówka, która jest przyzwoitym, dynamicznym i widowiskowym kinem akcji. Zakończenie określiłabym jako dość „odważne”, gdyż zaskoczyło mnie i to pozytywnie, zawsze lubię filmy, których twórcy na siłę nie dają bohaterom 9 żyć. O czym jest A Better Tomorrow? Przede wszystkim o miłości braterskiej i trudnych relacjach jakie się wykreowały między nimi. Osobiście bardzo podobał mi się watek przyjaźni, lojalności między Kim Hyeok i Yeong Chun. Tego drugiego bardzo polubiłam i uważam za najlepszą postać w całym filmie. Film nie był stratą  czasu, jednak nie mam odniesienia do pierwowzoru, więc nie wiem jak na jego tle wypada koreańska wersja. Polecam fanom kina akcji – nie powinni być zawiedzeni.

Ocena: 7/10

Polskie napisy (mojego autorstwa)

 

Buzzer beat

1. Dane podstawowe.ブザー・ビート

Tytuł: Buzzer Beat (ブザー・ビート)

Kraj: Japonia

Rok produkcji: 2009

Liczba odcinków: 11

Czas trwania odcinka: 54 min

Główni aktorzy: Yamashita TomohisaKitagawa Keiko

Gatunek: romans, komedia, sport.

2. Fabuła.

Kamiya Naoki to młody koszykarz, który marzy o wielkiej karierze sportowej. Niestety droga ku jego celom jest trudna,a on sam nie jest zadowolony z siebie. Jego dziewczyną jest Nanami Natsuki – cheerleaderka jego drużyny koszykarskiej. Poznajemy także skrzypaczkę Shirakawa Riko, która mieszka w sąsiedztwie Naoki’ego. Mimo, iż są sąsiadami nie wiedzą o swoim istnieniu, a do ich spotkania dochodzi przez przypadek…

3. Muzyka.

Bardzo przyjemny soundtrack. Ze względu na profesję głównej aktorki możemy usłyszeć sporo klasycznych utworów. Muzyka dobrze wpasowuje się w klimat serii.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Para głównych bohaterów, a zwłaszcza Yamashita Tomohisa, który wcielił się w rolę Kamiyi Naoki’ego, spisali się bardzo dobrze, przyjemnie się ich ogląda na ekranie i wiarygodnie odzwierciedlają swoje postacie. Podobała mi się także rola drugoplanowa Kaneko Nobuaki, czyli Yoyogi Ren – pasuje do roli „tych złych”. Postaci drugoplanowych jest sporo i żadna z nich ani nie wywarła na mnie piorunującego wrażenia ani nie irytowała.

5. Wykonanie techniczne.

Przyzwoite, zwłaszcza mecze koszykarskie wyglądały profesjonalnie i cieszyły oko.

6. Ogólna ocena.

Z góry przepraszam za krótką i niepełną ocenę, ale dramę tę widziałam dawno temu. Wpis zostanie uzupełniony, jeżeli obejrzę ją ponownie.

Drama jako całość prezentuje się bardzo dobrze. Wg mnie najmocniejszą stroną Buzzer Beat są dojrzali, realistyczni bohaterowie. Relacje romantyczne między bohaterami również na plus. W zalewie głupkowatych komedii romantycznych z oklepanymi postaciami można jednak wyłuskać jeszcze takie perełki. Determinacja głównego bohatera jest imponująca i wie on, że do marzeń dociera się wyboistą drogą wielu wyrzeczeń i przelanego potu. Nie zabrakło elementów komediowych, które pojawiają się we właściwych momentach. Wszelkie mecze są widowiskowe i fani koszykówki nie powinni być zawiedzeni. Jak na produkcję japońską dość imponujący był pocałunek (z 8 odcinka o ile się nie mylę) – zdziwiłam się co nie miara. Wspomnę jeszcze tylko, że dramę ogląda się bardzo szybko i przyjemnie, akcja jest płynna, sporo się dzieje. Jeśli chodzi o dramy japońskie to zdecydowanie jedna z najlepszych.

Ocena: 8/10