A Frozen Flower


1. Dane podstawowe.                                                                                                                               ssang hwa jeom

Tytuł: A Frozen Flower (ssang hwa jeom, 쌍화점)

Kraj: Korea

Rok produkcji: 2008

Typ: Film

Czas trwania: 133 minuty

Obsada: Jo In SeongJu Jin MoSong Ji Hyo

Gatunek: historyczny, romans, dramat, erotyczny.

UWAGA! Film zawiera wiele brutalnych oraz erotycznych scen, więc jest przeznaczony dla widzów pełnoletnich.

2. Fabuła.

Film przedstawia historię Króla, który werbuje młodych chłopców, by wyszkolić ich na swoją gwardię przyboczną. Jeden z nich –  Hong Rim, staje się zaufanym przyjacielem i kochankiem króla w jednej osobie. Niestety król nie mogąc począć dziedzica naraża się na nieprzychylność ministrów i cesarza. W związku z tym prosi Hong Rim o pomoc. Ma on przejąć jego rolę w sypialni królowej i począć następcę tronu. Hong Rim niechętnie zgadza się wykonać wolę króla, nie wie jeszcze jak bardzo ta decyzja odmieni jego życie.

3. Muzyka.

Soundtrack jest bardzo dobry. Mamy tutaj wiele utworów granych na tradycyjnych instrumentach oraz pieśni. Wszystko dobrze komponuje się w fabułę. Osobiście bardzo spodobała mi się pieśń króla pod koniec filmu.

4. Gra aktorska/Bohaterowie.

Główni aktorzy, czyli Jo In Seong oraz Ju Jin Mo wypadli rewelacyjnie. Są oni bardzo mocnym punktem  tego filmu. Zwłaszcza odtwórca roli króla. Postacie są bardzo ciekawe i zmagają się z trudnymi wyborami, zwłaszcza Król, który musi wybierać między miłością a prawem. Jedyną główną bohaterką kobiecą jest Królowa. Wiarygodnie odzwierciedlona postać, jak na królową przystało była dostojna i pełna dumy.

5. Wykonanie techniczne.

O ile sceny walk uważam za przesadzone – za wiele w nich wyszukanych wyskoków, ruchów, lejącej się nie wiadomo skąd krwi (gdyby każde zranienie kończyło się taką fontanną krwi chyba nikt nie przeżyłby dzieciństwa), o tyle pozostałe elementy są bardzo dobre. Co prawda raziły mnie sceny pościgów – chodzi mi tutaj o zbyt czytelne ukazanie, że konie na których jeżdżą w przybliżeniach są sztuczne. Początkowo także peruki uznałam za zbyt sztuczne, jednak im dalej w film tym mniej się zwraca na to uwagę. Jest to jeden z tych filmów historycznych, który posiada rewelacyjne szczegóły scenografii. Wnętrza pomieszczeń były dopracowane, pełne przepychu (ale bez przesady) do tego stroje!  W niewielu filmach widziałam tak pięknie zdobione, kolorowe kostiumy. Natomiast scena tańca mieczy na długo pozostanie mi w pamięci.

6. Ogólna ocena.

Film porusza problem lojalności wobec władcy, jego uwielbienia i granic tej ,,miłości”,  a także roli pożądania. O tym, że miłość może mieć różne oblicza, a uczucie przychodzi w najmniej niespodziewanym momencie. Zakończenie dramatyczne, a ostatnia scena podkreśla piękne, szlachetne uczucie Króla do Rim’a, który był dla niego nie tyle kochankiem co pokrewną duszą, przyjacielem. Ogólne wrażenia po seansie mam pozytywne – mimo wspomnianych wad. Sceny erotyczne, chociaż było ich bardzo wiele, były w granicach ,,dobrego smaku”, więc nie rażą. Do tego dobry soundtrack, scenografia i aktorzy. Film powinien spodobać się fanom filmów  historycznych z romansem jako wątkiem głównym.

Ocena: 8/10

napisy PL

4 uwagi do wpisu “A Frozen Flower

  1. Mnie osobiście film się podobał, chociaż potrzebowałam go obejrzeć jeszcze raz, nie tylko by wyłapywać wszystkie sceny z No Min Woo 😉
    O ile uczucie między królem a Hon Lim jest niemal platoniczne, pełne czułości i widoczne dla każdego, o tyle teoretycznie wątek z królową, bardziej opiera się wyłącznie na pożądaniu. Rzadko kiedy kochankowie rozmawiają, a jeśli już brak jednak tego uczucia, które promieniałoby od ich osoby, widoczne byłoby przy dyskretnych spojrzeniach, chwilach osobności. I niby pojawia się tam miłość, widać jak bardzo zależy im obojgu na sobie, o tyle trudno mi trochę się do tego przekonać.
    Jeszcze ostatnia scena jest zastanawiająca, gdyż można ją odebrać na dwa sposoby, zarówno jako retrospekcję, bądź też ukazanie, iż jedynym prawdziwym uczuciem w tym całym trójkącie ludzkich namiętności, był związek Hon Lima z królem.
    Osobiście, chociaz uważam film za dość osobliwy, muszę przyznać, iż naprawdę mi się podoba. Dawno już nic nie wywarło na mnie takiego wrażenia, w tym również zaskoczenia, pozytywnego. Przyznam się również, iż przez pół filmu zastanawiałam się czy Rain to Rain aby na pewno. A! I jeszcze coś co mnie bardzo urzekło to głos wszystkich aktorów. Używali oni innego języka, takiego jaki panuje na dworze, co jest oczywiste, ale wszystko miało wspaniałą intonację i ogólnie, wszyscy główni aktorzy potrafili doskonale modulować barwę głosu, sprawiając iż był hipnotyzujący.
    Oceniam podobnie 8/10, bo zarówno sceny walki były przesadzone, taki i scen erotycznych było moim zdaniem może nie tyle za dużo, ile były z lekka za długie. Ogólnie, jednak odnoszę pozytywne wrażenie 😉

  2. Co do ostatniej sceny – moim zdaniem był to wyraz prawdziwego uczucia jakim Król darzył swojego przyjaciela i kochanka w jednej osobie. W sumie w prawdziwość miłości Króla do Rim’a byłam w stanie uwierzyć bardziej niż w uczucie Królowa-Rim.

  3. Pingback: The Classic | Recenzje dram i filmów azjatyckich

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s