Akai Ito

1. Dane podstawowe.Red Thread

Tytuł: Akai Ito (赤い糸, Red Thread)

Kraj: Japonia

Rok produkcji: 2008

Liczba odcinków: 11

Czas trwania odcinka: 45 min

Główni aktorzy: Mizobata JunpeiMinamisawa Nao

Gatunek: dramat, romans.

2. Fabuła.

Na podstawie powieści.

Tytułowa czerwona nić odnosi się do chińskiej legendy, wg której bogowie wiążą nią nierozerwalnie losy ludzi, którzy są sobie przeznaczeni w miłości. Takemiya Mei urodziła się 29 lutego, gdy była małą dziewczynką w swoje urodziny właśnie, spotkała  chłopca Nishino Atsushi, który o dziwo również tego samego dnia obchodził swoje urodziny. Oboje spotykają się ponownie, chociaż nie zdają sobie sprawy z faktu, iż poznali się już wcześniej, rodzi się nimi nimi niezwykła więź. Oboje  będą musieli zmierzyć się z dramatycznym biegiem wydarzeń.

3. Muzyka.

Przyznaję się bez bicia, że dramę widziałam ponad pół roku temu i po prostu nie pamiętam kompletnie ścieżki dźwiękowej – jak widać nie urzekła mnie.

4. Gra aktorska.

Zarówno główni bohaterowie jak i drugoplanowe postaci spisali się przyzwoicie. Trzeba przyznać, iż w dramie pełno jest scen rozpaczy, w których wyrażanych jest dużo emocji i zostały wykonane bez większych uchybień.

5. Wykonanie techniczne.

Bez zarzutu.

6. Ogólna ocena.

Ah.. drama ma ciekawą linię fabularną – legenda z czerwoną nicią łączącą kochanków mogłaby być wykorzystana do bardzo dobrego scenariusza, niestety nie tym razem. Drama z pewnością nie jest dla osób, które poszukują romansu na zabicie czasu. Ilość dramatycznych wydarzeń i problemów z jakimi zmagają się główni bohaterowie jest ogromna i aż żal mi było, że tyle nieszczęścia ich spotyka. Wg mnie nadmiar tragedii jest przesadzony i spokojnie można by było nim obdarować kilka dram. Mamy tutaj wątek narkotyków, choroby, samobójstw, samotności i oczywiście miłości. Mimo to nie można odmówić, iż seria jest wzruszająca, a siła psychicznej wytrzymałości głównych bohaterów imponująca. Zakończenie o dziwo satysfakcjonujące.

Ocena: 5+/10

Mischievous Kiss

1. Dane podstawowe.Playful Kiss

Tytuł: Mischievous Kiss (Playful Kiss, Naughty Kiss, jangnanseureon kiseu,

장난스런 키스)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2010

Liczba odcinków: 16 + 7(web)

Czas trwania odcinka: 70 min / 12 min

Główni aktorzy: Kim Hyeon Jung, Jeong So Min

Gatunek: komedia romantyczna.

2. Fabuła.

Na podstawie mangi Itazura na kissu autorstwa Tada Kaoru.

O Ha Ni to jedna z najgorszych uczennic w swojej szkole. Los chciał, że zakochuje się w szkolnym geniuszu Baek Seung Jo. Dziewczyna od dłuższego czasu zwleka z wyznaniem swoich uczuć, jednak kiedy w końcu wręcza mu list miłosny – Baek Seung Jo bez żadnych skrupułów odrzuca jej uczucia i wyśmiewa błędy ortograficzne w doręczonym liście. Na domiar złego dom O Ha Ni zawala się w wyniku niewielkiego trzęsienia ziemi. Wraz z ojcem wprowadza się do przyjaciela jej rodzica. Jak się okazuje ów przyjaciel to ojciec samego Baek Seung Jo. Czy O Ha Ni uda się zdobyć serce ukochanego?

3. Muzyka.

Soundtrack standardowy – w większości smętne utwory bez wyrazu jakich wiele w dramach.

4. Gra aktorska.

Odtwórczyni głównej roli – Jeong So Min – wypadła dobrze jako dziewczyna, która mimo przeciętnego intelektu ciężką pracą dąży do zdobycia postawionych sobie celów. Jednak na dłuższą metę konstrukcja jej postaci była irytująca i zdecydowanie zbyt nachalnie uganiała się za swoim obiektem uczuć (chociaż to już wynika ze scenariusza…). Natomiast Kim Hyeon Jung jako Baek Seung Jo chyba aż za bardzo się wczuł w rolę nieczułego geniusza. Niestety nawet w scenach, w których powinien okazywać emocje jego mimika twarzy była niewzruszona. Wyglądało to dość nienaturalnie i z pewnością można było nad tym popracować. Ozdobą serii jest niewątpliwie Jeong Hye Yeong, która wcieliła się w rolę matki głównego bohatera. Wszelkie jej działania, intrygi były interesujące i na tyle zabawne iż przy każdym kolejnym odcinku oczekiwałam co też nowego wymyśli. Odnośnie drugoplanowych postaci to chciałabym jeszcze wyróżnić Lee Tae Seong, czyli przyjaciela O Ha Ni. Spisał się bardzo dobrze zarówno w scenach komediowych jak i poważnych.

5. Wykonanie techniczne.

Bez zarzutu. Scenografie są dopracowane i bardzo starannie starano się maskować  wnętrza, które były nagrywane w studio – chodzi mi tutaj głównie o restaurację ojca O Ha Ni.

6. Ogólna ocena.

Jest to jedna z tych dram, którym śmiało można przylepić łatkę „łatwa, lekka i przyjemna”. Zwłaszcza pierwsze odcinki oferują sporo zabawnych gagów, sytuacji, kilka parodii koreańskiego show-biznesu. I chociaż Kim Hyeon Jung był dość „drętwy” to dobrze wychodziły mu sceny pocałunków – zwłaszcza scena w deszczu. Nie obyło się bez zapychaczy, ale aż tak bardzo nie raziły. Drama ma swoje zalety, ale arcydziełem na pewno nie jest i nie sięgnę po nią po raz wtóry. Seria dobra na zabicie czasu, a przy okazji można się pośmiać i popatrzeć na przystojne lico Kim Hyeon Jung.

Ocena: 6/10