The Man From Nowhere

1. Dane podstawowe.ajeossi

Tytuł: The Man From Nowhere (ajeossi, 아저씨, Mister)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2010

Czas trwania: 119 min

Obsada: Won BinKim Sae Ron

Gatunek: akcja, dramat.

2. Fabuła.

Cha Tae Sik to właściciel lombardu i tytułowy Człowiek  Znikąd. Nie utrzymuje on kontaktów z sąsiadami, a jedynym jego gościem jest dziewczynka – So Mi, której matka wpada w tarapaty. Wraz z córką zostaje ona porwana, a gangsterzy obiecują je uwolnić gdy Cha Tae Sik wykona dla nich pewne zadanie. By uratować So Mi mężczyzna zgadza się na warunki porywaczy, jednak nie wiedzą oni z kim tak naprawdę mają do czynienia…

3. Muzyka.

Oprawa muzyczna mnie zachwyciła. Melodie – głównie partie smyczkowe, są idealnie dopasowane  do obrazu i z wielką przyjemnością ogląda się film.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Won Bin bardzo zaskoczył mnie swoją postacią. Do tej pory widziałam go w produkcjach, gdzie wcielał się rolę młodzików, którzy są raczej „słodcy” niż „męscy” (np. w filmie wojennym Taegukgi). Natomiast w The Man From Nowhere mógł pokazać na co go stać. Efekt jest rewelacyjny – nie dość, że dobrze wygląda na ekranie (nie od dziś wiadomo, że kawał z niego przystojniaka) to jeszcze udowodnił, że potrafi grać w filmach akcji bohaterów z krwi i kości. Znalazłam informację, że trenuje  taekwondo – widać to w scenach walk. I taka mała dygresja – powinien nosić tylko i wyłącznie garnitury, gdyż do twarzy mu w nich (w sumie we wszystkim dobrze wygląda :P). Odnośnie postaci dziewczynki, w którą wcieliła się Kim Sae Ron – bardzo dobrze się zaprezentowała, zwłaszcza w scenach płaczu.

5. Wykonanie techniczne.

Jedno słowo- rewelacja. Tylko tak mogę skwitować to co dzieje się na ekranie. Sceny walk są świetne – dynamiczne i trudno oderwać od nich wzrok. W filmie zawarto zarówno strzelaniny jak i walki na noże, bijatyki w ręcz. Układy stoją na bardzo wysokim poziomie, efekty specjalne cieszą oko, całość dopięta na ostatni guzik. Zwieńczeniem kunsztu choreografii walk jest finałowa scena w marmurowej sali, która zapiera dech w piersiach.

6. Ogólna ocena.

Nie ukrywam, że film bardzo mi się podobał i chociaż fabularnie jest to dla mnie mieszanka Leona zawodowca i Uprowadzonej – to film zdecydowanie nie nudzi. Niby wszystko już było, ale nie w takim wydaniu. Mimo, iż film trwa 2h to czas przy jego oglądaniu mija na tyle szybko, iż chce się więcej. Akcja jest dynamiczna, sporo dzieje się na ekranie i chociaż wszystko kręci się wokół odnalezienia uprowadzonych osób, to wpleciono w fabułę również wątki z  życia głównego bohatera jak i działalność gangsterów. I muzyka i gra aktorska na bardzo dobrym poziomie. Na szczęście nie zrobiono z tego filmu rzewnej historyjki o zemście tylko dobre kino akcji z wiarygodnym bohaterem. Niestety nie mogę znaleźć większych minusów, gdyż wszystko mi się podobało. Jedyną niewielką wadą jest zakończenie, ale tak czy inaczej nie było ono aż takie złe. Film momentami wzrusza innym razem wbija w fotel ciekawymi pojedynkami. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, polecam poświęcić te 2 h, gdyż naprawdę warto. W swoim gatunku jest to z film z najwyższej półki.

Ocena: 10/10